No dobra, szwy zdjęte. Wsio się ładnie zagoiło, temat chyba szczęśliwie za nami. Wet proponował jeszcze dwa dni w kaftaniku, ale zdecydowaliśmy się dać jej szansę. Po zdjęciu ubranka okazało się, że nasza kotka zaczęła się zachowywać, jakby dostała zespół ADHD. Biega jak opętana, dostała ochoty na zabawę, rozpoczęła łowy. Od południa nic nie śpi tylko rozrabia. No, trochę pomruczała na brzuchu, ale teraz znowu jest tak aktywna, że zaczynam się niepokoić
A te fotki w ramach wspomnień spokojnego i "grzecznego" kota.
Oby ten straszny kaftanik już nigdy nie był potrzebny.
No i oczywiście dziękujemy za kciuki i słowa wsparcia.