Strona 14 z 29

Re: Pazurki

: 07 maja 2013, 13:52
autor: Joanna P.
Dzięki za podpowiedź - wypróbuję na pewno u siebie, bo mój Mr Moo Moo też walczy jak lew ;-))

Re: Pazurki

: 07 maja 2013, 13:54
autor: Ekaterina
Dzisiaj Próbowałam tego na Władeczku,trwało to chwilę nawet się nie zorientował <mrgreen>

Re: Pazurki

: 07 maja 2013, 13:57
autor: Joanna P.
:-) mam nadzieję na podobną reakcję Moofina, którego zwykle trzymam na podłodze w ręczniku, niemal na nim siedząc ... Z Guciem na szczęście nie mam tego problemu :-)

Re: Pazurki

: 07 maja 2013, 13:59
autor: Ekaterina
Jestem ciekawa,proszę dać znać jak poszło.

Re: Pazurki

: 07 maja 2013, 14:01
autor: MoniQ
U nas początkowo manicure był robiony na raty i z awanturami. Okazało się, że kotu nie pasuje narzędzie. Mieliśmy taką gilotynkę i ona nie działała zbyt dobrze, miażdżyła pazurki i chyba Khaleesi po prostu sprawiało to dyskomfort.
Zmieniliśmy na nożyczki i od tej pory kota podczas obcinania pazurków leży zrelaksowana, czasem wręcz przysypia.

Metoda ze spinką niezła :)

Re: Pazurki

: 07 maja 2013, 14:05
autor: Joanna P.
MoniQ ja już też zmieniłam narzędzie z gilotynki na nożyczki - różnica jest taka, że nożyczkami obcinanie idzie szybciej, ale bunt Moo Moo jest niezmienny - jego łapki są nietykalne i już ;-))
Dam znać na pewno <mrgreen>

Re: Pazurki

: 07 maja 2013, 14:49
autor: Danusia
Ekaterina pisze:U mnie obcięcie pazurów graniczyło z cudem,wiozłam do weterynarza.Ostatnio Jadzia tak skutecznie broniła się przed obcięciem,że wet został pogryziony i podrapany.Doktor powiedział,że zna sposób żeby nie było tyle stresu.Zapiął jej spinke do włosów ,,żabkę,,na karku,cała operacja twała minutę.Kot po prostu zastygł.

Czy mozesz odrobinę dokładniej opisać ten sposób <mrgreen>

u mnie Koloruś pięknie daje tylne łapki , przednie juz gorzej czasami chce mnie złapać ząbkami za palec ale z Kalutkiem mamy cyrk <lol> taki sopran mamy ,że hej i zabiera te łapki , chowa jak potrafi ,jeszcze tylnie pół biedy ale przednie ,a mnie serce pęka <lol>

Re: Pazurki

: 07 maja 2013, 15:00
autor: AgnieszkaP
Zaintrygował mnie ten sposób. Też walczę z Belluchną, tył "na śpiocha" obetnę, ale z przodem jest bardzo ciężko.

Re: Pazurki

: 07 maja 2013, 15:41
autor: asiak
A ja się pochwalę, moje Pumpelki dają obciąć pazurki bez większych problemów :-) Cały zabieg trwa dosłownie chwilkę :-) Od samego początku jak je mam, byłam konsekwentna przy obcinaniu, nigdy nie pozwoliłam kotu uciec :-)
Nie są zachwycone obcinaniem pazurków, ale idzie nam to bardzo sprawnie :-)

Re: Pazurki

: 07 maja 2013, 19:12
autor: Ekaterina
Danusia,wet przypiął Jadzi taką żabkę do spinania włosów,na kark w taki sposób jak kocia mama nosi swoje małe,żebym tego nie widziała to pewnie bym nie uwierzyła nikomu na słowo,ale tak było.Siedziała spokojnie.Wypróbowałam to na małym tez siedział spokojnie obcięłam pazurki spokojnie.Pomyślałam jak tak dobrze poszło pójdę za ciosem i obetnę Jadzi,ale kurcze nie było juz tak słodko darła się okropnie i wierzgała.Jestem w szoku,miałam nadzieję że będzie ok,bo weta mam 20 km od siebie a Jadwiga strasznie nie lubi auta <suchy>