Cześć!
Dziś po południu kończę 3 tygodnie. Jestem bardzo zadowolony z tych, co się mną opiekują. Teraz myje mnie już tylko ta włochata, i to jest doskonała zmiana, bo tak jest o wiele przyjemniej. Słyszałem, że tamte dwie bezwłose tez są z tego zadowolone. Ale jeść dają tylko one, muszę coraz częściej im przypominać, żeby robiły trochę więcej, bo to, co mi dają to mi nie wystarcza. Ale jak zapiszczę, to zaraz biegną po następną porcję, więc nie jest źle. I takie są zadowolone, mówią, że ważę już 400 gramów. Nie wiem, czemu to niby takie fajne, ale niech się cieszą. Ta wyglądam:
Chodzenie nawet już mi wychodzi, coraz mniej mi się nogi rozjeżdżają, nawet już trochę podbiec potrafię, ale tylko na kocu albo na materacu, po tym śliskim brązowym jeszcze mi nie idzie. Wczoraj ugryzłem tę włochatą w brodę, była zachwycona, przewróciła się na plecy i mogłem się wspinać i turlać po jej szyi, było bardzo fajnie. Potem próbowałem podgryzać tę mniejszą bezwłosą, ona jest w ogóle najfajniejsza, najwięcej daje jeść, a potem mogę się z nią pobawić. Nawet pospać można!
______________________________________________________________