Strona 131 z 614
: 28 sie 2012, 08:29
autor: Sonia
Lenko, jak już uda się pozbyć kryształów to możesz potem do mokrego jedzenia dawać Bentleyowi
Takie coś To jest naturalny produkt z żurawiny, który pomaga utrzymywać prawidłowe pH moczu. Niektóre koty to lubią, więc musiałabyś spróbować. U mnie tylko Tami to jadł, Brysia nie chciała. Ale to dopiero potem, gdybyś przestała dawać paste Uro-pet, razem tego nie podawaj.
: 28 sie 2012, 09:06
autor: Miss_Monroe
Sonia pisze:Lenko, jak już uda się pozbyć kryształów to możesz potem do mokrego jedzenia dawać Bentleyowi
Takie coś To jest naturalny produkt z żurawiny, który pomaga utrzymywać prawidłowe pH moczu. Niektóre koty to lubią, więc musiałabyś spróbować. U mnie tylko Tami to jadł, Brysia nie chciała. Ale to dopiero potem, gdybyś przestała dawać paste Uro-pet, razem tego nie podawaj.
Dziękuję Soniu :-) W sobotę będzie kontaktowała się ze mną Dorszka w sprawie diety Bentley'a.
: 28 sie 2012, 10:13
autor: Agnieszka7714
Lenko nie wiem jak to jest z kotami i ich kamieniami w układzie moczowym czy też nerkach, ale wiem, bo to mi powiedział lekarz, że u ludzi jeżeli nie odkłada się kamień na zębach to na 99% odkładają się kamyki/piasek w nerkach lub śliniankach. No gdzieś to musi się ulokować. Leki czy też odpowiednia dieta pomagają się ich pozbyć czyli wypłukać. Dlatego tak ważne jest aby kot dużo pił. Dlatego tak jak dziewczyny przemycam im wodę w mokrym. Dolewam do każdej puszki, nie ważne czy ma swój własny sosik czy galaretkę. Do tego zauważyłam, że moje futra dużo chętniej i więcej piją jak często wymieniam im wodę w miseczkach i fontannie. Teraz jak jestem w domu to potrafię robić to nawet 4-5 razy dziennie i za każdym razem zbiegają się przy wodopoju.
Trzymam kciuki za Bantlejka no i sklepowa scenka powaliła mnie ze śmiechu. <lol> Wiesz co, z Tobą kobieto nie da się nudzić, jak zaglądam do Twojego wątku to wiem, że na pewno czeka mnie jakaś zabawna historyjka.
: 28 sie 2012, 11:07
autor: Miss_Monroe
Bentley'owi w misce wymieniam wodę chyba z 5 razy dziennie i dlatego litrami idzie nam Nałęczowianka <lol>
: 28 sie 2012, 11:10
autor: yamaha
<shock> MM
Ja zmieniam rano i wieczorem, czasem ewentualnie w poludnie, jak jakis chrupek wpadnie (bo woda stoi obok miseczki z suchym).
: 28 sie 2012, 11:26
autor: Miss_Monroe
yamaha pisze:<shock> MM
Ja zmieniam rano i wieczorem, czasem ewentualnie w poludnie, jak jakis chrupek wpadnie (bo woda stoi obok miseczki z suchym).
Ja wymieniam bardzo często, bo widzę, że czym świeższa woda, tym Bentley częściej ją pije a teraz dodatkowo jest to bardzo ważne. Tzn. mówię o wodzie w miseczce, bo fontanna jest cały czas włączona.
Dziś wyciągam męża do IKEA bo w którymś wątku
madziulam2 polecała miseczki dla kota. Co prawda, nie są to dokładnie miseczki dla kota, ale widziałam je na żywo i się nadają <lol> . Są płaskie a dla Brytyjczyków to ważne i nie "śmierdzą" jak metalowe

. Bentley jak je to wysypuje wszystko co je

. Ja gapa dziś potłukłam jego dwie ceramiczne miski
Takie:
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90162540/
Specjalnie na 3 tygodnie wzięłam całą pracę do domu i jestem z małym, może to paranoia ale mam na oku ile pije itp.
: 28 sie 2012, 11:27
autor: yamaha
Miss_Monroe pisze: widzę, że czym świeższa woda, tym Bentley częściej ją pije
No to

: 28 sie 2012, 11:35
autor: Witcha
Ja po przeczytaniu wskazówek Dorszki wprowadzilam więcej miseczek z wodą. W zasadzie okazało sie że z tych przy jedzeniu koty nie piły... A wody idzie dużo obok drapaka czyli tam gdzie Ninus często jest...
: 28 sie 2012, 11:39
autor: Miss_Monroe
Oooo bardzo Ci dziękuję, szczerze to gdzieś mi się to obiło o uszy

To postawię miseczki w kilku miejsach gdzie Bentley najczęściej przebywa, właściwie to wystarczyłaby tylko jedna miseczka... w rozecie <lol>
: 28 sie 2012, 11:58
autor: Ania_83
Ojej.. nadrobić zaległości na Waszym wątku to nie lada wyczyn <lol>
Bentleyek jak zawsze śliczny, a za jego zdrówko mocno trzymam kciuki. Biedna musiałaś się zdenerwować, ale najważniejsze że zagrożenie szybko wykryte, więc na pewno będzie wszystko ok i to bardzo szybko !
Trzymam kciuki i głaski dla misiaczka
