Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Britabby

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Hann
Posty: 1634
Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
Płeć: K
Skąd: Warszawa

Post autor: Hann »

I ja! I ja chcę napisać, że bosko wyglądasz! Nie jesz chyba nic dziewczyno i głoduje biedny Michałek ;-) Mam nadzieję, że już nie pracujesz, odpoczywasz i będzie więcej takich fajnych fotek :-D
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

Aguś nic tylko nowe swoje zdjęcia musisz nam tu wstawic ... <mrgreen>
trzymaj się dzielnie ... już niedługo ... <mrgreen>
niedługo będziemy odliczały ... <tańczy>
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Zdjęć nowych brak. Tzn kocinki mają i to sporo, ale czasu brak aby poprzeglądać. Ja już tydzień na L4 i nadrabiam domowe zaległości, pranie, prasowanie....w końcu złożyliśmy szafę na ubranka Michałka, przestawiliśmy łóżko i kociaste szczęśliwe bo więcej miejsca no i można pobuszować w nowym meblu.

Pomiędzy chłopakami gonitwy, zaczepki i przepychanki. Chyba wszystko wraca do normalności. I wiecie co, wydaje mi się, że to jajeczka Fricusia tak podziałały na Vincenta. Z drugiej kuwety nie korzystają w ogóle, wchodzą do niej przekopują i wychodzą. Wszyscy korzystają z dużej. Ale stoi nadal.
Moja mała przylepka waży 3900, apetyt dopisuje, doopka zagojona, jeszcze troszkę opuchnięta. Na szczęście nadal uwielbia się przytulać i mizianki o 5 rano nie poszły w zapomnienie.
A u mnie małe zmiany. Michałek z idealnej pozycji porodowej ułożył się poprzecznie i ani myśli się odwrócić. Mamy jeszcze troszkę czasu, ale z uwagi na mały przyrost mojej wagi i mały brzuch (do tego mało wód płodowych) lekarz raczej nie wierzy w to aby się przekręcił. No nic, zobaczymy, jest jeszcze troszkę czasu i cuda się zdarzają. ;-)) .

A no i najważniejsze, Frodo i Friccuś nawiązali kontakt emocjonalny. Chyba zaczęła się obopólna miłość. Przytulanek coraz więcej. <tańczy>
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Aga jakie wspaniałe wieści!
Widzę, że u Ciebie same chłopaki i każdy z innym charakterkiem.. Nawet Michał postanowił zaznaczyć swoją niezależność ;-)) Kto wie, może jeszcze się poprzewraca tu i tam.
Cieszę się, że futerka się dogadują, a na zdjęcia jestem gotowa cierpliwie poczekać jeszcze kilka dni. Masz teraz dużo ważniejszych spraw na głowie. Za wszystkie trzymam kciuki! <ok> :kotek:
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Bardzo mi zawsze miło czytać takie wieści :) Z korzystaniem z kuwet tak to właśnie wygląda, dla mnie to fascynujące, mam nazieję, że się Pani na mnie nie pogniewa, że akurat w wątku Frodo i chłopaków napiszę, ale to po prostu dla mnie to wszystko jest niezwykłe. Fado ma dwie kuwety, na dole i na antresoli - z tej na antresoli korzysta chyba raz na dwa tygodnie, ale jak kiedyś ją zabrałam, żeby sobie ulżyć w sprzątaniu, chodził tam, drapał, wąchał, przeraziłam się, i kuweta wróciła, chociaż stoi prawie nieużywana. Dziewczyny (oprócz Clary) mają do dyspozycji 4, i tutaj jest dla mnie po prostu rzecz niezwykła. Z chwilą, gdy pojawiają się kocięta, "stare" wyłączają z użytku wszystkie te kuwety, z których korzystają dzieci, czyli trzy w tej chwili. Chodzą, te dorosłe, tylko do czwartej, w miejscu dla mnie absolutnie najgorszym, czyli w przedpokoju. Przez chwilę jeszcze miałam kuwetę w łazience, bo mi było szkoda, że tak się do jednej we cztery ograniczają, ale jak już kiedyś napisałąm, łazienka to dla mnie akurat ostatnie miejsce na kuwetę, i chociaż dziewczynom miejsce się bardzo spodobało, usunęłam ją. Kociaki wchodzą już teraz do wszystkich 4 kuwet, i od momentu, w którym używają wszystkich, "stare" zaczęły wchodzić do tych do tej pory oddanych "dla dzieci". Nadal uwielbianą i ulubioną kuwetą jest ta w przedpokoju - co ciekawe, maluchy też ją lubią. Ale codziennie jest patrolowanie przez kotki WSZYSTKICH kuwet, zaglądają, grzebną, czasami coś zakopią, ale korzystają głownie z tej "przedpokojowej", natomiast patrolują i obchodzą wszystkie. Zmniejszzenie ilości kuwet skutkuje pilnowaniem ich przez Borgię. Zwiększenie do ilości obecnej zupełni wyeliminowało to zachowanie, przy czym nadal prawie wszystkie załatwiają się do tej jednej, głównej. Czyli teoretycznie zmniejszenie nie powinno mieć żadnych skutków ubocznych, życie pokazuje jednak, że ma, i to nawet dla "jedynaka" Fado.

Jak mówi Molenda, "kobiet i kotów nie rozumiem" <lol> Właściwie nieważne jest, dlaczego akurat koty tak robią - dla mnie niekiedy niemożliwe jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, dlaczego drugi człowiek, i to taki dobrze mi znany, robi to czy tamto, co dopiero rozszyfrować, co się dzieje w głowie kota. Trzeba po prostu opierać się na tym, co "działa" i do nich przemawia, obserwować, i stosować rozwiązania, które są skuteczne.

Fricco na pewno już dawno pachniał tak a nie inaczej ( nie mówię, że dla naszych nosów, ale dla kocich na pewno), i z całą pewnością miało to również wpływ na relacje kotów.

Zdjęcia niepotrzebne, kobietki poczekają cierpliwie, teraz o różowego kotka trzeba zadbać, i o spokojne kolejne "dokocenie". Trzymam kciuki za ludzkiego maluszka, żeby sprawnie przyszedł na świat, bo to chyba już niedługo, przepraszam, ale nie sprawdziłam, na kiedy jest termin :bobas:
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

Agnieszka ... dobre wieści że chłopaki zaczynają się tak fajnie dogadywac ... miód na serce ... <mrgreen>
a co do Michałka - ma jeszcze troszeczkę czasu więc bądźmy dobrej myśli ... <mrgreen>
wszystko będzie dobrze ... nie ma innej opcji ...
będziemy tu wszystkie niecierpliwie czekac na małego różowego kotka ... :-D
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

To ja trzymam kciuki za Michałka, żeby się chłopak jednak zdecydował przekręcić jak należy
<ok>
Cieszę się, że między futerkami też się już układa coraz lepiej :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 3486
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Post autor: maga »

I ja się cieszę, że u Ciebie wraca wszystko normy. Oby tak dalej. Na zdjęcia poczekamy, szczególnie że i rożowy kotek się będzie już niedługo nam prezentował. Trzymam kciuki bo czasem jednak się zdarza i się przekręci :-)
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Danusia »

Aga Michałek ma jeszcze troszkę czasu tu jest możliwa każda opcja ,więc nie martw sie na zapas <ok> wszystko będzie dobrze Wasz spokoj jest najważniejszy <serce>

Niesamowicie sie cieszę z relacji chłopaków , skarbule kochane jak to czasem dużo nie potrzeba :ok:

Zdrówka dla Ciebie i różowego koteczka i za super układy kocie <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Bardzo dziękuję za wszystkie kciuki i miłe słowa. Jak to z kotami bywa, co im w głowie siedzi to nieodgadnione. Michałkiem się nie martwię, przeżyłam jedną cesarkę to i drugą też. Co będzie to będzie. Może akurat się odwróci. Jak już go zrobiłam to i wypluć trzeba <lol> .
Muszę się poskarżyć na Friccusia, małą ciapajdę. Generalnie tylko on siurnie sobie do małej kuwety i to tylko czasami. Ale ja już 4 dywanik wymieniam, bo chłopak chyba myśli, że jak włożył dwie przednie łapki to już cały jest w środku i siura na zewnątrz. A potem zdziwiony, że nie ma co zakopać i wącha dywanik. :-D Lila napisała, że to chyba odziedziczył po tatusiu, bo Hary jak miał małą kuwetę to też się nie mieścił i lało się za. Ach te geny.
Zablokowany