Strona 132 z 343

: 05 gru 2011, 20:41
autor: Sonia
Magda ja jak łapię siuśki to nie czekam, aż się komuś łaskawie zechce zaliczyć kuwetę, tylko biorę delikwenta, wkładam do kuwety, czasem palcem pogrzebię w żwirku, jak się trafi jakiś oporny, no i kot się załatwia. Jak już stwierdzam, że chyba zaczął sikać to bez pardonu podkładam kubek z apteki pod ogon i łapię, a ponieważ Tami sika bardzo nisko kucając, to złapałam za ogon, dupkę do góry i kubek się zmieścił <mrgreen>
Mam nadzieję, że następnym razem też mi tak prosto pójdzie z Tamisławem :-)

: 05 gru 2011, 20:43
autor: madziulam2
ale Ja chłopaków wsadzałam do kuwety, zachęcałam - świeżuteńki żwirek nasypałam żeby go oblać chciały i nic :-x

: 05 gru 2011, 20:50
autor: Dorota
madziulam2 pisze:ano właśnie - dlatego aby uniknąć takiego oto prysznica stawiam na patent magi. Ponoć wystarczy delikwentowi unieść ogon kiedy siusia i podłożyć ową chochlę - chochla pod dupką a My wygodnie i bez lęku trzymamy za rączkę <lol>
... żeby tylko sikać chciały <diabeł> <diabeł>
to ja jutro po chochlę gonię <lol> a ciekawa jestem czy ten sam patent z Pannicą się uda?

: 05 gru 2011, 20:54
autor: madziulam2
Dorota pisze: a ciekawa jestem czy ten sam patent z Pannicą się uda?
myślę, że tak - wszak maga ma same panny w domu :-?

: 05 gru 2011, 20:55
autor: Sonia
Dorota pisze:
madziulam2 pisze:ano właśnie - dlatego aby uniknąć takiego oto prysznica stawiam na patent magi. Ponoć wystarczy delikwentowi unieść ogon kiedy siusia i podłożyć ową chochlę - chochla pod dupką a My wygodnie i bez lęku trzymamy za rączkę <lol>
... żeby tylko sikać chciały <diabeł> <diabeł>
to ja jutro po chochlę gonię <lol> a ciekawa jestem czy ten sam patent z Pannicą się uda?
Łapanie na chochlę też słyszałam, sprawdzi się przy pannicy tak samo, nie ma znaczenia kto się załatwia.

: 05 gru 2011, 21:05
autor: Danusia
Dziewczyny ale się usmiałam :haha:

Patent z cholelka znam doskonale bo mam już trzeciego sznaucera olbrzyma i juz tyle razy był badany ich mocz i tą opcje mają opanowaną moja córka i pancio <lol> pan idzie z psem na smyczy na spacer ,a Paulina z chochlą za nimi na szczęście zawsze mieliśmy baby , wiec jak którąs zaczęła przysiadać to myk i mocz był gotowy do przelania .

Ale z kocurkiem to już wyższa szkoła jazdy :-( , pierwszy raz kupiłysmy specjalny żwirek z taka pipetą i pojemniczkiem po 6 godzinach udało sie kot juz musiał się wysiusiać i łaskawie wlazl do kuwety ale następnym razem paskuda jeden łobuziak okrutnik od 5 do 15 strajkował i omijał kuwete bo on musi mieć swój żwirek , żadnej ręki nie toleruje co by mu tam gdzieś sie pchała do jego toitoiki.
Skończyło się na wpakowaniu futra do torby i zawiezieniu do weta na tzw. cytrynkę i tak ładnych parę razy był wyciśniety , wet po prostu wie gdzie przycisnąć i chłopak siusiał jak smok do pojemniczka . Teraz juz nerkowa wetka pobiera mocz prosto z pęcherza ale to juz inna bajka wam nie potrzebna. Także jakby co u weta ale z tego co wiem też w animali jest specjalny żwirek do badania moczu :-)

Kochane kociaki :kotek: :kotek:

: 06 gru 2011, 09:48
autor: maga
Magda no i co na froncie siuśków? No i zdjęcia by się jakies przydały <roll> na pewno urosły łobuzy :->

: 06 gru 2011, 15:24
autor: madziulam2
maga pisze:Magda no i co na froncie siuśków? No i zdjęcia by się jakies przydały <roll> na pewno urosły łobuzy :->
ha! Ja znam takich jednych co ładne foty robią <gwiżdże> <gwiżdże>

: 06 gru 2011, 15:27
autor: Gosia i Ira
Magda super opis hihihi :haha:

: 06 gru 2011, 15:53
autor: maga
madziulam2 pisze:
maga pisze:Magda no i co na froncie siuśków? No i zdjęcia by się jakies przydały <roll> na pewno urosły łobuzy :->
ha! Ja znam takich jednych co ładne foty robią <gwiżdże> <gwiżdże>
Przyślij ich do mnie bo u nas zdjęć nie ma kto robić :hammer:

Swoja droga trzeba przyjśc kicie pomiziac bo juz wkrótce sie z nimi zegnamy <roll>