Strona 133 z 530

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 15 wrz 2013, 16:09
autor: Agnes
kotku pisze:
Becia pisze:Pożałował Ci <lol>
<rotfl> <rotfl> dokładnie. No co za nicpoń mały. Tak Pańcię zakrztusić i zwiać, ech...
a to dobreee <lol> <lol> <lol>
ale że Karmelek lubi chipsy, to ja w szoku jestem <shock>
:kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 15 wrz 2013, 16:26
autor: margita
i w dodatku zupy ... <shock>
<mrgreen>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 16 wrz 2013, 09:46
autor: elwiska3
tak dobrze to nie ma <lol> zupa na nie smakowała <diabeł> ale buziola ubrudził cudnie.

Czy ja jestem normalna ze zjadłam zupę po kocie? Bo jakoś mi to wcale nie przeszkadzało <rotfl>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 24 wrz 2013, 15:56
autor: elwiska3
Mam już dosyć naszego ADM <diabeł> zalało nam sufit od dachu. To już czwarty raz w tym roku <diabeł> ADM niby coś naprawia, poprawia i nic. Przychodzą coraz to nowi fachowcy - rozglądają się po mieszkaniu, zamiast na suficie się skupić. Wchodzą na strych i dalej nic ...
Dziś był gość z PZU - wytaczamy jawną walkę na ubezpieczenia <diabeł>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 24 wrz 2013, 16:58
autor: MoniQ
Hiehie, chciałabym zobaczyć Kamelkowy pycholek umorusany zupą pomidorową :)

Przygód z dachem i ADM nie zazdroszczę, znam z doświadczenia mojej siostry, to jest droga przez mękę. Niezależnie od miasta...

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 24 wrz 2013, 19:30
autor: asiak
Współczuję... :((((
:hug:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 24 wrz 2013, 20:27
autor: Becia
Współczuję, wiem co to bezsilność gdy zalewa od dachu a ADM ma to w nosie :hug:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 24 wrz 2013, 21:29
autor: AgnieszkaP
Elwisko :hug:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 24 wrz 2013, 23:46
autor: Agnes
współczuje :hug:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 25 wrz 2013, 08:41
autor: elwiska3
Dziewczyny do plam na suficie już się przyzwyczaiłam, można nie patrzeć w tamta stronę <diabeł>
Ale ADM mnie wkurza :axe: ich totalna beztroska i luz. Dokumenty ... jakie dokumenty, zalewa no ale skąd przecież dach był naprawiany ... no to wejdziemy na strych ... będzie ktoś jutro ok 12 w domu <shock> no pewnie przecież ja do pracy nie chodzę <diabeł>

Ten strych to takie pomieszczenie nad częścią mojego mieszkania. Drzwiczki pod sufitem w pokoju komputerowym ( ciasnym) i na 1,4 wysokie. Panowie nigdy nie mają drabiny i nie potrafią tam wejść <lol> Ostatnio porozkładali tam gazety czy zawilgną. Bo jeśli nie to może zalewa nas nie od dachu <strach> no tak z kibla gejzer do góry chyba wali <rotfl>
przepraszam za nerw ale ... :axe:

muszę poszukać jakiś Karmelkowych fotek bo w końcu jego watek i jemu ten sufit nie przeszkadza <lol>