Strona 135 z 308

Re: Lolek

: 10 maja 2013, 07:47
autor: EwaL
Nadialena pisze:Lolusiu, a jak ty się masz dzisiaj? Na pewno wszystko jest ok. :kotek:
Loluś wieczorem miał wielkie ADHD, głupawka gigant, jakby z tą narkozą wstrzyknęli mu gen z dodatkową aktywnością. Od 21 biegał, skakał, gadał, nie wyrabiał na zakrętach. Miał przerwy parominutowe na złapanie oddechu i szaleństwo na nowo. O północy byłam już wykończona, zarządziłam spanie świeżo wykastrowanych kotów, po czym sama padłam. Usłyszałam tylko, jak jakiś <diabeł> rozrabia w kuchni. Chyba po kastracji zostało tylko wspomnienie.

Re: Lolek

: 10 maja 2013, 07:52
autor: MoniQ
Noo, logiczne, lżejszy jest, to i bardziej ruchliwy ;)

Re: Lolek

: 10 maja 2013, 11:14
autor: asiak
MoniQ pisze:Noo, logiczne, lżejszy jest, to i bardziej ruchliwy ;)
<rotfl> <rotfl> <rotfl>

Re: Lolek

: 12 maja 2013, 16:02
autor: Agnes
nie nooo ten wygolony brzuszek jest cudny <zakochana> ja nie wiem, jak tu się z Lolka można nabijać <lol> i w ogóle to witam Pana Kota w świecie bezjajecznych <mrgreen> fajnie, że już za Wami i że wszystko jest dobrze :ok:

Re: Lolek

: 12 maja 2013, 17:03
autor: Audrey
Jak samopoczucie naszego małego rekonwalescenta ? :kotek:

Re: Lolek

: 12 maja 2013, 22:05
autor: EwaL
Audrey pisze:Jak samopoczucie naszego małego rekonwalescenta ? :kotek:
A dziękujemy, samopoczucie całkiem dobre. Gdyby nie wersja letnia kota czyli depilacja brzuszno-łapko-paszkowo-dupna, kastracja poszłaby w zapomnienie.
Lolek częściej przychodzi na głaskanie, wcześniej bywał na łóżku w sypialni, teraz zaczyna w ciągu dnia tam sypiać. Ale za to mamy strajk na mokre, większość dotychczasowych puszek jest ble... Nie to nie, mała puszekczka wystarcza nam na 3 dni, z czego i tak częśc ląduje w koszu na śmieci.
Wczoraj wieczorek Lol poszedł na siku i trafiło mu się niezłe rozwolnienie. Na szczęście całość została w kuwecie, tyłek czysty, ja cała w nerwach. W nocy wstawałam na kontrolę, spokój. Rano apetyt dopisywał, kot się bawi, kupka wieczorna w normie. Nie wiem co to było. Może pożarł coś niekontrolowanego z podłogi <shock> Dzisiaj ma ścisłą dietę czyli suche + woda i odpukać jest spokój. Kontroli ciąg dalszy.

Re: Lolek

: 12 maja 2013, 23:17
autor: Nadialena
:-) futerko niedługo odrośnie :-)
Lolusiu kochany - słuchaj się Pańci, ona wie najlepiej co dla Ciebie dobre. W miseczkach sa pyszności, nie na podłodze :-) (mój Julek wszystko musi obwąchać, nic nie może walać się na podłodze bo istnieje ryzyko pożarcia <lol> )

Re: Lolek

: 13 maja 2013, 14:58
autor: Barlog
Ale mu brzusio wygolono <shock> biedaczek
I jak tam dziś w kuwecie?

Re: Lolek

: 13 maja 2013, 15:12
autor: EwaL
Barlog pisze:Ale mu brzusio wygolono <shock> biedaczek
I jak tam dziś w kuwecie?
Brzusio i cała reszta łyse <lol> Już się przyzwyczaiłam do tego widoku, dziwnie jest, jak go biorę na ręce i czuję ciepło jego skóry. Co do kuwety to wczoraj było wszystko w normie, kot ma wieczorne ADHD, goni nawet sam siebie <lol>
Mam nadzieję, że wypadek w kuwecie był jednorazowy.

Re: Lolek

: 13 maja 2013, 15:22
autor: Audrey
Ciesze się bardzo, że Lolosław dochodzi do siebie. A wypadek kuwetkowy był na pewno jednorazowy. Mimo wszystko trzymam kciuki za odpowiednią konsystencję :kotek: <lol>