Strona 135 z 316

: 08 sty 2011, 19:58
autor: manita
umarłam :mdleje:
jaką ja krzywdę robię moim kotom tak paskudnie je fotografując
piękni są

: 08 sty 2011, 20:02
autor: Agathea
Cudne chłopaki :)

: 08 sty 2011, 20:14
autor: Dracanka
manita pisze:jaką ja krzywdę robię moim kotom tak paskudnie je fotografując
Się zgadzam.Ładny kot+dobra fota to full sukces -ja też moje ciąglę krzywdzę...
mimbla zgarnia wszystko :ok:

: 08 sty 2011, 20:18
autor: mimbla
Dracanka pisze:
manita pisze:jaką ja krzywdę robię moim kotom tak paskudnie je fotografując
Się zgadzam.Ładny kot+dobra fota to full sukces -ja też moje ciąglę krzywdzę...
mimbla zgarnia wszystko :ok:
Mimbla dużo ćwiczy. Od ponad roku. Niestety głównie na kotach :-/
Dlatego ten wątek taki długi <lol> Aparaty w łapy i do dzieła!

: 08 sty 2011, 20:24
autor: maga
I wreszcie bez okularów coś zobaczyłam <lol> tak lubię ;-))

: 08 sty 2011, 20:53
autor: Sonia
mimbla pisze:
Dracanka pisze:
manita pisze:jaką ja krzywdę robię moim kotom tak paskudnie je fotografując
Się zgadzam.Ładny kot+dobra fota to full sukces -ja też moje ciąglę krzywdzę...
mimbla zgarnia wszystko :ok:
Mimbla dużo ćwiczy. Od ponad roku. Niestety głównie na kotach :-/
Dlatego ten wątek taki długi <lol> Aparaty w łapy i do dzieła!
Najpierw trzeba mieć APARAT, a nie taki badziewiarski pstrykacz, jak mój. To był najgorszy zakup mojego życia chyba.

: 08 sty 2011, 21:04
autor: mimbla
Sonia pisze: Najpierw trzeba mieć APARAT, a nie taki badziewiarski pstrykacz, jak mój. To był najgorszy zakup mojego życia chyba.
A jaki to aparat? Czego unikać?

Offtopikując trochę, szukałam sobie jakiejś taniej mydelniczki, bo nie zawsze się sprawdza lustrzanka. I macając kilka aparatów u znajomych mogę śmialo stwierdzić, że w miarę dobre, nieźle łapiące ostrość małpki zaczynają się od 800 zl wzwyż. Niewiele mniej, niż dałam za moją lustrzankę z kitowym obiektywem :-( A gdzieś za 2 miesiące mydelniczka będzie mi bardzo potrzebna, więc muszę odłożyć na nią więcej pieniędzy, niż przewidywalam... Albo zanieść do naprawy mojego Lumixa- nie ostrzy w ogóle, a szukając ostrości zużywa baterie w 5 minut...

: 08 sty 2011, 21:16
autor: Sonia
mimbla pisze:
Sonia pisze: Najpierw trzeba mieć APARAT, a nie taki badziewiarski pstrykacz, jak mój. To był najgorszy zakup mojego życia chyba.
A jaki to aparat? Czego unikać?
Ten mój niewypał to: Olympus mju 1010
Kompletnie nie radzi sobie w sytuacjach, gdy oświetlenie nie jest doskonałe i na wszystkich fotach mam takie ziarniste szumy, że nie da się tego oglądać bez podniesionego ciśnienia <diabeł> Nawet z lampą błyskową zdjęcia są do kitu, bo oświetla tylko to co jest z przodu, a wszystko w tyle jest ciemne i też ziarniste. Jak robiłam kotom seryjne zdjęcia (program do szybko poruszających się obiektów) to i tak prawie wszystkie wychodzą rozmyte i nieostre.
Wcześniej miałam Canona (pstrykacza) i robił zdjęcia o niebo lepsze. Tylko niestety mi się popsuł i nie dało się go już naprawić.

: 08 sty 2011, 21:26
autor: Marcel
Przepiękne <klaszcze> Coraz częściej chodzi nam po głowie dokocenie pointem 8-)

: 08 sty 2011, 21:53
autor: madziulam2
mimbla pisze:
madziulam2 pisze:a gdzie duży format Ozza???
<roll> Dla Ciotki wszystko.

[url=http://images38.fotosik.pl/507/8c17194459f5d15b.jpg]Obrazek[/URL]
UWIELBIAM <zakochana> <zakochana>