Strona 135 z 186

Re: Liluszka

: 02 cze 2017, 13:12
autor: maga
Bo one tak falami ...raz rączkowo, raz to znowu nóżkowo. Kolankowo też czasem.
Śliczna Liluszka :serce: .

Re: Liluszka

: 02 cze 2017, 13:38
autor: MoniQ
Lejesz nadzieję w moje serce bo Kalinka też mi się popsuła i ostatnio w nocy nie przychodzi się przytulać.... Może jej się też odmieni :roll:

Liluszko, jesteś the best :) :milosc: :serce:

Re: Liluszka

: 02 cze 2017, 13:50
autor: maga
Moniko kotom się zmienia. Co prawda czasem trzeba długo czekać, przykładem u mnie Hanka, stała się kolankowa od jakiegoś czasu, a lat ma 9 :).

Re: Liluszka

: 02 cze 2017, 15:47
autor: Kamila
tylko człowiek się przyzwyczai, że kotek przyjdzie, przytuli się, podetknie pysia do wycałowania, a tu pewnego dnia już tego nie ma ;-( ....i myślisz człowieku czym się naraziłeś , co źle zrobiłeś, że już kotek nie kocha:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: U mnie, odkąd sezon balkonowy się zaczął, to Liluch już nawet nie przychodzi do wygłaskania na przywitanie :shock: , wchodzę to podbiegnie, szybko przywita i od razu zasuwa pod balkon żeby jej drzwi otworzyć, no i wieczorem też nie ma się z kim bawić bo siedzi i siedzi na tym balkonie :lol: :lol: :lol: .....i jak żyć? :lol: :lol: :lol:

Re: Liluszka

: 02 cze 2017, 18:33
autor: BabaJaga
Kamila pisze: 02 cze 2017, 15:47 tylko człowiek się przyzwyczai, że kotek przyjdzie, przytuli się, podetknie pysia do wycałowania, a tu pewnego dnia już tego nie ma ;-( ....i myślisz człowieku czym się naraziłeś , co źle zrobiłeś, że już kotek nie kocha:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: U mnie, odkąd sezon balkonowy się zaczął, to Liluch już nawet nie przychodzi do wygłaskania na przywitanie :shock: , wchodzę to podbiegnie, szybko przywita i od razu zasuwa pod balkon żeby jej drzwi otworzyć, no i wieczorem też nie ma się z kim bawić bo siedzi i siedzi na tym balkonie :lol: :lol: :lol: .....i jak żyć? :lol: :lol: :lol:
Może też na balkon się przenieś? :lol: :lol: :lol:

Re: Liluszka

: 03 cze 2017, 16:55
autor: Kamila
no nie powiem, dużo czasu tam ostatnio spędzam :mrgreen: :lol: :lol: :hidden:

Re: Liluszka

: 03 cze 2017, 22:51
autor: Sonia
Liliuszko twoje słodkie pysio jest jedyne w swoim rodzaju i nie można cię pomylić z nikim innym :milosc: :kotek: :kotek: :kotek:
Głaski dla dziewczynki :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: mam nadzieję, że zdrówko już dopisuje :kciuki:

Re: Liluszka

: 04 cze 2017, 12:04
autor: fjolka
Przychodzę z rewizytą ;)
Miałam w planie przejrzeć kilka ostatnich stron, bo wątek długi już, ale zobaczyłam Liluszkę i przepadłam. Obejrzałam wszystkie dostępne zdjęcia i się zakochałam :milosc: :milosc: :milosc: Cudowna jest Liluszka, taka do schrupania :D Co nieco też poczytałam oczywiście ;)
Ale, ale... jak doszłam do momentu z odkurzaniem Lilutka, to mi szczęka opadła. Mój Wafelek, jak tylko włączę odkurzacz, w te pędy zasuwa pod sofę. Najgorsze jest to, że już się ledwo mieści i piszczy przy wychodzeniu.

Re: Liluszka

: 04 cze 2017, 16:37
autor: Kamila
Dziękuję Soniu i Fjolko :kwiatek: :kwiatek: O tak Liluszka lubi odkurzing, ostatnio nawet weszła na wyższy poziom, bo włączyłam ssanie na 2, niby jeszcze słabe ale drenaż był, futerko się dość mocno zasysało. Liluszkowi rzecz jasna sie podobało :mrgreen:

Re: Liluszka

: 04 cze 2017, 18:52
autor: BabaJaga
U nas to samo. Na odgłos włączonego odkurzacza Niunia śmiga pod łóżko. I to na innym piętrze, niż odkurzacz. A dodam jeszcze, że gdy do sąsiedniej posesji przyjedzie śmieciarka i zrobi "PSSS!!!", to oba moje "dzielne" koty, jeśli akurat są w ogrodzie, wieją do domu z szybkością strusia Pędziwiatra. :rotfl: :rotfl: :rotfl: