Strona 135 z 254

: 09 sie 2012, 10:01
autor: Hann
Razem, razem <!> Żeby sobie potem w brodę nie pluł, że takie wydarzenie przegapił <mrgreen> Plus kto jak nie on przypilnuje Michałka w pierwszych minutach? Czy go dobrze ważą i mierzą? Czy bransoletkę założyli? Już nie mówiąc o trzymaniu za rękę i dłuuuugich rozmowach, bo przecież jeśli weźmiecie znieczulenie to długo się nic nie dzieje i co Ty dziewczyno będziesz sama robić? Gazetę czytać w tak ważnym momencie? ;-))

: 09 sie 2012, 13:04
autor: Dorszka
Ja obydwoje dzieci rodziłam z Bohdanem, nie wyobrażam sobie rodzić samotnie. To wspaniałe przeżycie dla obu stron. Za pierwszym razem trzeba było ostro powalczyć, za drugim już było łatwiej (w 90 chyba ruszyła akcja "Rodzić po ludzku"), uważam, że ojciec powinien przy tym wszystkim być. Po urodzeniu się Arka dość szybko Bohdana wyproszono (rok 91), po urodzeniu Agnieszki (rok 92) już pozwolono mu zostać, do dziś pamiętam śmiechy położnych, że dziecko mi rozpuszcza od pierwszych minut, a ona w jego ramionach tak szybko płakać przestała i się uspokoiła, to naprawdę ważne dla wszystkich.
Agnieszka1744 pisze:A wczoraj powiedział mi po raz pierwszy, że jest przerażony , że to już, że on jeszcze się nie przygotował do tej całej afery. A potem dodał, ale będziemy mieć przekichane
Tego bym się nie bała - ja, chociaż dzieci upragnione i prawie dokładnie wtedy, kiedy chciałam, byłam przerażona, że pozwoliłam sobie na taką fanaberię, że nie nadaję się na matkę, że nie podołam, że jestem zbyt nieodpowiedzialna i niedojrzała na dzieci, że jak mogłam powołać na świat dziecko, kiedy sama nie czuję się dorosła (rodząc Arka miałam 27 lat <lol> ). Ja uważam, że jeśli człowiek jest w stanie takie lęki wyartykułować, to jest gotowy. Bo strachy nazawne, wypowiedziane, robią się jakieś mniejsze i do opanowania <mrgreen>

Trzymam za Was kciuki!

: 09 sie 2012, 18:05
autor: Witcha
Yamaha jak zwykle bezkonkurencyjna :D

ja też rodziłam z mężem oboje dzieci i nie wyobrażam sobie inaczej... przydaje się ręka do uściśnięcia i ktoś obok kto wie że to NASZE dziecko jest między nami i dla kogo ono TEŻ jest najważniejsze... a nie kolejny noworodek po prostu

Na pewno zmieni się codzienność i rzeczywistość ale na to człowiek chociaż próbuje się przygotować to tak naprawdę nie jest w stanie bo uczucia jakie Cię ogarniają przy przytulaniu Twojego włąsnego dziecka są nie do opisania.... :) będzie wspaniale, zobaczysz... i na pewno inaczej :)

z tymi przepisami tylko dodam musicie sprawdzić czy Was obejmie w zwiazku z tym, że dzidziuś się urodzi wcześniej... niektóre nie działają w tył...ja się też cieszyłam z przepisu wchodzącego na przedłużony macierzyński a mnie nie objął ;(

: 09 sie 2012, 18:05
autor: Gosia i Ira
Aguś jak cudownie u Ciebie <serce>

Miziaki posyłam dla Twoich kochanych ogonków :kotek: :kotek: :kotek:

: 09 sie 2012, 18:11
autor: margita
a tam przekichane .... <mrgreen>
jak już się wejdzie w tę machinę to nie ma czasu na zastanawianki i powątpiewanki ... <lol>
machina się sama kręci a my się do niej dostosowujemy ... <lol>
będzie dobrze ... :-D

: 09 sie 2012, 18:28
autor: kotku
Dorszka tak pięknie to wszystko napisała, że nie mam nic do dodania poza tym, że będzie dobrze :ok:
A my będziemy Wam kibicować na odległość <ok> :kiss:

: 09 sie 2012, 18:53
autor: Agnieszka7714
sierpniowska pisze:Yamaha jak zwykle bezkonkurencyjna :D

ja też rodziłam z mężem oboje dzieci i nie wyobrażam sobie inaczej... przydaje się ręka do uściśnięcia i ktoś obok kto wie że to NASZE dziecko jest między nami i dla kogo ono TEŻ jest najważniejsze... a nie kolejny noworodek po prostu

Na pewno zmieni się codzienność i rzeczywistość ale na to człowiek chociaż próbuje się przygotować to tak naprawdę nie jest w stanie bo uczucia jakie Cię ogarniają przy przytulaniu Twojego włąsnego dziecka są nie do opisania.... :) będzie wspaniale, zobaczysz... i na pewno inaczej :)

z tymi przepisami tylko dodam musicie sprawdzić czy Was obejmie w zwiazku z tym, że dzidziuś się urodzi wcześniej... niektóre nie działają w tył...ja się też cieszyłam z przepisu wchodzącego na przedłużony macierzyński a mnie nie objął ;(
Co do tacierzyńskiego, to można go wykorzystać do roku czasu od porodu. Tutaj nie ma znaczenia termin narodzenia dziecka. Jak to wejdzie, to ja jeszcze będę na macierzyńskim, a te nowe przepisy mają być na zasadzie, że tata może wziąść tak długi okres pod warunkiem, że weźmie go w innym czasie niż mama swój macierzyński. Ale to są tylko plany naszych posłów tak jak pisałam. Teraz są trzy tygodnie.
Może macie rację z tym porodem, pierwsze rodziłam sama, bo miałam powikłania przy porodzie i z sali porodowej zabrali mnie na operacyjną i wyprosili ojca. Ale to było 16 lat temu to też inne zasady były.

: 10 sie 2012, 08:30
autor: Agnieszka7714
No dobra, ustrzeliłam mojego małego trzpiotka. Chyba podmienili mi kota, bo biega z prędkością światła, turla się i poluje. A była z niego taka przytulaśna popierdułka. A może mu tych jajeczek nie wycieli <shock>

Zdjęcia niestety niektóre częściowo niedoświetlone. :-/

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: 10 sie 2012, 08:46
autor: margita
ależ on jest piękny ... <zakochana>

: 10 sie 2012, 09:31
autor: Sonia
Ale fajna ta Twoja Marcheweczka :kotek:
Aguś Fricco lata tak, bo mu teraz lżej i nic go nie obciąża <mrgreen>