Wbrew pozorom kot to bardzo muzykalne zwierzę :-). Mało tego, koci gust muzyczny wydaje się być tak samo zróżnicowany, co ludzki. Podobnie jak u nas, niektóre koty w ogóle nie interesują się muzyką, podczas gdy inne wręcz ją uwielbiają. Różnią się także między sobą co do preferowanego gatunku utworu, a nawet w zakresie częstotliwości dźwięków oraz wysokości tonów. Zdecydowana większość kotów nie toleruje jednak zbyt głośnej muzyki.Agnieszka7714 pisze:Holy to prawdziwa modelka. Widać, że lubi obiektyw, bo sama próbuje Cię zaczepić. Fajnie. A mnie zainteresowała ta muzykoterapia dla kotków. Zdradź tajemnicę cóż to za muzyka.
Określone dźwięki mogą wywołać u kota różne niepożądane reakcje, ze względu na swoje podobieństwo do niektórych "wyrażeń" kociego języka.
Badania przeprowadzone w 1930 r. przez Morina i Bachrcha pokazały, że dźwięk E w czwartej oktawie sprawia, że młode koty wypróżniają się, a starsze są pobudzone seksualnie. <shock> Wyjątkowo wysokie tony, zwłaszcza te przypominające płacz młodych, mogą powodować silne zdenerwowanie u kotów, zaś dźwięki naśladujące zwierzęta podczas zalotów wywołują u nich reakcje seksualne. Koty zazwyczaj lubią słuchać muzyki bardziej spokojnej, klasycznej lub jazzu (podobno niektóre potrafią być prawdziwymi koneserami muzyki klasycznejj). Jednak nierzadko zdarzają się również osobniki, które szaleją na punkcie rocka lub heavy metalu <lol> .
Ja szczególnie u Bibi zauważyłam, że muzyka nie jest jej obojętna. Lubię różne etniczne brzmienia, szczególnie muzykę Indii (jak całą kulturę i sztukę) i jest jedna płyta, po której włączeniu Bibi przychodzi i rozkłada się zrelaksowana. Dlatego ostatnio tego najczęściej słucham :-)
Przychodzą też do pokoju gdy usłyszą ścieżkę z "Blade Runner". Naprawdę :-) Sprawdziłam :-)
Polecam artykuł
Czy koty lubią Bacha?