Dziewczyny
Zawsze jak Tż wyjeżdża trochę mi smutno i potrzebuję czasu, żeby na nowo oswoić się z codziennością ... Ironia losu polega na tym, że przez 5 lat pracował dla Francuzów zdalnie, z domu, a teraz ... pracuje dla polskiej firmy we Francji, a od niedawna w Belgii, dużo podróżując - widocznie równowaga w przyrodzie musi być zachowana

.
Przewija się tu temat pracy w różnych wątkach i cóż - warunki są jakie są, więc prawie 2 lata temu zdecydowaliśmy się na taki układ.
Muszę w końcu zrobić miśkom porządne zdjęcia, a na dziś tylko takie z telefonu:
mój aniołek Gucio, który kocha zwisać, zwłaszcza ze stołów:
i stęskniony Moofin tuż po naszym przyjeździe z miną: "rozpakowałaś się już ? to dobrze, bo nie ma mowy, że następnym razem ruszysz się gdziekolwiek beze mnie!"
Łobuzy kochane nie odstępują mnie od czasu powrotu z urlopu <serce> <serce>