Strona 137 z 308
Re: Lolek
: 15 maja 2013, 22:58
autor: EwaL
Becia pisze:Prawie sfinks <mrgreen>
Słodkie brzusio <zakochana>
Brytosfinks - nowa rasa koszalińska
Re: Lolek
: 16 maja 2013, 00:06
autor: AgnieszkaP
Ciekawe, za ile zacznie się nocne szaleństwo <lol>
Loluś nawet z gołym brzucholem prezentuje się dostojnie <serce>
Ewa, mój Carlos po kastracji też przyspieszenia dostał. Trwało to kilka dni :-)
Re: Lolek
: 16 maja 2013, 08:09
autor: bahi
EwaL pisze:
Brytosfinks - nowa rasa koszalińska
<lol> <lol> <lol>
O tak! Coś w tym jest! Ja też mam kota-golasa w domu (jeszcze)
A tak na poważnie to bardzo się cieszę, że bezproblemowo Lolek zniósł pozbawienie jajek i ma dobre wyniki. Zuch chłopak i zuch dziewczynka z Ciebie Ewo, że też dałaś radę
I wogóle - jaki Lol jest fajny! <zakochana> Nie mogę się doczekać kiedy mnie na audiencję do niego zaprosisz

<oops>
Re: Lolek
: 16 maja 2013, 08:30
autor: kosanna
To dobrze, że już po zabiegu (mam zaległości). Lolek przepiękny! <serce> A że broi to dobrze: znaczy się zdrowy! <lol>
Re: Lolek
: 16 maja 2013, 08:32
autor: EwaL
Bahi, bardzo chętnie zapraszam na kawkę (chociaż w Twoim wypadku to na soczek) w towarzystwie brytosfinksa Lolka <mrgreen>
A Rosie powoli odrasta futerko, widać chociaż małe kłaczki?
Re: Lolek
: 16 maja 2013, 08:33
autor: EwaL
kosanna pisze:To dobrze, że już po zabiegu (mam zaległości). Lolek przepiękny! <serce> A że broi to dobrze: znaczy się zdrowy! <lol>
Niech broi chłopak, uwielbiam wesołego kota. Wesoły = zdrowy <mrgreen> Niech budzi po nocy, to też lubię na swój sposób.
Re: Lolek
: 16 maja 2013, 08:57
autor: MoniQ
EwaL pisze:Dzisiaj nocne szaleństwo trwało od 4 do 6 nad ranem

Skakał, biegał, dzwonił, śpiewał - pełen wachlarz możliwości. Jak wstałam do pracy o 6.45 spał w rozecie na martwego zająca. Nie mogłam się pohamować i musiałam go obudzić <diabeł> Nieszczęśliwy, zaspany kot łaskawie zjadł śniadanie, dwa razy bryknął i ...poszedł spać. Ciekawe co dzisiaj wykombinuje?
Spanie "na martwego zająca" <lol> <rotfl>
Re: Lolek
: 16 maja 2013, 10:37
autor: bahi
EwaL pisze:
A Rosie powoli odrasta futerko, widać chociaż małe kłaczki?
Już powoli golizna zarasta, blizny nie widać, a w jej miejscu pojawiło się najwięcej włosków. I są takie mięciutkie <oops>
Ale muszę przyznać, że gdy biorę ją na kolana, ona czasem tym ciepłym gołym plackiem dotknie mojego brzucha (bo zawsze mi się koszulka sfuzluje), to tak miło się robi <oops> Kurcze, przez sierść nie czuć tego kociego ciepełka.
Re: Lolek
: 16 maja 2013, 10:44
autor: EwaL
Potwierdzam, dotyk ciepłego, gołego brzuszka nawet mnie zaskoczył. To jest takie przyjemne <mrgreen> Ale nie aż tak, żeby zacznąć systematycznie golić Lolka <lol>
Re: Lolek
: 16 maja 2013, 11:33
autor: xennaextra
Ale kochany łysolek <zakochana>