Strona 137 z 198
Re: Moris i Cleo
: 11 lut 2015, 23:45
autor: Monic
Wszystko idzie ku lepszemu, będzie dobrze:-) Moskitiera ściągnięta, a koty żyją, jest dobrze!

Się bałaś o panienkę, a ona sobie umie chłopa ustawić, jeszcze będzie chodził jak mu Ruda zagra

Re: Moris i Cleo
: 12 lut 2015, 07:27
autor: Betuś
W koncu znudzi mu sie to syczenie

Re: Moris i Cleo
: 12 lut 2015, 10:53
autor: Dominikana
Nooo miło czytać o postępach...jeszcze troszkę i będą razem ganiać :-) :-) :-)
Re: Moris i Cleo
: 12 lut 2015, 11:07
autor: beev
Dzisiaj to już się poryczalam
Znowu syki ale doszły jeszcze lopoczyny obu kotów
Są tak blisko sobie a Moris jest tak zazdrosny ze łazi za mała krok w krok i ciągle ja atakuje.
Mąż wkurzony na mnie bo nie wyspany chodzi a Ci od rana wojuja.
Ja zawsze mam dobre pomysły

Re: Moris i Cleo
: 12 lut 2015, 11:29
autor: Malena
Sylwia wiem że się powtarzam, ale zacznij w końcu dawać coś na uspokojenie. Jakbyś zamówiła na początku przez internet ten KalmVet to już dawno by do Ciebie doszedł i wszyscy mielibyście mniej stresów. Przyślij mi na pw adres do siebie to kupię Ci te tabletki i wyślę.
Moris się boi, pomóż mu się trochę wyluzować.
Re: Moris i Cleo
: 12 lut 2015, 11:36
autor: Monic
Też mi się wydaje, że powinnaś mu dać coś na uspokojenie, podobno są też takie obroże uspokajające. Jest w nim dużo nerwów, których nie potrafi sam uspokoić, chyba już najwyższy czas podać mu coś co mu trochę pomoże.
Re: Moris i Cleo
: 12 lut 2015, 12:06
autor: beev
Malena pisze:Sylwia wiem że się powtarzam, ale zacznij w końcu dawać coś na uspokojenie. Jakbyś zamówiła na początku przez internet ten KalmVet to już dawno by do Ciebie doszedł i wszyscy mielibyście mniej stresów. Przyślij mi na pw adres do siebie to kupię Ci te tabletki i wyślę.
Moris się boi, pomóż mu się trochę wyluzować.
Zamówiłam u weta dziś do odbioru. Mówił ze one działają jak feliway i nie na każdego kota. Ale spróbuję.
Teraz sa razem w pokoju, mała skacze po łóżku a Moris spokojnie patrzy.
To ja chyba panikuje juz z tego przemęczenia. Spać nie mogę a w dzień chodze za nimi i pilnuje.
A teraz dałam im spokój, obserwuje ich z drugiego pokoju i widzę że nie ma sykow tylko chyba zabawa. Nikt nikogo nie gryzie. Myślę że Moris przy mnie chce pokazać że on jest tu panem ale przy Cleo zachowuje się inaczej
Re: Moris i Cleo
: 12 lut 2015, 12:12
autor: Izabela AD
Trzymam mocne kciuki, u nas też było podobnie, są gdzies nawet zdjęcia na początku mojego wątku. Po trzech dniach było trochę lepiej ale nadal nie tak jakbym sobie życzyła. Po tygodniu już przynajmniej przesypialiśmy noc. Oby jak najszybciej u Was było dobrze! Pozdrawiamy serdecznie!

Re: Moris i Cleo
: 12 lut 2015, 12:23
autor: beev
To nie jest tak ze one walczą se sobą. Wczoraj było naprawdę spokojnie. Mała pokazała ze się nie boi rezydenta. Rano razem blisko siebie zjedli mokre. Potem spali. A potem jakąś chwile jakby zapomnieli ze się dogadali. Cleo szła do drugiego pokoju a Moris ja zobaczył i zaczął syczec słabiej niż na początku ale mała tez syknela i pobiegła do drapaka i wtedy Moris za nią biegiem. I był mały lapoczyn obu kotów. Bez sierści i krwi tylko w powietrzu machaly lapka.
Wtedy się załamałam i napisałam ten post.
A potem koty znowu się uspokoily, ale Moris ja obserwuje cały czas.
Ona jakoś dziwnie mocno pachnie, nie wiem czy to nie karma Acana.
Teraz znowu śpią w jednym pokoju ba jednym łóżku.
To ha powinnam wziąść coś mocnego na uspokojenie.
Re: Moris i Cleo
: 12 lut 2015, 12:33
autor: beev
tak to wygladało rano:

a tak pózniej:
