Strona 138 z 530

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 10 paź 2013, 17:32
autor: Yolla
jaka piękna kota <zakochana>
a sfotografowane została chyba każda część ciała, w kazdej pozycji i każdym miejscu <lol>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 10 paź 2013, 17:59
autor: iwus
No proszę, jak porządna sesja <mrgreen> Karmelek jest słodziak niesamowity <zakochana> do podziwiania z każdej strony :-D

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 10 paź 2013, 18:03
autor: margita
Pastelowy Pluszaczek - zalotniaczek ... <serce> <serce> <serce>
Pięknie wyszedł na tych zdjęciach ... i jak spokojnie pozował ... a moje tak nie chcą ... ;-(

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 10 paź 2013, 20:28
autor: asiak
Jaki jestem słodki :-)
:kotek: :kotek: :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 11 paź 2013, 10:20
autor: Kamiko
Jak pięknie współpracuje z fotografem :-) :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 11 paź 2013, 10:31
autor: Sonia
Karmelku jaki ty piękny jesteś na tej swojej szafie :-) :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 12 paź 2013, 10:26
autor: Agnes
Piękne portrety :ok: i ten nosek beżowo różowym pudrem przysypany ;-))
<zakochana>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 16 paź 2013, 15:07
autor: elwiska3
Wróciłam z pracy i przywitał mnie Karmelcio.
Pomiział się jak zawsze i wyraźnie chciał mi coś przekazać. Nie wiedziałam co :-/////

Dopiero po wejściu do toalety zobaczyłam pod kuweta i pod drzwiami brązowe plamy. Myślałam, że kupka ale to raczej wymioty chrupkami były - ale takie bardzo wodniste. No i z zapachem jedzonka, a nie kupsztala. W jednej takiej kupce były włosy ( moje lub Tosi ). Może to one były powodem zwrotu niestrawionego jedzenia.
Teraz po popołudniu Karmelek podszedł do miski zjadł trochę chrupek, napił się wody, ale obecnie siedzi pod łóżkiem. Nie chce wyjść :-///// na wstążeczki tez nie reaguje. Może boli go brzuszek.
a ja jak zwykle w strachu

Oby wymioty się więcej nie powtórzyły

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 16 paź 2013, 15:15
autor: Danusia
elwiska3 pisze:Wróciłam z pracy i przywitał mnie Karmelcio.
Pomiział się jak zawsze i wyraźnie chciał mi coś przekazać. Nie wiedziałam co :-/////

Dopiero po wejściu do toalety zobaczyłam pod kuweta i pod drzwiami brązowe plamy. Myślałam, że kupka ale to raczej wymioty chrupkami były - ale takie bardzo wodniste. No i z zapachem jedzonka, a nie kupsztala. W jednej takiej kupce były włosy ( moje lub Tosi ). Może to one były powodem zwrotu niestrawionego jedzenia.
Teraz po popołudniu Karmelek podszedł do miski zjadł trochę chrupek, napił się wody, ale obecnie siedzi pod łóżkiem. Nie chce wyjść :-///// na wstążeczki tez nie reaguje. Może boli go brzuszek.
a ja jak zwykle w strachu

Oby wymioty się więcej nie powtórzyły

Spokojnie zaczął się czas zakłaczania <lol> kaloryfery robią swoje .
U mnie Kolorek wymiotuje kłakami ,a Kala się zatyka <strach> ,wiec od dłuższego czasu codziennie bardzo dokładnie są wyczesywane i dostają odkłaczacze <lol> .
Ja wolę z dwojga złego wymioty Kolorka niż zatykanie Kaluni i wieczne obawy jest kupka czy nie ma i jaka i ile kłaków w niej <oops>

Może Karmelek się wystraszył, może ma niesmak w pysiu , no chyba nikt nie lubi wymiotów <strach>

:kotek: <serce> obserwuj koteczka i do wyczesania namawiam <lol>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 16 paź 2013, 15:30
autor: elwiska3
No jest nieswój ten mój koteczek.
Dałam probiotyk ( czasem dostaje i uwielbia się najpierw bawić kapsułką - kopie i bramki strzela jak Lewandowski ) ale nie było zachwytu. Obserwuję kitka - nosek zimny, ogonek do góry. Wyczeszemy się zaraz - ale w tych wymiotach kłaka nie widziałam. Tylko te włosy - długie, ale one mogły tez leżeć tam wcześniej. Karmelek wyraźnie chciał zdążyć do kuwety.