Fusiu pisze:Dziękujemy za tak miłe słowa![]()
Dziś od rana było polowanie na siusiu. Bo czas na badania kontrolne.. i porażka![]()
Nie dość,że całą noc przespałam z jednym okiem otwartym, to już od 4.45 czuwałam aby nie poszedł siusiu. Kuweta była schowana, ale bałam się,że pójdzie pod drzwi.
O 6.30 wszystko wyparzone i w pełnej gotowości..zaczął siusiać, ja podniosłam mu ogon.. i to by było na tyle <kciukwdół> . Przerwał siusianie <wsciekly> Niby polowałam na drugą część, ale nie zdążyłam.
Jutro powtórka
Zastanawiam się, czy to musi być mocz z rana? Jeśli kot byłby na czczo, czy nie można złapać moczu tego popołudniowego?
Moja pani wet nie każe być na czczo :-)

