... dawno nas u nas nie było <oops> i dlatego się przypominamy...
Przede wszystkim dziękujemy Wszystkim Forumowym Cioteczkom za kalendarzowe głosy- ahh była to dla nas ogromna niespodziewajka <pokłon> :-)
...Mamy się bardzo dobrze, tzn Nikulinek, wiedziałam, że mamy Kota muzykalnego, ale żeby aż tak <shock> w telefonie był już fabrycznie zainstalowany album niejakiej amby shepherd- buttterflies no i jak tylko 1'szy raz Pan Kot to usłyszał to dosłownie dostał motylków na punkcie tego utworu- jak tylko lecą pierwsze dźwięki niezależnie gdzie telefon leży tam jest 1'szy Kot, ociera się mruczy, chrumka miałkoli, tańczy no normlanie jakby w jakiejś ekstazie był <lol> szok po prostu kot pozytywnie wariuje, na początku myśleliśmy, że go to drażni, ale gdyby tak było to zachowywałby się zupełnie inaczej Wariacik mój kochany:*
... Przez całe ostatnie 3 okropnie dłuuugie weekendowe dni podczas gdy pańcia bawiła się na firmowej imprezie Pan Kot dzielnie pomagał Pańciowi w remoncie pokoju
(który jeszcze pewnie długo potrwa wrrrr jak ja nienawidzę tego gładziowego pyłu
) z tego co mi wiadomo Pan Kot nie odpuszczał-wszystko musiał własnoŁapnie sprawdzić skutkiem czego pewnie będzie rychłe pranie futerka, bo samo czesanie na mokro za wiele nie da, ojj żeby to moje ciekawskie kocisko dało się zamknać w pokoju na czas tych kurzących się robót to byłoby bosko... a coś mi się wydaje, żę jedynym wyjściem z sytuacji będzie przeniesienie sięna dzień lub dwa do dziadków....
... z serii ostatnie ciepłe dni balkonowe
... ulubione własnołapnie zdobyte piórko
... a tutaj przedstawię mojej mamuśki Stefana Burczymuchę- oj nie lubi on naszego Nikula bardzo bardzo <diabeł>
Pozdrawiamy
