Strona 15 z 361

: 24 kwie 2009, 16:10
autor: bajewka
Nie da się na odstrzał-on robi to co koty robią najlepiej(jak w Shreku) <tańczy>

: 25 kwie 2009, 18:46
autor: kesja
serdeczne gratulacje za dzisiejsze wyniki Fado :) BIV uzyskany przez kociaka wsród dorosłych kotów to juz cos :) i NOM BIS

: 25 kwie 2009, 20:21
autor: ko_da1
FADUŚ OGROMNE GRATULACJE :winko: <klaszcze>

: 25 kwie 2009, 20:58
autor: Mago
kesja pisze:serdeczne gratulacje za dzisiejsze wyniki Fado :) BIV uzyskany przez kociaka wsród dorosłych kotów to juz cos :) i NOM BIS
No proszę, zaglądam do wąteczku "starych" a tu takie nowiny!!!!!!!!!!!!!!

Bardzo gratuluję <!>

<klaszcze> <mrgreen> <klaszcze> <mrgreen> <klaszcze>
<tańczy> <tańczy> <tańczy>

: 25 kwie 2009, 22:39
autor: destiny
Dorotko nasza dorotko koty na odstrzał dla Ciebie to BIV i Nom Bis-y nonono

: 25 kwie 2009, 23:36
autor: kinus
a ja poczekam tu na odszczekanie <gwiżdże>
jakie to wady mial Fado? <gwiżdże>

a powaznie - duze gratulacje Dorotko :)

: 26 kwie 2009, 11:10
autor: Agnieszka
kinus pisze:a ja poczekam tu na odszczekanie <gwiżdże>
jakie to wady mial Fado? <gwiżdże>

a powaznie - duze gratulacje Dorotko :)
Nic dodać nic ująć :winko:

No, może jeszcze tylko to, że ten Uznany Przez Sędziów Kot na dodatek sypia na szyi i traktuje Cię jak matkę żonę i kochankę. Nie odwraca się z godnością, zawsze grzbiecik i łepetynkę do pieszczot podkłada...Ilu kociarzy marzy o takim jak Fado?

: 27 kwie 2009, 14:06
autor: Fado
Cześć Wam wszystkim,

Byłem na wycieczce. To była już moja druga wycieczka. Pierwsza była za granicą, i bardzo mi się nie podobała. Zamknęli mnie w takim ciasnym, drewnianym pudełku, nie mogłem za bardzo się ruszyć. Potem Duża zabrała mnie do takiej okropnej kobiety, naprawdę bardzo niekociej i niemiłej. Szarpała mnie za ucho i za ogon. Za ogon szarpała mnie bardzo długo, aż zamachnąłem się łapą. Włochatą szarpała za skórę między uszami. Duża obiecała, że do tej baby (tak ją nazwała) już nigdy więcej nie pójdziemy, nawet, jak się kiedyś trafi, to udamy, że nas nie ma. Ona czasami dużo rozumie, chociaż niewłochata :) Bardzo była zła na tę babę, a z nas bardzo dumna, chociaż wszystko poprzegrywaliśmy. Było bardzo dużo takich kotów jak ja, w takim samym kolorze, i kociaki, i duże, i Ona stwierdziła, że ja całkiem niezgorszy, chociaż tam byłem najmłodszy, i że mam się nie przejmować przegraną, bo dla niej jestem super. Taka fajna była!

Na tej wycieczce było o wiele fajniej. Miałem wielką klatkę razem z Krówką. W niej zabawki. Dużo miejsca dookoła, ludzie nie potrącali mnie bez przerwy, nie było mi ani duszno, ani gorąco. I kobiety, do których zanosiła mnie Duża, były bardzo miłe, żadna mnie nie szarpała, tylko mnie głaskały i łapały za łapki, że takie niby mam grube paluchy. Jedna z nich też miała grube paluchy, i co, ja jej nie wypominam! Mówiły to samo, co Duża - że oczy trochę nie ten kształt, że sierść nie za bardzo, ale że niby dziecko jeszcze jestem, to w tym wieku normalne. Powiedziały, że mam fajne uszy! <tańczy>

Jedna dała mi nawet bardzo dziwną miseczkę, ale chyba nie za bardzo to przemyślała, bo nie będę mógł z niej pić, sprawdzałem, i jest całkiem za mała:

Obrazek

Obrazek

Poznałem też dużo różnych ciotek, jedna mnie naprzytulała, trochę byłem śpiący i zacząłem ja podgryzać, bo ja tak przed snem to lubię się podroczyć, ale ona mnie wtedy na plecy, i wcale się nie gniewała! Ta była fajna, Duża zrobiła mi z nią zdjęcie.

Bardzo dziwni ci ludzie, co do mnie zaglądali. Podobałem się wszystkim, niektórzy chcieli mnie zabrać od Dużej, na szczęście ona mnie nikomu nie dała, chociaż trochę się bałem, bo jej lubię dokuczać, i ona wtedy mówi, że chyba mnie normalnie z domu wyrzuci. Więc trochę pękałem, ale Duża za każdym razem nie, ten nie na sprzedaż, cokolwiek to znaczy :)

Najśmieszniejsze jest to, że nawet nie muszę się wysilać, żeby się podobać. Wystarczyło, że leżałem. A jak już się przekręciłem na plecy, to wszyscy stali nade mną i się gapili, i bez przerwy "O, popatrz na tego! Ten jaki super! Takiego sobie kupmy!" A ja sobie leżałem, i myślałem, co oni takiego w tym widzą, niech się sami położą, to ja też się pośmieję :)

Najlepiej mieliśmy z nocowaniem, bo przygarnęła nas do siebie Enya. Enya ma super dom, fajny drapak, i dużo miejsca do biegania, a najfajniejsza łazienka, można się chować i bawić do woli. Ta Pani, co teraz będzie dawać Enyi jedzenie i w ogóle się zajmować wszystkim, żeby Enya miała czas na zabawę, tez jest super, dała nam jeść, i w ogóle na wszystko nam pozwalała. Tylko ta Duża jak zwykle się wtrącała i czasami fajną zabawę przerywała...

To na razie tyle się wydarzyło, podobno znów pojedziemy na wycieczkę, na razie na ostatnią, bo Krówka już zmęczona, ale jej coś z zagranicy jest potrzebne. Włochatej też coś z zagranicy, a ja tak jadę na doczepkę. Żeby dobre wrażenie robić. To akurat łatwe, położę się znów na plecach i już :)

: 27 kwie 2009, 20:42
autor: Mago
Faduś spisałeś się wyśmienicie :-)
Opis wycieczki udał Ci się rewelacyjnie!
Koniecznie pozdrów Dużą!

Ja to widzę, że na Twoją "miseczkę" ktoś jeszcze ma ochotę ;-))

: 27 kwie 2009, 21:41
autor: Dorszka
Dziś udało mi się "pstryknąć" Borgię, ona bardzo niepozująca ostatnio, więc bardzo się cieszę. Oczywiście po pierwszym trzasku migawki, jak tylko się zorientowała, co robię, natychmiast się nadęła po swojemu, ale nawet na tym naburmuszonym zdjęciu jest kochana :)

Obrazek

Obrazek