Tiffany

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

No i super że już po wszystkim. Cieszymy sie bardzo <klaszcze>
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Post autor: kosanna »

Super! :-) Głaski dla dzielnej koteczki! :kotek:
Awatar użytkownika
Bartolka
Posty: 1956
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Bartolka »

Głaski dla dzielnej dziewczynki :kotek: :-)
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

zuzuzanta pisze:Dzisiaj, mam nadzieję ostatecznie, zakończyła się nasza przygoda ze sterylizacją. Właśnie wróciłyśmy od weta, szwy zdjęte, ranka pięknie zagojona. Tiffcia dzielna niesamowicie..
głaski dla dzielnej panienki, ciesze się, że już wszystko za Wami :kotek: to teraz na nowe zdjęcia czekamy :-)
Awatar użytkownika
zuzuzanta
Posty: 438
Rejestracja: 19 lis 2011, 12:53

Post autor: zuzuzanta »

Tiffcia już zupełnie wróciła do normy po sterylizacji. Bryka jak dawniej, ale jest bardziej przytulasta <klaszcze>. Zaczęła za to wcześniej wstawać <diabeł> i rękoczynami <diabeł> dopominać się o śniadanko. Na szczęście na "podawacza śniadań" wybrała sobie mojego męża. Bardzo dużo czasu spędza w oknie (ach te fascynujące ptaki, owady, auta, ludzie) lub na drapaku. Generalnie wszędzie jej pełno i wszystkim się interesuje, dlatego ostatnio zaczęliśmy mówić na nią "Aferzystka".
A oto kilka fotek:

Obrazek


Obrazek


Obrazek,,
Awatar użytkownika
asiunia0312
Posty: 1208
Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Olsztyn

Post autor: asiunia0312 »

Oooo jakie 2 śliczności <serce>

To dobrze, że Tiffcia doszła już do siebie po sterylce.

Też bym się cieszyła jakby Misia wybrała kogoś innego na "podawacza śniadań", ale niestety tak nie jest :-(

Głaski dla ślicznotki :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
zuzuzanta
Posty: 438
Rejestracja: 19 lis 2011, 12:53

Post autor: zuzuzanta »

Dzisiaj rano Tiffka po raz pierwszy na śniadanie miała zaserwowaną wołowinkę. Jak zwykle ok. 5 obudziła mojego męża, a on zamiast jej ulubionego jedzonka zaserwował jej mięsko (tak się biedny przejmował, że o 3 w nocy wstał i już wcześniej rozmrożone wyjął z lodówki żeby o 5 miało temperaturę pokojową). Po 20 minutach Tiffka wróciła do łóżka i zaczęła mnie budzić i za wszelką cenę chciała żebym wstała. Wyglądało to mniej więcej jakby chciała mi powiedzieć- chodź kobieto i zobacz co mi ten twój mąż do miski włożył, coś mu się pomieszało, wstawaj szybko i daj mi moje ulubione danie, bo tego co w misce nie tknę. I faktycznie wołowinka zamiast w brzusiu Tiffcoka wylądowała w śmietniku
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

zuzuzanta pisze:Dzisiaj rano Tiffka po raz pierwszy na śniadanie miała zaserwowaną wołowinkę. Jak zwykle ok. 5 obudziła mojego męża, a on zamiast jej ulubionego jedzonka zaserwował jej mięsko (tak się biedny przejmował, że o 3 w nocy wstał i już wcześniej rozmrożone wyjął z lodówki żeby o 5 miało temperaturę pokojową). Po 20 minutach Tiffka wróciła do łóżka i zaczęła mnie budzić i za wszelką cenę chciała żebym wstała. Wyglądało to mniej więcej jakby chciała mi powiedzieć- chodź kobieto i zobacz co mi ten twój mąż do miski włożył, coś mu się pomieszało, wstawaj szybko i daj mi moje ulubione danie, bo tego co w misce nie tknę. I faktycznie wołowinka zamiast w brzusiu Tiffcoka wylądowała w śmietniku
:haha:
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

yamaha pisze:
zuzuzanta pisze:Dzisiaj rano Tiffka po raz pierwszy na śniadanie miała zaserwowaną wołowinkę. Jak zwykle ok. 5 obudziła mojego męża, a on zamiast jej ulubionego jedzonka zaserwował jej mięsko (tak się biedny przejmował, że o 3 w nocy wstał i już wcześniej rozmrożone wyjął z lodówki żeby o 5 miało temperaturę pokojową). Po 20 minutach Tiffka wróciła do łóżka i zaczęła mnie budzić i za wszelką cenę chciała żebym wstała. Wyglądało to mniej więcej jakby chciała mi powiedzieć- chodź kobieto i zobacz co mi ten twój mąż do miski włożył, coś mu się pomieszało, wstawaj szybko i daj mi moje ulubione danie, bo tego co w misce nie tknę. I faktycznie wołowinka zamiast w brzusiu Tiffcoka wylądowała w śmietniku
:haha:
i za to się kocha tych "twardych" facetów .... <mrgreen>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

<offtopic> (z gory przepraszam) : moje kochanie tez jest strasznie kocio-twarde....
W sobote kupilismy nozyczki z ciezkim postanowieniem, ze Missy zrobimy manicure (no i pedicure tez oczywiscie).
Kici - troche jak przy czesaniu - nie bardzo sie ten pomysl podobal. TZ kicie trzymal, a ja cielam.
Wytrzymalismy 2 pazurki <lol>
(znaczy sie ja chcialam dalej ciac, ale moj TZ stwierdzil, ze to kicie stresuje i ja puscil).
Zablokowany