Strona 15 z 20

Re: Stefan i Kita :)

: 13 lut 2013, 22:07
autor: adabellqa
Indygo pisze:"Kwiatek" w doniczce czadowy <mrgreen> <zakochana> Myślę,że to jakiś egzotyczny gatunek, pnący <mrgreen>
ale ja :hammer: głupia hahha, dopiero zaczaiłam o jakiego "kwiatka" chodzi!! hihihi

Re: Stefan i Kita :)

: 13 lut 2013, 22:15
autor: adabellqa
A tu sesja z nowym mebelkiem i osobiście wgramolony <ok> Stefan chyba już teraz w ulubionej rozecie :)

Obrazek

niezbyt zadowolona z sesji Kita

Obrazek

Obrazek

wieczorową porą śpiące miśki :)

Obrazek

Re: Stefan i Kita :)

: 13 lut 2013, 22:34
autor: kotku
Widzę, że drapak zdaje egzamin :ok: Stefan w rozecie jest niezwykły <zakochana>

Re: Stefan i Kita :)

: 13 lut 2013, 22:48
autor: aneby
Jakie słodkie pyszczydło wygląda z rozety ! <zakochana>

Re: Stefan i Kita :)

: 14 lut 2013, 05:21
autor: adabellqa
kotku pisze:Widzę, że drapak zdaje egzamin :ok: Stefan w rozecie jest niezwykły <zakochana>

taaakk!! jesteśmy zachwyceni i polecamy w 100% :) :-D

Re: Stefan i Kita :)

: 14 lut 2013, 10:06
autor: Agnes
no to widać, że drapak w pełni zaakceptowany :ok: Stefanowa mina w rozecie mówi ''rozpływam się, jak mi dobrze'' :kotek:

Re: Stefan i Kita :)

: 14 lut 2013, 10:48
autor: ania1978
super, że drapak przypadł do gustu kociastym <ok> ale wiadomo w końcu to Rufi ;-)) głaski dla koteczków :kotek: :kotek:

Re: Stefan i Kita :)

: 15 lut 2013, 10:03
autor: yamaha
No Stefan w tej rozecie to po prostu :mdleje: <zakochana> <serce>

Re: Stefan i Kita :)

: 05 mar 2013, 15:43
autor: adabellqa
Witajcie. Mam ostatnio smutne przemyslenia na temat mojej Kity...jak zapewne wicie siusia mi poza kuweta juz od ponad roku...jest zdrowa wiec te rzeczy nie wchodza pod uwage. Jak kilka miesiecy temu byla u nas pani psycholog zasugerowala kilka rzeczy, nie bede sie tu nad nimi rozwodzic, ale probowalam juz roznych metod...mysle poprostu ze ona nie do konca czuje sie "szczesliwa" w sensie malej ilosci wrazen i przestrzeni podworkowej ktorej nie ma... :( niesety po swojej matce ktora jest mainecoonem odziedziczyla chec do eksplorowania terenow a w mieszkaniu nie ma takiej mozliwosci. Juz jakis czas temu przeszlo mi przez mysl zeby dac ja komus z ogrodem, ale milam, zreszta nadal mam Ogromne watpliwosci...co jesli to nic nie da i bedzie nadal sikac?wtedy juz nie mi i obawiam sie co zrobi ta osoba...ehhh no i ostatnio rozmawialam z kolezanka ktora ma znajomych mieszkajacych na obzerzach warszawy, maja wielka dzialke zadnej ulicy w poblizu, inne kotki i sa ich milosnikami...zaczelam sie zastanawiac, chociaz na sama mysl jej oddania plakac mi sie chce!!!

Re: Stefan i Kita :)

: 05 mar 2013, 17:39
autor: atomeria
Mnie też czasem szkoda mojej Kitki, jest wzięta z podwórka i ma ewidentny pociąg do wychodzenia. Z wielu powodów postanowiłam, że moje koty będą niewychodzące, chociaż teoretycznie warunki do wychodzenia są bardzo dobre. Wątpliwości czasem też...

Adabellqa, ja nie wiem czy to dobry pomysł, żeby dorosłego kota, który całe swoje życie spędził w mieszkaniu, zacząć wypuszczać... W sumie Kita jest młoda, ale nie wiem czy aż tak, żeby teraz uczyć się życia "wychodzącego".. a to jednak umiejętność nie lada.