Strona 15 z 29
: 01 paź 2012, 12:57
autor: asiunia0312
Też trzymam kciuki za pogodzenie się kociaków
Musi być dobrze

: 01 paź 2012, 13:40
autor: Joanna P.
Emelko, cierpliwości, a za kilka dni miśki wynagrodzą Ci ją w postaci wspólnych zabaw i przytulanek :-) I za to trzymam kciuki <ok>
: 02 paź 2012, 17:26
autor: Emelka
U nas bez większych zmian. Homerek noc spędził z nami, sam przyszedł i został aż do rana, dziś jest taki mały smuteczek, nie chce się bawić, znowu prawie cały czas śpi, je normalnie a nawet dużo, bo jak Calissi zostawi swoją porcyjkę karmy mokrej to on sobie to potem zjada. Kuwetkuje też dobrze, tylko wczoraj ciągle łapkami wchodził i musiałam mu je umyć za co się trochę na mnie obraził. Dziś za to dałam mu smakołyka z łososia z tauryną i jadł aż mu się uszka trzęsły.
Do tej pory nie było bezpośredniego kontaktu ani rękoczynów, Calissi jakby trochę się uspokoiła ( nie chce zapeszać ) trochę buczy ale już nie tak że się cała trzęsie, uczy też nie kładzie do tyłu, syczy i buczy ale jakby w mniejszym natężeniu. Dziś Homerek jak spał to podeszła do niego popatrzyła i usiadla przy nim i zaczęła się myć. Zdarza się jej w trakcie zabawy z rozpędu wpaść na Homerka który siedzi i obserwuje i wtedy nie zwraca w ogóle na niego uwagi.
Raz już mam nadzieję że coś się ruszyło a potem znowu to samo.
Jak tylko trochę odetchnę to zrobię im sesję zdjeciową

:)
: 02 paź 2012, 17:31
autor: asiak
Niewielkie, ale postępy już są <ok>
: 03 paź 2012, 23:14
autor: Emelka
jak tylko chcę zrobić futrzastym sesję zdjęciową to coś się dzieje

Homerek zaczął mieć problemy z brzuszkiem, wymiotował jedzonkiem i miał biegunkę. Byliśmy u weterynarza i dostał dwa zastrzyki i lekarstwa na 6 dni

jestem mega zestresowana i zmartwiona

Homerek obrazony na mnie za tego weta

: 03 paź 2012, 23:21
autor: Emelka
: 03 paź 2012, 23:26
autor: asiak
Ojej, najgorzej jak coś się dzieje z kotkami
Ja też ze swoimi od początku miałam problemy zdrowotne
Oby Homerek jak najszybciej doszedł do siebie <ok>
: 03 paź 2012, 23:30
autor: Emelka
Tak mi się płakać się chce, bo Mały patrzy na mnie z takim wyrzutem, że zapakowałam go do transportera, zaniosłam do weterynarza gdzie było nieprzyjemnie i jeszcze nie dostanie jedzonka

:(
: 03 paź 2012, 23:37
autor: asiak
: 04 paź 2012, 07:59
autor: Amber
Emelko
