Strona 15 z 77

Re: Rosie

: 26 lis 2012, 19:27
autor: Agnes
jakie oko <shock> śliczna kota i b. fajne zdjęcia :ok:

Re: Rosie

: 26 lis 2012, 20:50
autor: bahi
Dziękujemy z Rosie za komplementy!

A wczoraj Rosie uratowała łazienkę przed zalaniem!
Leży sobie ona na parapecie, ja czytam, TŻ na kompie. Przyglądam się kotu bo coś się wierci, w końcu się położyła, oczy zamknęła... nagle uszami strzyga, gały wytrzeszcza, zrywa się na równe nogi i leciiiiii za narożnik się schować! Ja myślę - no straszy ją! Ale tak słucham...coś szumi...to ja się zrywam na równe nogi i lecęęęęę do łazienki! A tam <shock> piana z pralki ucieka! <shock> że niby za dużo płynu wlałam hihih! Przynajmniej posprzątaliśmy pod pralką już na święta! :->

Re: Rosie

: 26 lis 2012, 20:54
autor: Julcik
Bohaterka :)

Re: Rosie

: 26 lis 2012, 20:59
autor: bahi
hihih została bohaterem w swoim domu! :ok:

Re: Rosie

: 26 lis 2012, 21:01
autor: Sonia
Hehehe mój hydraulik to by zaraz pierwszy leciał do łazienki sprawdzić co się tam dzieje <lol>

Re: Rosie

: 26 lis 2012, 21:04
autor: bahi
:-) no Rosie też w końcu przyleciała.... jak już kończyliśmy wycieranie!
Chciała się dobrać do piany, bo niestety ją pożera w chwili naszej nieuwagi <przestraszony> (oczywiście staramy się nie dopuścić do takich sytuacji)

Re: Rosie

: 02 gru 2012, 19:31
autor: ida sierpniowa
Odkurzam wątek Basiu z wiadomych względów <mrgreen>
Głaski dla ślicznej Różyczki :kotek:

Re: Rosie

: 02 gru 2012, 19:36
autor: Amber
bahi pisze:A wczoraj Rosie uratowała łazienkę przed zalaniem!
Leży sobie ona na parapecie, ja czytam, TŻ na kompie. Przyglądam się kotu bo coś się wierci, w końcu się położyła, oczy zamknęła... nagle uszami strzyga, gały wytrzeszcza, zrywa się na równe nogi i leciiiiii za narożnik się schować! Ja myślę - no straszy ją! Ale tak słucham...coś szumi...to ja się zrywam na równe nogi i lecęęęęę do łazienki! A tam <shock> piana z pralki ucieka! <shock> że niby za dużo płynu wlałam hihih! Przynajmniej posprzątaliśmy pod pralką już na święta! :->
Rosie - bohaterka <mrgreen>

Re: Rosie

: 02 gru 2012, 20:06
autor: bahi
Dzisiaj wróciliśmy z drugiej już wizyty na wsi!
Podróż tam minęła o dziwo całkiem spokojnie!
Kicia nie zakopała się pod kocykiem ale jak sfinks sobie leżała. Nie powiem żeby pełen relaks od razu ale postępy widoczne. I od czasu do czasu miałknęła, pewnie sprawdzić czy wszystko wporząsiu bo nas nie widziała (po prawdzie chyba chodziło jej o to abym przestała śpiewać :-/ )
Na miejscu od razu wyparadowała z transporterka i poszła szukać pająków, bawiła się, jadła podwójnie i nie marudziła.
Za to w drodze powrotnej było gorzej. Od razu gdy transporter wylądował w aucie ona zakopała się w kocyk i wyszła dopiero w domu.
Oczywiście teściowa i babcia pokochały ją całym serduchem mimo że zwiewała przed nimi. Ale to też nie bez powodu. W sobotę teściowa postanowiła poodkurzać, a że Rosie boi się jak ognia tej wstrętnej, głośnej maszyny, to się przed nią schowała! Ale jak się schowała!? Nikt nie potrafił jej znaleźć, nie wychodziła na zawołanie, nie wychodziła na dźwięk zabawek, nic. Kot wsiąkł! Ja przerażona, ze zwiała gdzieś na dwór, czarne myśli nachodzą.... w końcu zrobiło się trochę ciszej i usłyszałma szelest... ona za szafę się jakoś wgramoliła tak, że ledwo doopkę wyczołgała spowrotem. Uffff...jędza mała do zawału mnie kiedyś doprowadzi.
Nie obeszło się też bez komentarzy w stylu że kotka arystokratka bo zwykłego jedzenia ludzkiego nie je! I z dzikimi kotami nie chcę żeby się poznała...I tłumacz człowieku...
Zdjęcia jakieś jutro bo muszę obczaić jak je na kompa zrzucić....

Och ida - jeszcze nie odkurzaj mi tu za bardzo, za wcześnie na porządki ;-)

Re: Rosie

: 02 gru 2012, 20:20
autor: EwaL
A może Rosie jest wielbicielką Twojego śpiewu i to miauknięcie to była prośba o głośniejszy wokal :-D