Strona 15 z 366

Re: Xavier vel Wedel

: 09 cze 2013, 22:44
autor: Beate
Tak ,jego oczy są hipnotajzing <lol> jakby powiedziała Dżoana Krupa <lol> .
A tak na poważnie ,to jak jechaliśmy z nim do domku i on siedział w transporterze ,to naprawdę bałam się na niego spojrzeć myślałam ,że mnie zabjie tym wzrokiem. :axe: ,albo zahipnotyzuje brr

Re: Xavier vel Wedel

: 10 cze 2013, 17:08
autor: Beate
Dziś nowa zabawka jeszcze gorąca -piękne piórka od Magi.
Mały po prostu zwariował ,bite półgodziny szalał za tymi piórkami jakby był opętany.Takie małe coś ,a jak <mrgreen> cieszy.

Jedno z nich ,przepraszam,ale troszkę już wymęczone <mrgreen>
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Xavier vel Wedel

: 10 cze 2013, 20:21
autor: Agnes
sa piorka, jest radocha <tańczy>

Re: Xavier vel Wedel

: 10 cze 2013, 22:27
autor: Barlog
Te piórka to i u nas hit .A czekoladka na drapaku z piórkami tylko do schrupania <zakochana> <zakochana>

Re: Xavier vel Wedel

: 13 cze 2013, 20:27
autor: Kocia321
Beate pisze:Obrazek
na koniec wylazł kot z walizki <rotfl>
Gdzieś już widziałam taką firmę co produkuje legowiska właśnie z takich starych walizek i kufrów. Bardzo ładnie wyglądają - tak samo jak Twoje posłanie dla kotka

Re: Xavier vel Wedel

: 14 cze 2013, 15:36
autor: Beate
Ja też gdzieś ,kiedyś coś podobnego widziałam.I jak spojrzałam na moje zabytkowe walichy ,to mi zaświtało w głowie jak pomysłowemu Dobromirowi i postanowiłam z bezużytecznej walizki zrobić coś pożytecznego. :-)

Re: Xavier vel Wedel

: 14 cze 2013, 17:20
autor: Audrey
Beate pisze:Ja też gdzieś ,kiedyś coś podobnego widziałam.I jak spojrzałam na moje zabytkowe walichy ,to mi zaświtało w głowie jak pomysłowemu Dobromirowi i postanowiłam z bezużytecznej walizki zrobić coś pożytecznego. :-)
Świetny pomysł :)

Re: Xavier vel Wedel

: 22 cze 2013, 00:51
autor: Beate
A u nas smutki :(((( .Xavierek dostał kataru. Właściwie to już od kilku dni charczało mu trochę w nosku.Ale wczoraj wieczorem (przedwczoraj) zobaczyłam ,że leci mu z noska.Oprócz tego wszystko było ok.Apetyt dobry ,galopady po pokojach :-)
Dzisiaj (wczoraj) wpadałam do domu na chwilę i zaraz mnie nie było,ale widziałam ,że coś jest nie tak.Rano nie przybiegł mnie przywitać ,w dzień też spał i nawet nie otworzył oczu, jak stanęłam koło niego.Ale zrzuciłam to na karb upałów .Pies też leżał jak martwy i nawet nie miał ochoty na wyjście do ogrodu.Wieczorem byłam na 100% przekonana ,że jest chory.Nie reagował nawet na wielką muchę ,która latała mu nad głową.Cały czas leżał w jedny miejscu.Biedactwo moje słodkie.Do godz.19ej miał przyjmować "nasz " wet ,to zapakowałam malucha do transportera i w drogę.Okazało się ,że naszego weta nie ma,zamiana dyżurów,czy coś tam innego nieważne.Zdecydowałam się jednak ,żeby obejrzał Xavierka "ten" lekarz ,bo wiedziałam,że do rana nie ma co czekać.Maluch był bardzo grzeczny , ale to chyba tylko dlatego ,że był słąby.Wet dał mu zastrzyk i przepisał Synuloxon 500mgw tabletkach.Kurcze to antybiotyk <kciukwdół> .Dodatkowo zakropił uszka małemu , bo zwróciłam Jego uwagę na to ,że ma bardzo brudne ,pomimo moich zabiegów.No i tu nie wiem ,czy to świerzbowiec ,czy zwykłe zapalenie ucha.Tak się rozmawiało z tym lekarzem,że...eeech niby miły ,ale mało konkretny.Moje pytania pozostawił bez odpowiedzi.Co za dzień,dobrze ,że się skończył.

Re: Xavier vel Wedel

: 22 cze 2013, 08:53
autor: yamaha
O rany.... Jak tam dzis Xavierek ?
Wiesz cos wiecej ? Co mu dolega ?
Malentasku, trzymaj sie :kotek: <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Xavier vel Wedel

: 22 cze 2013, 09:40
autor: Beate
Dzięki Yamaha.To koci katar .Z tego co było mi wiadomo to zapadają na niego raczej mniejsze kociaki ,ale chyba się się nie znam <hm>
Już wieczorem Xavierek czuł się trochę lepiej,bo pojeździł trochę po podłodze na torbie papierowej :-) .
Brakowało mi tych śmiesznych zabaw.
Dzisiaj rano nie mógł się na mnie doczekać,co to siódma rano,a Pańcia tak długo śpi? to przyszedł do mnie do łóżka zrobić pobudkę i nieśmiało spoglądał w moją stronę,co widać poniżej. :-)
Obrazek
Chyba jest trochę lepiej,ale w nosku nadal mu charczy.Nawet powiedziałabym,że bardziej niż wczoraj.