Strona 142 z 361

: 12 mar 2012, 08:18
autor: Agnieszka7714
Dorszka pisze:U panienek nic jeszcze, Wy tam strony za bardzo nie podglądajcie, bo tam same kłamstwa na pewno <lol>

Na fotki nie ma co liczyć, ja już zapłakana, bo aparat kurzem porósł, ale nie ma kiedy na razie...
Ale, że jak pozarastał kurzem? A zaraz będzie, że kabelek od aparatu się zapodział, a potem, że wiosna idzie i zawsze jakaś wymówka. A my tu co, czekać mamy?
No chociaż jedno, jak już panny na randkach, to może coś innego ustrzelić, np Fadową głowę <gwiżdże> <gwiżdże>

: 12 mar 2012, 08:45
autor: Danusia
Ja też chcę Fadusiową foteczkę chociaż malutką no tatunia chcemy zobaczyć <!> o mamuni nie wspomnę no bo może nie ten czas albo bardzo zajęta <mrgreen>

Chciałam zauważyć ,ze córunia Kalunia każdego dnia rano leży przy mnie na laptopie ( łapki i głoweczka na lapku leżą) i sprawdza poczę i myślę ,ze bardzo by sie ucieszyła na widok swojego Tatunia <mrgreen>

: 12 mar 2012, 10:26
autor: Agnieszka7714
No córuni to się nie odmawia <mrgreen>

: 12 mar 2012, 11:19
autor: Dorszka
Agnieszka7714 pisze:
Dorszka pisze:U panienek nic jeszcze, Wy tam strony za bardzo nie podglądajcie, bo tam same kłamstwa na pewno <lol>

Na fotki nie ma co liczyć, ja już zapłakana, bo aparat kurzem porósł, ale nie ma kiedy na razie...
Ale, że jak pozarastał kurzem? A zaraz będzie, że kabelek od aparatu się zapodział, a potem, że wiosna idzie i zawsze jakaś wymówka. A my tu co, czekać mamy?
Nie będzie nic o kabelkach, kabelki mam na miejscu, w świętym schowku, żeby nikt z rodziny nie "pożyczył", bo wtedy kaplica, ale czasu naprawdę zupełnie nie ma. Bardzo dużo teraz nad aktualizacją strony pracuję, bo niektóre artykuły już nie na czasie były, w końcu pisałam niektóre z nich 5 lat temu. I są nowe rzeczy, o których chciałabym napisać.

Mysza, zrozumienia nie ma, bo ja bym chciała kociaczki poprzytulać, a one małpy nic... Czekam jeszcze na jedną, może zaskoczyła, ale jeśli tak, to akurat nie ta, na której mi zależało jako pierwszej. Miała być ostatnia ;-(

: 12 mar 2012, 15:08
autor: Danusia
Kala dziękuje za mamunię :kwiatek: śliczna, dostojna dama <serce> Dorszka wie gdzie <lol> , goniąc kursorek po ekranie mamunia została cała obejrzana <pokłon> <pokłon> no teraz będziemy tęsknić za tym niesamowitym tatuniem :-(

: 25 mar 2012, 00:02
autor: Mysza
I jak tam sprawy na froncie? Jakieś zdjęcia właśnie wkleiłam, to mogę sępić u innych <lol>

: 25 mar 2012, 00:46
autor: Dorszka
No nijak... Się wykochało, ale to nowoczesne kobitki są, bezpieczny seks <lol> Może Arabica mnie czymś ucieszy, ale skąpy ten brzunio, więc pewnie jak teraz jej zapowiedziałam, że ma mi fajną dziewuszkę zmajstrować, żeby z nami została, to ona mi sypnie jedynakiem, i to jeszcze w dodatku chłopakiem ;-(

A pozostałe baby biegają jak szalone, co wróży jakieś rujki niedługo, ale sama wiesz, jak to u nich z tym niedługo... Według mnie jeszcze ze dwa tygodnie co najmniej czekania :-(

Poza tym wszystko w porządku. Fado przeżywa drugą młodość, jego zabawy w stylu małego kociaczka z przewalającym się 6,5 kilogramowym cielskiem, przy jego niezgrabności, wyglądają prześmiesznie... No i skuteczne są w drugą stronę, niż bym chciała, bo chłopak jeszcze lepszej linii nabrał, ale też ruchu zażywa tyle, że już dawno go takim nie widziałam. Najgorsze te skoki, dół, parapety, antresola, odzyskał drapak, więc kolejne pięterko do wskoczenia - drapak jest sam w sobie niski, rozeta na 60 cm słupku, ale postawiony jest w oknie na parapecie, więc rozeta na 1,2 m wysoka w sumie, na razie Fado pamięta, że zbiega się z niej po parapecie, ale tak się czasami w zabawie zapomina, że strach... Jestem w trakcie rozbudowy dodatkowego przejścia z kuchennej antresoli do okna i na ten drapak, i widzę, że bardzo mu się początki moich przeróbek podobają. Niestety, nie będą jeszcze takie, jak zaplanowałam na początku, bo remont kuchni będzie musiał poczekać, i to chyba co najmniej rok ;-( Nic to, co się odwlecze :)

Dziewczyny też odmłodniały, zwłaszcza Borgia. Ta od czasu odblokowania góry szaf i zrobienia półek pomiędzy nimi po prostu znów jest kociakiem <lol> Całe szczęście, że tyle się rusza, bo karma oczywiście nie dla kastratów, ale młoda je jak zawsze po troszeczku, a biega po dużeczku, właściwie chciałabym, żeby jeszcze ciut boki wypełniła. Arabica jak zawsze, królowa dostojna, a teraz to już zupełnie się swoim stanem przejęła.

Ino dzieciuch, nic się tu nie zmieniło, zaczepia do zabawy kogo się da, najczęściej udaje się sprowokować Borgię, ale ona cykor, więc z nią ganianki krótkie, bo szybko pęka i nie chce biegać, to Ino zabiera się za Gattę - o tutaj jest lepiej, bo Gatta też na całość od razu idzie, i znów Ino trochę nietęgą ma minę po zrobieniu dwóch kółek, z oddechem Gatty na plecach <lol> Ale Gattula mądra dziewczyna, jak widzi, że Ino dostaje oczu jak spodki, zatrzymuje się, i odwrót. Gatta w ogóle odżyła podwójnie, bo okazało się, że i ja popełniłam błąd szufladkując ją jako kota "naziemnego". Przyznaję się w pokorze, że mądrzejsi ode mnie, jak mówili, że nie ma takich kotów, mieli rację - po prostu niektóre koty są na tyle nieśmiałe, ze dopóki nie ma odpowiedniego zapasu miejsc "na górze", nie będą z nich korzystać. Sprawdziło się to i u mnie, od czasu, kiedy do dyspozycji są szafy, półki, i 6 drapaków w samym tylko pokoju, Gatta zaczęła nie tylko biegać po górnych piętrach, ale bez problemu zajęła miejscówkę Borgii, do tej pory wydawałoby się nienaruszalną. Nie było żadnych sporów - po prostu Borgia zagląda, jeśli widzi, że miejscówka zajęta, wskakuje na inną - na górze, czyli szafach i antresoli są w tej chwili 4 stanowiska do leżenia, plus właśnie dwa duże, wysokie drapaki, też z miejscówkami, czyli w sumie 6 miejsc wysoko położonych. Było 7, ale jeden drapak wyniosłam w ramach kociego remontu do Fadusia :) I ta mnogość miejsc okazała się uskrzydlić moją koteczkę. Bardzo się z tego cieszę. Jedyne, czego mi żal, to że musiałam pozbyć się ukochanych bibelotów, wyrzuciłam bukiet 30 zasuszonych róż, które dostałam od Bohdana na 30. urodziny, i przetrwały nietknięte przez 18 lat! Ale czego się nie robi...

Krótko mówiąc moje koty służą mi teraz jako obiekty różnorakich eksperymentów w ramach moich przygotowań do kolejnych studiów, na które mam nadzieję w przyszłym roku się zapisać. Bardzo zresztą owocne eksperymenty :)

Jeszcze Clara, omal nie zapomniałam - Clara wygląda naprawdę pięknie, w sam raz wypełniona, ale nie gruba, tak ładnie prostokątna bez wypuczeń, taka brytkowa. Przytulna i przymilna, jedyne, co się nie zmieniło, to jej nienawiść do obcinania pazurów <lol> Agnieszka zrozpaczona, że zdradziła nas już dokumentnie, bo potrafi wpakować się na kolana OBCYM <strach> Apokalipsa...

: 25 mar 2012, 07:38
autor: bachri
Pieknie piszesz o swoich kociastych <zakochana>

: 25 mar 2012, 08:07
autor: Danusia
Dorszko och jak się miło czyta <serce> , tyle tu miłości i tego bezcennego ciepełka co ja tak bardzo lubię , nie widzę ,a podziwiam te niezwykłe małe ( co dla kogo jest małe <lol> ) istotki , Fadusia <zakochana> tatunia kocham to wiadomo <lol> jakby inaczej mój ulubieniec z przeróżnych powodów , Arabikę <zakochana> tym bardziej no mamuśka i jej geny biegają co rano od 4-tej po mnie ,a po za tym mam takie milusie i niezwykle ciepłe futerko takie gęśćiutkie <diabeł> ale jakie cudne są pozostałe panienki <serce> jak sie ganiają i te Twoje wynalazki drapakowo -półkowo-szafowe jak fajnie ,ze nie tylko ja mam czasami niezwykle ogrinalne pomysły.
Poczytać sobie z samego rana o takim kocim raju to tylko nastrój ludziowi kociemu może się poprawić <lol>

<zakochana> <serce> :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek:

: 25 mar 2012, 11:23
autor: Sonia
Dorszko super mają te Twoje koteczki z tymi nowymi półkami i wynalazkami.
Mi jakoś nie udaje się przeforsować moich pomysłów, żeby zrobić takie półki na szafę. TŻ nie chce się zgodzić, bo ma od razu czarne wizje, że miśki pospadają i jeszcze sobie coś zrobią.

Dorszko a na foteczki to nie ma szans? Chętnie bym sobie popatrzyła na takie szalejące dziewczyny <mrgreen>