DZIĘ- KU- JE-MY

:-)
to nie jest tak, że kota po mizianiu pójdzie spać, podobnie jak u Szopi, jak sie tylko ręke zabierze, od razu oczka otwiera i ''miziaj mnie jeszcze'' <mrgreen> kochana moja <serce>
Kilka dni temu pisalam, że kupiłam bilety do domu na weekend <tańczy> no i właśnie to był TEN weekend <mrgreen>
niespodzianka się udała, pogoda dopisała, tylko coś ten weekend miał za mało dni

pojadłam, popiłam, poprzytulałam i się pożegnałam
a było tak:
Tinka <serce>
Mama <serce>
Bahirek
i archiwalna (przez niektórych widziana na fb) Lumcia <serce>
Szymon powiedział, że Lumi co wieczór siadała pod drzwiami i na mnie czekała

tym razem focha nie było. Na mój widok ogonek na baczność i ósemki miedzy nogami <serce> przywiozłam zabawkę, bo z góry założyłam, że będę musiała wkupić się w jej łaski, a ona z wrażenia zasnęła <lol>
pozdrawiam serdecznie i do jutra
