A Igor to jest mistrzem strzelania min najróżniejszego gatunku. Aż trudno uwierzyć, że to brachol mojej "miękkiej w obyciu" Fibi <lol> Ten to jest charakterny
A Igor to jest mistrzem strzelania min najróżniejszego gatunku. Aż trudno uwierzyć, że to brachol mojej "miękkiej w obyciu" Fibi <lol> Ten to jest charakterny
Właśnie dzisiaj TŻ wspominał, jak to przywieźlismy Iggiego i był wtedy taką grubą kulką z małą główką, takim "kleszczem", jak go TŻ określił. Zestrachaną, bez charakteru. A teraz taka menda <lol> Zawsze na swoim postawi! Ostatnio pakuje się TŻtowi na kolana i każe miętolić. Gej <lol> Ode mnie ucieka. Ale za to Ozz się zrobił bardziej moim kotem i wczoraj mi się wgramiloł po raz pierwszy na kolana <shock> Także chłopaki jak żywe stebro- cały czas się zmieniają. A łeb Ozora puchnie jak całe jego ciałko... Już przektoczył granicę 7miu kilo i jestem przerażona. Dziś zamawiam PON ponownie, bo gdy się skończył i do misek powrocił British, Ozz potrafił ogolocić miskę przy jednym posiedzeniu. PON jadł bardziej na raty i bardzo duzo przy niej pił, co mnie cieszyło.
Także klikam PON, a potem myślę o poidle.