Strona 144 z 316

: 06 lut 2011, 00:03
autor: madziulam2
niezaprzeczalnie, bezapelacyjnie, bez-zmiennie boskie!!!

: 06 lut 2011, 09:37
autor: dagmara
Halo, jaki Tyszka. Myslalam ze sam car Karl Lagerfeld musi sie kopsnac, a nie jakis tam Tyszka <lol>

Super!

: 06 lut 2011, 09:43
autor: Pliszka
Zazdraszczam takich statycznych modeli <oops>
Mojego to z trudem idzie uchwycić tak, żeby zdjęcia nie były rozmazane..Piękne foty!

: 06 lut 2011, 11:23
autor: martha
A jakiego focha ma Igor na pierwszym zdjęciu <lol>
Rewelacja! :kotek:

: 06 lut 2011, 11:30
autor: Sonia
Cudne fotki. Igor zrobił pięknego focha z tymi uszami na pierwszym zdjęciu. A Ozzy, jak zwykle piękne czekoladowe ciacho do zjedzenia <zakochana>

: 06 lut 2011, 11:31
autor: kizior
gremliny masz w domu <mrgreen> :kotek: :kotek:

: 06 lut 2011, 11:35
autor: Anka
ja je uwielbiam. oba dwa!! Czemu mój Lucek tak fantastycznie pozuje, gdy jestem kilometry i to dosłownie od aparatu????

: 06 lut 2011, 12:32
autor: Renia
Ale Ozorowi się rozrósł łeb <shock>

A Igor to jest mistrzem strzelania min najróżniejszego gatunku. Aż trudno uwierzyć, że to brachol mojej "miękkiej w obyciu" Fibi <lol> Ten to jest charakterny

: 06 lut 2011, 12:34
autor: kociczka
Śliczne koteczki! <serce>

: 06 lut 2011, 12:44
autor: mimbla
Renia pisze:Ale Ozorowi się rozrósł łeb <shock>

A Igor to jest mistrzem strzelania min najróżniejszego gatunku. Aż trudno uwierzyć, że to brachol mojej "miękkiej w obyciu" Fibi <lol> Ten to jest charakterny
Właśnie dzisiaj TŻ wspominał, jak to przywieźlismy Iggiego i był wtedy taką grubą kulką z małą główką, takim "kleszczem", jak go TŻ określił. Zestrachaną, bez charakteru. A teraz taka menda <lol> Zawsze na swoim postawi! Ostatnio pakuje się TŻtowi na kolana i każe miętolić. Gej <lol> Ode mnie ucieka. Ale za to Ozz się zrobił bardziej moim kotem i wczoraj mi się wgramiloł po raz pierwszy na kolana <shock> Także chłopaki jak żywe stebro- cały czas się zmieniają. A łeb Ozora puchnie jak całe jego ciałko... Już przektoczył granicę 7miu kilo i jestem przerażona. Dziś zamawiam PON ponownie, bo gdy się skończył i do misek powrocił British, Ozz potrafił ogolocić miskę przy jednym posiedzeniu. PON jadł bardziej na raty i bardzo duzo przy niej pił, co mnie cieszyło.
Także klikam PON, a potem myślę o poidle.