Strona 145 z 219

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 28 sty 2013, 08:32
autor: Sonia
Ale mi ulżyło, że to jednak nie będzie taki mop, bo biedny Mufin mógłby w kompleksy popaść <lol>
Ten Twój wymarzony piesio bardzo ładny i taki "normalny" do pielęgnacji. Sapcio na pewno pokocha taką śliczną panienkę :pies:
Trzymam kciuki, żeby się ta wymarzona sunia pojawiła na świecie jak najszybciej <ok>

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 28 sty 2013, 15:57
autor: kotku
Ada, jesteś niesamowita!
Już widzę oczami wyobraźni jak te dzieciaki się cieszą, jak się z nią bawią i jak Pani Pieskowa rozdaje delikatne całuski <zakochana> Psinka przeurocza. W jasnym umaszczeniu wygląda tak niepozornie, ale opis jaki zamieściłaś na pewno niepozorny nie jest. Trzymam kciuki z całych sił aby przedsięwzięcie się powiodło. Wtedy tyle osób będzie szczęśliwych! A i my będziemy mogli oglądać kolejną piękność.
Nie wiem tylko co na to Almutek... czy nie pęknie z zazdrości czy co? <mrgreen>

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 28 sty 2013, 16:01
autor: asiak
Aduś, ślczna ta Twoja przyszła psineczka :-)

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 28 sty 2013, 16:10
autor: Ada
- jak znam moje koty to na pewno Tika się obrazi i będzie warczeć na szczeniaczka, Marra zacznie pieskę wychowywać pacając łapą po uszach....Elle zamieni się w syczącego Boa i będzie ją omijał z daleka....Alma będzie łazić za nią krok w krok i z bezpiecznej odległości odserwować....Vitek zapewne będzie chciał się z nią bawić w galopki....no a Muffinek...podejrzewam, że wywali się brzucholem do góry i będzie czekał na lizanie .... :-)

- ostatnio przyszła do mnie koleżanka ze swoim pieskiem- dość małym ale bardzo spokojnym bo to już staruszek, wszystkie koty się zbiegły zobaczyć nowego stwora...Marra nawet podeszła i dotknęła swoim nosem nochal psiaka....potem wszystkie koty obserwowały gościa z bezpiecznej odległości a Muffin.....no Muffin podszedł...zrobił piesowi baranka i...wywalił się przed nim do góry brzuchem..... <lol>
- myśmy się obśmiały a biedny pies siedział nieruchomo bo chyba nie wiedział co się dzieje...podejrzewam, ze Baranisko przesiąkło zapachem Sapcia bo śpi na jego posłanku i jest codziennie dokładne wymyte przez Ropuszka.... <roll>

- a dzisiaj , kiedy weszliśmy do sklepu zoologicznego, żeby kupić chrupki odkłaczające dla kotów bo zaczęły się sypać, Sapo poszedł za ladę i poczęstował się świńskim wędzonym uchem.....zrobił to tak naturalnie jakby to była codzienność.... ;-))

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 28 sty 2013, 16:14
autor: asiak
No, miał chłopak akurat smaka na świńskie uszko <lol>

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 28 sty 2013, 16:22
autor: kotku
Hehehe Sapcio kochany :pies: w domku jeść nie dają heheh. No on po prostu zachowuje się bardzo naturalnie.

A mam pytanie Ada. Czy każde z Twoich stworzeń reaguje odpowiednio na swoje imię? :))
Ponieważ ja ostatnio zaobserwowałam, że jak wołam Tosiek to pierwszy przybiega Morus.
A Morus na swoje imię reaguje równie często jak wtedy gdy wołam do niego np. Otton! :mdleje:

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 28 sty 2013, 16:38
autor: Ada
- u mnie każdy stwór reaguje na swoje imię, na szczęście,,,ale jak wołam Muffina to przybiega też Sapcio i zaraz za nim Vitek, bo chcą sprawdzić po co wołam Muffina...a może ON dostanie smaka a oni nie dostaną???? ;-)) - myślę, że na tej samej zasadzie działa Morusek.....

- ale są sytuacje, gdzie na wołanie imieniem kot natychmiast rozpływa się w powietrzu i znika na wiele godzin- tak robi Marra, kiedy ją wołam do szczotkowania...najpierw przybiega ale kiedy widzi szczotkę w mojej ręce...natychmiast "ginie" i mogę sobie wtedy wołać i wołać.....
- reszta jest grzeczna i reaguje,,,ale wystarczy, że myję ich miseczki to biegną wszystkie bez wołania i każde zajmuje swoje miejsce do jedzenia smaczków- Marra na lodówce, Vitek z Ellem na szafce w kuchni a Muffin ,Alma i Tika w łazience....Sapo natomiast leży grzecznie w przedpokoju.....

- kiedy właczam dobrą płytę- np. Jazz, który uwielbiam, to wszystkie zwierza pędzą do pokoju i układają się na swoich miejscach, mam wrażenie , że są prawdziwymi koneserami..... :-)

- kiedy mam w rękach cążki do obcinania pazurków to w trakcie obcinania pierwszego stwora cała reszta chowa się w najdziwniejszych miejscach....ale jak już dopadnę któregoś to bez sprzeciwu pozwala sobie robić te wstrętne manicure,,,, <strach>

- suma sumarum- podejrzewam, ze Morusek biegnie zawsze jak tembr głosu może wskazywać zainteresowanie z Twojej strony, bo przecież nie ma nic piękniejszego na świecie dla kociego stwora od bycia w centrum zainteresowania swojej Panci.... :-)

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 28 sty 2013, 16:44
autor: kotku
Ech jak pięknie, ech jak sielankowo! :))
Mi się wydaje niestety, że jak wołam Tosiek to mały myśli, że będzie wołowinka <mrgreen>
Podziwiam, że w Twoim stadzie jest wszystko takie jasne, zrozumiałe i oczywiste. Jeszcze raz przesyłam gorące pozdrowienia i masę głasków!

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 28 sty 2013, 16:48
autor: Ada
kotku pisze:Ech jak pięknie, ech jak sielankowo! :))
Mi się wydaje niestety, że jak wołam Tosiek to mały myśli, że będzie wołowinka <mrgreen>
Podziwiam, że w Twoim stadzie jest wszystko takie jasne, zrozumiałe i oczywiste. Jeszcze raz przesyłam gorące pozdrowienia i masę głasków!
- no i dobrze myślisz...wołasz Tośka, bo chcesz mu dać za plecami Moruska wołowinkę, no to Morusek szybko biegnie żeby tą wołowinkę Tośkowi podeżreć..... :-)
- brawo Zuza, prowidłowy tok myślenia <lol> ;-))

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 28 sty 2013, 16:50
autor: Ada
- Zuza, potwory dziękują pięknie za głaski i zapraszają na mruczanki :roza: