Strona 145 z 308

Re: Lolek

: 03 cze 2013, 09:37
autor: bahi
<rotfl> <rotfl> <rotfl>
Ja wiedziałam, że w końcu przytargasz tą betulę Lolkowi!
I brawo dla TŻ za poświęcenie :ok: <pokłon>

Re: Lolek

: 03 cze 2013, 19:34
autor: EwaL
Dzisiaj przyjechała fontanna Lucky Kitty. Największa frajda dla Lolka - karton po fontannie <lol> Misa cicha, estetyczna, taki koci pisuar <lol> , ale Lolek jeszcze nie załapał, że z tego się pije. Chwilowo to się wącha, obserwuje, ale żeby pić <shock> ? Nawet zrobiłam mu lekcję praktyczną w sobą w roli głównej :mimbla: i chyba byłam mało przekonująca (za mało chlipałam). Myślicie, że w końcu załapie do czego to służy?

Re: Lolek

: 03 cze 2013, 19:41
autor: asiak
Ewa, no proszę Cię, Lolek nie załapie? <lol>
Będzie pił jak smok <lol>
Może jeszcze raz mu pokaż <rotfl>

Re: Lolek

: 03 cze 2013, 19:42
autor: EwaL
Chwilowo to ja załapałam <lol>

Re: Lolek

: 03 cze 2013, 20:03
autor: EwaL
Załapał, teraz zafascynowany chłepce jak po dobrej imprezie <lol>

Re: Lolek

: 04 cze 2013, 00:01
autor: Arla
No jak śliczny nowy pienieczek. No ,No.Brawo Ewa dopiełaś swego <mrgreen>

Re: Lolek

: 04 cze 2013, 21:57
autor: margita
i następny udany prezent ... :ok:
Loluś ... oj ta Pańcia szaleje ... <mrgreen> z miłości do Ciebie ... <mrgreen>

Re: Lolek

: 04 cze 2013, 23:46
autor: EwaL
Oj z miłości <zakochana> Mój najkochańszy trójzębny, podwinięta warga Billy Idol <lol>

Re: Lolek

: 05 cze 2013, 06:22
autor: Audrey
Ale przyznajcie, jak tu nie kochać Lolusia? <zakochana>
Ewa, ząbek jeszcze się nie pojawił??
Czego my nie zrobimy, żeby przekonać zwierzaki do nowości. Ja kiedyś uczyłam mojego psa, jak obgryzać kość <lol> <lol> Załapał <lol>
Loluś przekona się do fontanny. Trochę czasu i będzie chlipał wodę :-)

Re: Lolek

: 05 cze 2013, 07:52
autor: EwaL
A ząbek się już dawno pojawił i ... zabijaka stracił, tylko on wie kiedy i z kim (a raczej z czym). Musiał gdzieś wyrżnąć, czołowe zderzenie lub coś podobnego. A z fontanną załapał, wodę spija z otworku sikającego <lol> Ale pozostały miski musiały zostać, bo widziałam, że z nich też pije. Z nowości zamówiłam karmę Monge, o której pisała wcześniej MM i pierwsza puszka wciągnięta jedną dziurką od nosa (warunek - musi być ryba w środku).