Aaaa kotki dwa...

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Snusia
Hodowca
Posty: 847
Rejestracja: 12 mar 2011, 22:52
Hodowla: Miziaki*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Aaaa kotki dwa...

Post autor: Snusia »

Kochani ...
Pisałam ostatnio na forum, że jest to dla mnie trudny okres i taki właśnie był. Należą Wam się wyjaśnienia, ponieważ sprawa dotyczy po części Was.
Zacznę od tego , że Bounty czyli Tunio jest już ze mną. Ale wszystko od początku...

Zamieszkał z naszą forumową agnieszką9008 , kiedy przywoziłam jej kota, była tam już Lilly i Molly. Jak sami wiecie, niebawem do stada dołączył Gucio i Edi.... Zaniepokoiłam się, ale cóż, jej koty-jej sprawa. Próbowałam rozmawiać, mówiłam o zagrożeniach, że to duży obowiązek....
Potem był rzekomy Niuniek... Cleo... już nie piszę chronologicznie, wybaczcie, ale dzisiejszy dzień to olbrzymi stres i wyczerpanie.
Kiedy odeszła Molly.... było mi przykro, jednak widziałam tę koteczkę, było z nią źle, więc informacja o jej odejściu mnie aż tak nie zszokowała. Potem Lilly.... wyjątkowy pech, ale zaczęłam czuć się dziwnie.... Agnieszka pisała o mechanicznym urazie, potem o trzustce itp.. dało mi to do myślenia. W międzyczasie przeprowadzki, dokocenia.... byłam przerażona, sporo chorób u kotów wywołanych jest stresem. Agnieszka wiedziała lepiej , a ja się "czepiałam " . Potem odszedł Edi... byłam przy tym, specjalnie przyjechałam do lecznicy, by wspierać Agę. Ponownie tłumaczyłam, prosiłam, bez skutku, bo jak same wiecie pojawiła się Cleo.....
Kiedy przeczytałam informację , że Cleo umarła od zjedzenia zatrutego czy nafaszerowanego mięsa gwoździami zamarłam. Kot nie zje tabletki w mięsku, bo wypluje, a co dopiero z metalem czy szkłem !! Zapaliła mi się czerwona lampka. Zaczęłam drążyć temat, a to co się dowiedziałam sprawiło, że serce mi stanęło.
Nie będę Was zanudzać opisami mojej drogi do prawdy. Napiszę tylko co ustaliłam .
Nie wiem naprawdę na co umarła Lilly... Edi prawdopodobnie nie udźwignął stresu zafundowanego przez Agnieszkę. Natomiast Cleo ŻYJE !! i jest w nowym domu.
Pojechałam tam dziś , mimo że Agnieszka twierdziła, że jedzie do Kielc. Zawiadomiłam Eko straż i TOnZ. Oczywiście była w domu. Po wielu bojach odkupiłam od niej Tunia. To co usłyszałam na swój temat... nie będę cytować, bo się popłaczę... wg niej jestem złym człowiekiem, siejącym zamęt, czepiającym się wszystkiego.
Zabrałam Tunia do lekarza. On jakiś czas temu miał czyszczoną trzecią powiekę, jest to zabieg krwawy. Agnieszka miała się zjawić na kontroli , jednak jak stwierdziła " nie miała czasu " . Wdała się infekcja. Tunio ma temperaturę, zainfekowane oczy i nos, koci katar, szmery w tchawicy i oskrzelach :(((( Zaczęliśmy leczenie i oby wyszedł na prostą .
Dlaczego o tym piszę .... Jest mi strasznie przykro... Zarówno ja jak i Wy byliście notorycznie okłamywani. Agnieszka jest osobą nieodpowiedzialną. Nie zadbała właściwie o koty. Uważałam , że strasznie się pogubiła w tym co robi, jednak mimo tłumaczeń robiła to nadal. Nie mam dla niej usprawiedliwienia. Nie mam słów odpowiednich na tę chwilę. Jest mi strasznie źle, bardzo przykro, nigdy nie słyszałam w tak krótkim czasie tylu nienawistnych słów jak podczas wizyty u niej.
Najważniejsze, że odzyskałam kota... teraz najważniejsze, żeby Tunio doszedł do siebie.
Winna Wam jestem prawdę, to jedyny powód tego co napisałam .
To tyle- wnioski każdy niech wyciągnie sam.
Awatar użytkownika
PyzowePany
Agilisowy Rezydent
Posty: 2664
Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
Płeć: K+M
Skąd: Wrocław

Re: Aaaa kotki dwa...

Post autor: PyzowePany »

Mnie osobiście brak słów.
Po prostu nie wiem, co powiedzieć, mimo tego, że wiem o całej sytuacji to nie mogę się uspokoić na samą myśl... ;-( ;-( ;-(
Najważniejsze, że się udało odzyskać Tunia :kotek: :kotek: !!!
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Aaaa kotki dwa...

Post autor: Kasik »

Snusiu :hug: zrobiłaś bardzo duzo, najlepsze, co moglaś zrobić. Straszne jest to wszystko. Dobrze, że Tunio jest z Tobą, trzymam za niego kciuki, niech tylko wyzdrowieje i wróci do sił :kotek:
Wiem, ze cala sprawa wywołuje wiele emocji, przynajmniej we mnie, zresztą mysle, ze w wielu z nas wydarzenia u Agnieszki zasiały dużo wątpliwosci ;-(
Przykro mi, że do tego wszystkiego doszlo, że ucierpiały i straciły zycie jej poprzednie koty.
I mam nadzieję, ze nie dostanie już więcej zwierząt pod swoją opiekę.
Czy Gucio w takim razie zostal u niej? I czy jest tam faktycznie nowa kotka?
W tym wszystkim ciesze sie jedynie, ze udało Ci się ustalić, ze Cleo zyje :kiss:
Snusiu, jestes wspaniala <pokłon>
Awatar użytkownika
atomeria
Agilisowy Rezydent
Posty: 2891
Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
Płeć: K
Skąd: okolice Poznania

Re: Aaaa kotki dwa...

Post autor: atomeria »

Snusiu, jesteś moją bohaterką <pokłon>

<ok> za Tunia, tak się cieszę, że jest z Tobą!

za Ediego..
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Aaaa kotki dwa...

Post autor: Mago »

I ja nie mogę ogarnąć rozumem tego wszystkiego... Mam nadzieję, że reszta zwierząt, dzięki interwencji odpowiednich służb, będzie również mieć szansę na wydostanie się stamtąd.

Dodam jeszcze, że ta historia jest doskonałą lekcją, że kot z legalnej, mądrze i z sercem prowadzonej hodowli nie jest anonimowy, nie jest rzeczą o którą nikt się nie upomni. Tak powinno być ze wszystkim zwierzakami branymi jako zwierzęta towarzyszące.
Snusiu sprawiłaś swoją postawą, że określenie Hodowca znaczy naprawdę dużo. Bo tak właśnie powinno być.
Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej determinacji, serca, które doprowadziły do wyciągnięcia Tunia i zgłoszenia tej sprawy dalej.
Że Ci się chciało, że jego los miał dla Ciebie znaczenie, mimo iż opuścił hodowle dawno temu.

Ściskam Cię mocno.
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Aaaa kotki dwa...

Post autor: Miss_Monroe »

Mimo, iż jest sytuacja jest mi znana od jakiegoś czasu to nadal jest mi trudno w to wszystko uwierzyć. Trzymam ogromne kciuki za zdrowie Tunia, aby szybko doszedł do siebie :kotek: Jestem pewna, że kocurek znajdzie kochających i odpowiedzialnych ludzi, którzy zapewnią mu stabilizację i poczucie bezpieczeństwa.
Magda jeszcze raz moje wielkie gratulacje za determinację, serce, zimną krew i za to, że się nie poddałaś :kwiatek: Tunio ma ogromne szczęście, że ma Ciebie.
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Aaaa kotki dwa...

Post autor: Dorszka »

Myślę, że tyle wystarczy. Niekiedy warto zaparzyć sobie herbatę.
Zablokowany