Agnieszko ,no normalnie załamka

Byłam ze wszystkimi wynikami badań u "naszego" weterynarza . Powiedział ,że nie ma powodu do paniki ,żeby tylko włączyć Uropet . Bakterii nie bierze pod uwagę , bo one zawsze są . Że niby próbka moczu zanieczyszczona jak mocz spłynął po sierści itp.
Pojechałam do innego weterynarza , a raczej Pani weterynarz. Pani stwierdziła że bakteriami E.coli by się nie przejmowała ..... itd. czyli zajęła takie samo stanowisko jak "mój " Pan weterynarz . Zalecenia jednak były inne : karma weterynaryjna RC High Dilution jak dobrze pamiętam nazwę.
Nie chcę zmieniać karmy , bo ta która kot je obecnie super mu służy na brzuszek i koopale są po niej idealne.
Oczywiście jak trzeba , to trzeba ale czy jest to naprawdę konieczne

Czy ja mam sobie sama wypisać receptę na ten antybiotyk i dać go kotu ? Czy faktycznie te bakterie mogą być z zanieczyszczeń ?
Oczywistym jest ,że nie chcę niepotrzebnie faszerować kota antybiotykami ,ale może jest to konieczne ? Jeśli faktycznie kot ma początki choroby to mam siedzieć z założonymi rękami i czekać ,aż zacznie się męczyć i sikać po kątach ?
Nie cierpię takich sytuacjii jak <cenzura>