Strona 147 z 219

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 28 sty 2013, 21:52
autor: Miss_Monroe
Ada pisze: a przed bulterierem to jednak bym przestrzegała...to rasa utworzona do zabijania i jeżeli pies nie jest szkolony i prowadzony mocną ręką to po osiągnięciu pełnej dojrzałości (ok.3 lat) może stać się bardzo niebezpieczny nawet dla własciciela.....generalnie to przestrzegałabym przed rasami czysto obronnymi, żeby nie trzymać ich w mieszkaniach
Ja sie z ta opinia całkowicie nie zgadzam, to, jakie zwierze będzie, jego charakter itp. zależy w bardzo dużej mierze od odpowiedniego prowadzenia przez hodowce jak i pozniejszego właściciela. Kazde zwierze niewlasciwie poprowadzone moze byc niebezpieczne dla właściciela. Przykladem jest labrador sasiadki, ktory atakuje ludzi jak i zwierzeta, jednemu psu np. odgryzl ucho. Magda z Montegrii rowniez ma np. wspaniałego bullteriera Torgera. Od dwóch lat u moich rodziców mieszka drugi w życiu bullterier, który został uratowany i adoptowany z fundacji SOS Bullterier. Jest to pies niesamowicie przyjazny i kochany. W XIX wieku bullteriery polowaly na szczury, ale nie można pisać, ze zwierze zostało "stworzone do zabijania". Najlepiej jest poznać dobrze zsocjalizowanego psa rasy bullterier a nie przypinac do całości rasy tak krzywdzacej opinii. Przykładem cudownego psa jest Juicy, ktora przeszła w życiu wiele a jest niesamowicie kochana i oddana. Przepraszam za <offtopic> ale przestrzeganie przed trzymaniem jakiejś rasy w domu uważam mocno przesadzone i mówię to jako osoba, ktora 15 lat wychowywała sie z cudownym bullterierem trzymanym w domu.

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 28 sty 2013, 22:17
autor: Montegri
Ada pisze: - a przed bulterierem to jednak bym przestrzegała...to rasa utworzona do zabijania
to dopiero ciekawa opinia :-) stworzony do zabijania :-)
skąd ta wiedza?????? bo chyba nie pochodzi od hodowców czy właścicieli psów tej rasy?
pozwolę sobie zapytać czy miałaś jakiekolwiek doświadczenia z bullterrierami?
przestrzeganie przed trzymaniem bullterriera w mieszkaniu?
jeśli jednak Twoja opinia wynika z zasłyszanych historii a nie jest prawdziwą wiedzą o charakterze tych psów popartą rzeczywistym doświadczeniem....
mhm to myślę, że ryzykownie jest doradzać cokolwiek w tej materii innym

wystarczy zajrzeć na forum o bullterrierach, gdzie można przeczytac mnóstwo prawdziwych historii o psach tej rasy, które mieszkają z rodzinami, w których są małe dzieci
o bulach, które często wykorzystwane są także w terapii

Ja mogę tylko dodać, że nasz bullterrier mieszka z nami w otoczeniu kotów
my żyjemy, koty żyją, nasi goście też nie ponieśli dotąd żadnego uszczerbku :-)

naprawdę zastanówmy się czasem nad tym co piszemy, bo bywa to krzywdzące

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 28 sty 2013, 23:03
autor: Ada
- ech, dziewczyny, nie chciałam obrażać nikogo,,,ale napisałam wyrażnie - " bulterier to rasa stworzona do zabijania ( patrz historia tworzenia rasy- hodowane do walk psów) i dalej piszę- " jeżeli nie jest szkolony i prowadzony mocną ręką"...
- nie twierdzę, że pies jest sam z siebie zły, ale posiada pewne cechy osobnicze i trzeba go odpowiednio szkolić, wtedy na pewno będzie wspaniałym psem rodzinnym....
- a co do trzymania ras obronnych w mieszkaniach , w blokach - piszę wyrażnie, że "jeżeli nie pozwolimy tym psom odpowiednio spożytkować energii".....
- nigdzie nie piszę, że to psy- mordercy itp....oczywiście znam wspaniałe przyjazne psy ras obronnych ( bulteriera też), ale znam też przypadki osób , które kupiły sobie fajnego psa obronnego ( żeby nie drażnić, nie wymienię rasy) i kiedy zaczęły się pierwsze kłopoty spowodowane brakiem odpowiedniej socjalizacji w czasie szczenięcym ( najczęściej była to agresja wobec domowników) to wtedy chciały się tych psów pozbyć, czasami w sposób drastyczny....

- wybaczcie, ale zawsze będę przestrzegać przed trzymaniem w mieszkaniach psów ras obronnych, jeżeli właściciel, nabywając takowego, nie ma w planie odpowiedniego szkolenia,,, zbyt dużo mam w mojej pracy przypadków dzieci pogryzionych przez psy ( nie z winy psów, ale ich włascicieli), dzieciaki potem mają kynofobie,z którą naprawdę trudno żyć , i wierzcie mi, trzeba długiej terapii żeby z tego wyszły.....

- oczywiście, każdy może mieć swoje zdanie na ten temat , ja to zdanie - oczywiście- szanuję... :-)

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 29 sty 2013, 08:04
autor: manita
I tu mnie tak dawno nie było ale jak pooglądałam sobie fotki stadka to od razu mi serce mocniej zabiło a tu jeszcze wieści, że są plany na powiększenie rodziny. Będzie się działo, oj będzie.

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 29 sty 2013, 08:13
autor: Molly
Jonathan Carol kocha bulteriery.
Nie znam się na tej rasie, mogłabym jedynie o jamnikach pisać, bo mam tu doświadczenie. Ja tylko jedno chciałam dodać - może naiwnie i może się mylę - dla mnie nie ma ras stworzonych do zabijania, dla mnie jest człowiek, który korzysta z potencjału zwierzęcia...
Co do kupowania psów do mieszkań w blokach - odradzałabym każdego większego psa,który potrzebuje się wybiegać, wyszaleć i spożytkować energię, bo ludzie w zdecydowanej większości są kompletnie nieodpowiedzialni. Mieszkam na osiedlu, gdzie spacer z psem to krótki wypad na mini łąkę za moim blokiem - wielkości placu zabaw. Patrzę na te zwierzaki i mi ich żal. Często są apatyczne i prawie zawsze mają nadwagę :( Bardzo natomiast się cieszę jak idąc z kijami przez las spotykam ludzi, którzy prowadzą na takie długie spacery swoje czworonogi (na smyczy oczywiście). Jednak z codziennych obserwacji łatwo wyciągnąć wniosek - na leśnych ścieżkach mało spacerowiczów, na łące przed blokiem - kiedy nie spojrzysz są ze dwie trzy osoby.

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 29 sty 2013, 13:26
autor: Juliette
Ada pisze:- wybaczcie, ale zawsze będę przestrzegać przed trzymaniem w mieszkaniach psów ras obronnych, jeżeli właściciel, nabywając takowego, nie ma w planie odpowiedniego szkolenia,,,
Chciałam tylko nieśmiało dodać, że psy obronne i psy bojowe to dwie różne bajki. Bulteriery, amstafy itp. nie są psami obronnymi. Do takich można zaliczyć dobermany, cane corso, dogi argentyńskie, bulmastify itp. Przed nimi rzeczywiście należałoby by ostrzegać, bo selekcjonowano je do obrony właściciela przed napastnikiem, złodziejem, więc mają większą, niż inne rasy, predyspozycje do agresji ukierunkowanej na ludzi. Takie psy rzeczywiście powinny trafiać do bardzo świadomych właścicieli. Ale psy bojowe, czyli hodowane do walk z innymi psami, opierają się na zupełnie innych instynktach. One nierzadko mają problem z akceptacją innych przedstawicieli swojego gatunku, szczególnie tej samej płci, ale nie mają żadnej wrodzonej agresji w stosunku do ludzi. Takie osobniki były eliminowane. Przecież ludzie te walki obsługiwali, czasem rozdzielali psy, więc nie chcieli trzymać osobników skaczących człowiekowi do gardła. Zupełnie odwrotnie, niż w przypadku ras obronnych. Zdecydowanie prędzej przestrzegałaby przed wybitnie niezależnym, dominującym i terytorialnym mastifem tybetańskich, niż bulterierem. Oczywiście TTB są specyficzną grupą, pracuje się z nimi inaczej, niż np. z owczarkami, ale to nie znaczy, że są bardziej niebezpieczne.

A jeżeli chodzi o szkolenie, zaspakajanie potrzeb spożytkowania energii, odpowiednie prowadzenie to dotyczy przecież każdego psa. Sfrustrowany, znudzony, niewychowany pies zawsze będzie stanowił niebezpieczeństwo, czy będzie owczarkiem niemieckim, labradorem czy bulterierem.

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 29 sty 2013, 13:43
autor: ida sierpniowa
Lenka i Montegri rozumiem Waszą reakcję.
Ale rozumiem też to o czym pisze Ada.
Bo prawda jest taka jeżeli amstaff i tym podobny trafi w ręce nieodpowiedzialnego człowieka
to nieszczęście gotowe i piszą o tym media.
Jak w ręce nieodpowiedzialnego człowieka trafi golden czy leonberger to chociaż ogromny
co najwyżej przewróci i obślini.
I ja się właśnie tych nieodpowiedzialnych ludzi boję, a nie ich psów.

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 29 sty 2013, 19:25
autor: Ada
- Juliette, Ida- o tym właśnie pisałam, że przestrzegam, nie polecam, chyba że jest to osoba na tyle świadoma, że bedzie szkolić w odpowiednim kierunku, znając cechy osobnicze poszczególnej rasy....

- Montegri, nigdy bulterier ani żadna z ras bulowatych nie była i nie jest także obecnie wykorzystywana w kynoterapii,
http://www.kynoterapia.eu/psy.html
- w rejestrze Polskiego Towarzystwa Kynoterapeutycznego nie ma psa tych ras;
http://www.kynoterapia.eu/pliki/egz_pies.pdf

- nie mam nic przeciwko tym psom, są wspaniałymi psami towarzyszącymi i jeżeli są prawidłowo prowadzone mogą też być dobrymi psami rodzinnymi, ale historia powstania tej rasy jest faktem i czy nam się to podoba czy nie, przy wyborze tego psa do swojego domu należy znać jego cechy osobnicze, zachowania bezwarunkowe i warunkowe, żeby go prawidłowo socjalizować , szkolić i szybko reagować w razie potrzeby....

- idąc za Twoją radą zajrzałam na polskie Forum bulterierów,,,,

http://www.bulterier-forum.pl/bullterie ... -vt144.htm
- uważam, że założyciele Forum bardzo wyczerpująco opisali i historię powstania rasy tych psów, ich wykorzystywanie przez dziesiątki lat do walk i zabijania ( zwierząt, oczywiście) , ich obecną ewolucję ( m inn miniaturyzacja, selekcja pewnych cech osobniczych w hodowlach itp), przestrzegają także przed zakupem tych psów osoby, które nie do końca orientują się, jakiego psa kupują.....


- i bardzo sie cieszę, że nieświadomie powstała ta dyskusja o psach na Forum Kocim - przepraszam, już wracam do KOCICH spraw.... :-) , ale może dzięki takim dyskusjom, zwrócimy większą uwagę na to, że pies psu nierówny, a uwarunkowania genetyczne różnych zwierząt, nie tylko psów, jednak są bardzo ważne przy dokonywaniu jakichkolwiek wyborów...... :-)

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 29 sty 2013, 21:35
autor: Ada
- dla przypomnienia....moja półwolnościowa kotka pracowniana - Mrumra, która jest z nami już 14 lat, a przyszła jak była maleńkim kociątkiem... :-)

Obrazek

- i dla przypomnienia także...idzie wiosna..... :-)

Obrazek

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 30 sty 2013, 10:48
autor: asiak
Mrumra ślicznie wygląda w tej scenerii zimowej :-) :kotek:
A wiosny wyglądam, ale jeszcze nie widzę i nie czuję <lol>