Strona 147 z 249

Re: Inky i Indygo

: 19 paź 2013, 08:40
autor: yamaha
:haha: jakies faktycznie podejrzane te fotki
Dobrze ze corcia trzyma fason (jaka z niej sliczna dziewczynka, tak przy okazji dodam ;-)) )
Kociaste - sliczne, ale DLACZEGO TAK MALO ? <wsciekly>

Re: Inky i Indygo

: 19 paź 2013, 12:01
autor: Slonick
Malo malo... bo wiecej nie mam :P
Telefon ma 3 lata i robi zdjecia jakie robi, a normalny aparat.... po tygodniu braku zony w domu wyobraz sobie jak ciezko jest znalesc aparat :P

Re: Inky i Indygo

: 19 paź 2013, 12:06
autor: asiak
Śliczne kotki... i różowy i ten drugi <zakochana> <zakochana>

Re: Inky i Indygo

: 19 paź 2013, 12:06
autor: MoniQ
Ten telefon co ma 3 lata jeszcze obsługuje też połączenia, prawda? ;) Zawsze możesz zadzwonić i zapytać... <gwiżdże>

Re: Inky i Indygo

: 19 paź 2013, 12:08
autor: Barlog
Aparat jak aparat żonka wróci to się znajdzie wiadomo że kobieta wie co i jak .Ale jak beż żony tydzień dajesz sobie radę ? <lol>
A córcia śliczniusia <zakochana>

Re: Inky i Indygo

: 19 paź 2013, 14:42
autor: Slonick
A co wyscie sie uparli ze to corka?? :P

A co do telefonu to wez znajdz numer do niej....

Re: Inky i Indygo

: 19 paź 2013, 17:26
autor: tymabri
Ja pisałam , ze Dziewczyna :) hehehe


a ten bikolorowy nochal jest przeuroczy <zakochana>

Re: Inky i Indygo

: 19 paź 2013, 18:08
autor: margita
we mgle czy nie ... chłopaki cudowne .... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
pysia już takie poważniejsze ... <mrgreen>

różowy koteczek też piękny ... zwłaszcza uśmiech ... :-)

Re: Inky i Indygo

: 19 paź 2013, 20:17
autor: Slonick
No niestety stalo sie... pan ktory nam dowozil pizze od wyjazdu zony powiedzial, ze jak jeszcze raz zamowie to zglosi gdzie trzeba i mi odbiora prawa rodzicielskie (bo niby to niezdrowe jesc pizze 3 razy dziennie przez caly tydzien).... wiec trzeba bylo przeszukac ogrodek w poszukiwaniu jedzenia..... :/

Obrazek

Krzaki nie wygladaly za apetycznie, ale zona wspominala ze pod spodem cos powinno byc, wiec zaczelismy grzebac...

Obrazek

Ja bylem za tym zeby jesc takie, ale dzieci nalegaly, ze niby mamusia to je myje i gotuje. Jak dla mnie strata czasu i niewatpliwych wartosci odzywczych jakie kryje w sobie ziemia, ale czego sie nie robi dla dzieciakow... niech im tam bedzie...

Obrazek

A tak na powaznie to fotorelacja z kolejnej edycji domowych wykopkow.
Uwaga uwaga, podaje wyniki rodzinnej rywalizacji (kazdy zasadzil swojego ziemniaka).
Miejsce czwarte syn - 9 ziemniakow
Miejsce trzecie malzonka - 13
Miejsce drugie corka - 15
I oczywisty zwyciezca tej edycji czyli ja - 16 <mrgreen> (wiedzialy france kto je podlewa <lol> )
Wielkosci nie bralismy pod uwage.

Re: Inky i Indygo

: 19 paź 2013, 20:51
autor: margita
piękne plony ... :ok:

u Was świeże ziemniaczki to pewnie rarytas ... <mrgreen>