Strona 148 z 219

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 30 sty 2013, 11:18
autor: Sonia
Bardzo ładna koteczka i takie brysiowe oczka ma :kotek:
Nie dałabym jej tyle lat w życiu :-)

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 30 sty 2013, 15:19
autor: Agnes
ahh ja już bym tak bardzo chciała wiosne <oops>
pięknie się kicia na zimowym tle preznetuje i wcale po niej nie widać, że to sędziwa dama :kotek:
doczytałam w końcu jaka to rasa, na którą się zdecydowałaś i tylko powiem, że u Ciebie już pięknie a będzie jeszcze piękniej :-)

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 30 sty 2013, 16:19
autor: Ada
- a ja już tak tęsknię do wiosny, że ulepiłam wielgachna donicę w pracowni i wsadziłam tam sobie wiosenny ogródek...po paru dniach rozkwitły krokusy i hiacynt, od razu mi w domu rażniej.... :-)

- a co do Mrumry, to wspaniała kotka, bardzo już stareńka ale zdrowa i bardzo żywotna, mam jeszcze jedną czarno białą kotkę w pracowni - ma w tej chwili ok.15 lat, trafiła do nas przed Mrumrą i podejrzewamy, że jest jej matką, dlatego nazywamy ją Matka Kotka....postaram się zrobić jej zdjecia, nareszcie znalazłam aparat, który buchnęły moje koty z biurka...po dokładnym spenetrowaniu pokoju na czworakach <oops> znalazłam aparat wepchnięty za tylną nogę od komody....Elle z Vitkiem dostali po zółtej kartce ;-)) , to już druga zółta kartka dla Vitka w tym tygodniu bo przedwczoraj buchnął mi kredkę do oczu i wsadził do mojego kalosza....wiem na pewno, że to on, bo tylko Vitia potrafi wskrabywać się na półkę w łazience i uwielbia grzebać w moich kosmetykach...szminkę to chowam do specjalnego zamykanego etui bo wyrażnie lubi ją...obgryzać..... <shock>

- a żeby nie było za sielankowo to przed chwilą Baranisko zaczęło zgrzytać zębami, ( zawsze zgrzyta jak mu coś dolega) i ..."zapawiowało" dywanik w łazience.....i nie był to- niestety- wibrys.... <hm>
- muszę zostać dzisiaj w domu i go poobserwować, bo, znając jego żarłoczność, podejrzewam, ze mógł coś niejadalnego znowu zeżreć..... <wsciekly> , jak wymioty się powtórzą, to pewnikiem pogalopuję do kliniki po kontrast i jutro mu prześwietlimy brzucho.....ale mam nadzieję, że to tylko efekt jego obżarstwa chrupkami..... <hm>

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 30 sty 2013, 16:25
autor: Becia
Trzymam kciuki, żeby to jednak nie było nic poważnego <ok> <ok> <ok>
Pozdrawiam serdecznie Ciebie Ado i całe Twoje cudowne stadko :kwiatek:

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 30 sty 2013, 16:29
autor: Ada
- dziękujemy Becio za pozdrowienia, ja też mam nadzieję, że z Baraniskiem będzie wszystko ok....
:-)

- Soniu, obie czarne ( jest jeszcze jedna szaro-bura :-) ) pracowniane kotki są takie tłuściutkie teraz, ze główki mają bardzo po brytkowemu zaokrąglone, ale to są 100% dachówki, tylko na puszkach z kurczakiem, który miałam duży zapas , tak się spasły....( obie już mają zęby trochę zużyte wiec wolą jeść mokre od chrupek)
- a kurczaka jak wiecie w domu nie mogę podawać, bo Tika ma na niego uczulenie, więc pracowniane kicie mają jeszcze trochę "królewskich " zapasów.... ;-))

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 30 sty 2013, 16:34
autor: yamaha
Baranek ? Przezarty ? Niemozliwe <lol>
A tak powazniej : <ok> zeby to tylko jakies przejsciowe nietrawienie bylo i zebys nie musiala jechac do weta....

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 30 sty 2013, 16:43
autor: Ada
- obmacałam mu brzuchol, wielgachny, fakt <oops> ...ale mięciutki i nic go nie boli, więc o ile znowu nie zeżarł jakiejś pluszowej kaczki to optuję albo za chrupkami albo za podżarciem Sapciowego świńskiego ucha, zwierzyna dzisiaj do południa samotna była bo pancia się pastwiła nad biednymi studentami.... ;-))

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 30 sty 2013, 16:45
autor: yamaha
<lol> Ty jestes pewna, ze ten kot nie ma DWOCH zoladkow ? <lol>

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 30 sty 2013, 16:46
autor: asiak
Baranku, bądź zdrowy :kotek:

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 30 sty 2013, 16:53
autor: Ada
- czasami mam wrażenie, że ten kot to składa się tylko z wielkiego żołądka głowy łapek i ogona...dla niepoznaki obrośnięte futrem..... :-o