Strona 149 z 366
Re: Xavier vel Wedel
: 02 gru 2014, 13:43
autor: asiak
Istotnie, drugi filmik bardziej dynamiczny <lol> <lol> <lol>
Xavierku

Re: Xavier vel Wedel
: 02 gru 2014, 14:10
autor: MoniQ
Pierwszy filmik jest mi znany z autopsji. Co się człowiek nastara, namacha wędką, piórkiem czy inną wstążeczką... A widownia tylko wzrokiem leniwie wodzi...
Wedelku, głaski od cioci, zdrowiej szybciutko

Re: Xavier vel Wedel
: 02 gru 2014, 14:16
autor: Szopi
ha ha dobre, Czeko może się nie poruszał, za to ile ruchu miała ta osoba z piórkiem <lol>
Re: Xavier vel Wedel
: 02 gru 2014, 14:20
autor: Dominikana
Hehehe <lol> no... to Wedelek troszkę rozruszał towarzystwo <lol> <lol> <lol> kochanieńki koteńku wracaj szybko do zdrówka <ok> kciuków nie puszczam
Re: Xavier vel Wedel
: 02 gru 2014, 14:24
autor: Becia
Na pierwszym filmie, to jakbym mojego Leona widziała, on też tak aktywnie się bawi <lol>
Kciuki nadal zaciśnięte <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Xavier vel Wedel
: 02 gru 2014, 15:06
autor: Fusiu
<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Xavier vel Wedel
: 02 gru 2014, 16:02
autor: Joanna P.
Fajnie zobaczyć Xawierka w ruchu, nawet jeśli jest to ruch mocno ograniczony <lol>
Jakie on ma piękne, błyszczące futro <zakochana>
Za wybicie bakterii ciągle trzymam <ok> <ok> <ok>
Re: Xavier vel Wedel
: 02 gru 2014, 16:04
autor: yamaha
Re: Xavier vel Wedel
: 02 gru 2014, 16:23
autor: Beate
To się nazywa aktywny inaczej <lol> <lol> <lol>
No niestety nie mogłam go nagrać jak ganiał po schodach i po całym domu , bo by wyszła jedna brązowa smuga <mrgreen>
Sierść Asiu ma faktycznie piękną jak nigdy

.Tzn. błyszczącą to ma zawsze. Ale i zawsze strasznie z niego wyłazi .Co najważniejsze dla mnie , mogę go teraz miętolić , miziać ,ściskać,głaskać <oops> itd. i nie zostają mi całe kępy kłaków w dłoniach.
Re: Xavier vel Wedel
: 02 gru 2014, 16:27
autor: Beate
Szopi pisze:ha ha dobre, Czeko może się nie poruszał, za to ile ruchu miała ta osoba z piórkiem <lol>
Oj miała <lol>
Tyle miała ,że dupskiem przewróciła szklankę z wodą , która stała obok drapaka na podłodze. Cały tyłek miałam mokry ,ale wytrwałam do końca <diabeł> <diabeł> <diabeł>
No bo kto to widział ,żeby po podłogach szklanki były porozstawiane <diabeł>