Strona 149 z 419

Re: Kaya & Tyson

: 22 mar 2015, 19:02
autor: Danusia
:-///// Weekend się kończy ,a tu świeżych foteczek brak ,a kotki <diabeł> :brzydal: zapewne się zmieniły <lol> <lol>

Re: Kaya & Tyson

: 25 mar 2015, 08:25
autor: Kasik
Danusiu, cichooooo, zdjęcia będą niebawem, w weekend, mam nadzieje, ze w ten najbliższy <mrgreen>
Oczywiście nie będę odbijać piłeczki i pytać jak te sprawy mają się u Ciebie <lol> :kiss:

Re: Kaya & Tyson

: 25 mar 2015, 08:42
autor: Danusia
:hidden: <strach> u mnie lepiej nie gadać zepsuło mi się takie coś do ładowania zdjęć już kupiłam kilka takiego czegoś co to niby ma byc ok i chyba muszę lapka oddać do naprawy bo coś w nim nie styka <strach> ,a jak tu bez niego żyć ;-( chociażby przez dobę :((((

:kiss: ale Twoje foty Kasieńko są dla mnie NAJ <serce> no i te Twoje słoneczka dwa <zakochana> <zakochana>

Re: Kaya & Tyson

: 25 mar 2015, 08:55
autor: Kasik
Danusiu, no to niech ten sprzęt zacznie u Ciebie działać, kciuki za to trzymam, bo wiem jak to......pi pi pi denerwuje <święty>
Wiesz, kremowych urwisow bardzo chciałabym zobaczyć <roll> <serce>
A że bez laptoka ciężko żyć to prawda, nawet obiad nie wyjdzie smaczny jak podczas gotowania nie podglada się co chwilę kociego forum <lol> <lol> <lol>

Re: Kaya & Tyson

: 29 mar 2015, 11:36
autor: Aleex
Przyłączam się do czekających na zdjęcia kotków <yamaha> <yamaha> <yamaha> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>

Re: Kaya & Tyson

: 31 mar 2015, 21:50
autor: Betuś
Weekend bez zdjeć Kayi i Tysona to weekend stracony <hm>

Re: Kaya & Tyson

: 31 mar 2015, 21:57
autor: Kamiko
Kasik wszystkie wątki ogarnia tylko Yamaha więc wyluzuj i wymiziaj kotusie :-)

Re: Kaya & Tyson

: 02 kwie 2015, 10:43
autor: Kasik
Kamiko :kiss: co racja to racja, konkurencja dla Yam ze mnie żadna <lol>
Betuś, Aleex, Danusiu :kiss: będą zdjęcia, obiecuję, tylko jeszcze chwile mi dajcie. Ostatnie, które zrobiłam są zwyczajnie brzydkie, ciemne bo i pogoda do dooopy wiec nie wiem, czego się spodziewałam.

Co u nas?
Kotki raz lepiej, raz gorzej, ma to związek z pogodą i nudą , coś by porobily, ale nie wiedzą co. Do tego kupry marzną na balkonie, odgłosy wichury wprowadzają niepokój. Jak na złość piętro wyżej remont, inni sąsiedzi się wyprowadzili w weekend, nowi się wprowadzają, cały czas zamieszanie na klatce schodowej i hałas :-///// i na nasze nieszczęście sąsiadka zza ściany tez ma już dwie rodziny chętne na mieszkanie, obie z małymi dziećmi i juz się zastanawiam jak to będzie i czy na balkonie latem kotki będą miały trochę spokoju :(((( Ja oczywiście bardzo lubię dzieci, no ale na parterze mam już rodzinę wychowujaca bezstresowo wrzaskuna i czasem nawet ja nie wytrzymuje hałasu, a co dopiero koty.
Kaycia dostaje zylkene polecony kiedyś przez dobrego duszka i ja ze swojej strony bardzo polecam ten lek w stanach lękowych, poddenerwowania, widać , że czuje się po nim lepiej.

Tysonowi musiałam zabrać Acane z miski bo nie chciał już na nią patrzeć, a ja nie miałam już siły odganiac go od RC gastro Kayi. Kaya swietoszkiem tez nie jest, jak tylko słyszały ze wchodzę wieczorem do łóżka od razu szła pielgrzymka do misek, nie swoich oczywiście. Na noc wiec zostawiam tylko gastro, druga miskę chowam. A w tej drugiej mamy niestety RC dla sterylizowanych, bo to jedyny smak, który Tyson raczył powachac. Wypróbowałam większość bezzbozowek, które potem smakują bezdomniaczkom, ale hrabia na nic się nie skusil.

Jeśli chodzi o mnie to od dwóch dni zaczęłam wychodzenie z diety warzywno - owocowej. Czuje się dobrze, wyglądam lepiej, waga drgnela, bardzo zmniejszył się cellulit, obniżyło ciśnienie krwi, reszty badań jeszcze nie robiłam., ale moje samopoczucie jest na plus. Obecnie jestem na etapie wynajdowania zdrowych przepisów i wymiany zawartości spiżarni <mrgreen>
Ściskam Was mocno i przepraszam, że nie jestem w temacie <oops> :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Re: Kaya & Tyson

: 02 kwie 2015, 11:47
autor: asiak
Kasiu, głaski dla kociastych :kotek: :kotek: A Tobie gratulacje z powodu wytrwania w diecie :kwiatek:
U mojej jednej córki kocurki też jedzą tylko RC dla kastratów

Re: Kaya & Tyson

: 02 kwie 2015, 11:50
autor: Sonia
Kasik a próbowałaś Purizona? Ja sobie na razie chwalę i oba miśki jedzą bez kapryszenia. No, Tami to z racji diety to by i chrupki ze styropianu zjadł <lol> ale Tobi też wcina aż mu się netoperki trzęsą <mrgreen>