mnie się bardziej kojarzy z takim ''yo yo man'' <mrgreen>Dopiero teraz przyjrzałam się drugiemu zdjęciu, kojarzy mi się z dzieckiem które ściska nogi i mówi "mamo ja chcę siusiu"
Przepraszam, ale musiałam
My już jesteśmy po sterylizacji i dochodzimy do siebie :-) przyznam szczerze, że w moich oczach malowało się przerażenie kiedy zobaczyłam Lumi po zabiegu. Moja kluseczka wydawała się być 2 razy mniejsza, taka chudzinka
z lecznicy wróciła w kołnierzu, ale w domu zakomunikowała, że jest jej w nim nie do twarzy i nie będzie w nim chodziła <shock> o kaftaniku też mogliśmy zapomnieć
moja panna z miną ''i co Pańcia, widzisz co narobiłaś? widzisz jaką mam łyską łapke?'' <roll>
do weterynarza? nie ma mowy!
jak ładnie prosisz, to raz zapozuje :-)
ale później sobie poodpoczywam
pozdrawiamy i głaski przesyłamy