Chciałam Wam pokazać jak to wyglądało z dalszej odległości. Altanka kocia ma 3m długości , 2,5 m szerokości i 1,5 wysokości . Piotr zrobił stelaż i przykręciliśmy siatkę specjalnymi płaskownikami do konstrukcji. Całość przyszpilowaliśmy do ziemi . Nie baliśmy się, że mogą podkopać się pod, bo pod trawnikiem mamy założoną siatkę na krety,która z darnią tworzy barierę nie do przejścia.
Altanka jest w miarę lekka i dwie dorosłe osoby mogą ją przenieść aby skosić trawę.
Było bardzo gorąco i cień pod brzozami był fantastyczny . Każdy z nas wchodził do kociego domku i wylegiwał się na chłodnej trawie . Zresztą były nawet małe awantury bo każdy z nas chciał tam odpoczywać i mówiliśmy sobie wtedy , że pilnujemy kotów , byle tylko nie kosić i nie wyrywać chwastów na działce... a Yanka i Olamek byli szczęśliwi bo jeszcze mieli ciągle kogoś przy sobie .....
oto ja w altance kociej
a teraz Olamek - urósł bardzo , waży 3800 i ma zaraz 7 miesięcy - chyba będziemy odchudzać kiedyś....
Czasami wieczorkiem chodziliśmy na smyczy- ale rzadko, bo wrażeń było dużo i baliśmy się o niego bardzo
i jeszcze moja staruszka Bonii, która często domagała się wejścia do altanki do kotów, albo siedziała przy drzwiach i nie pozwalała się zbliżyć nikomu obcemu.
Miziaki dla Milusińskich!