Strona 16 z 18

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 16 cze 2014, 19:51
autor: Miss_Monroe
Ja mam również taką moskitierę w oknie (tj. ten sam sposób montowania) , ale okna na oścież nie otwieram, bo moja jest wątpliwej wytrzymałości i chroni tylko przed owadami.

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 17 cze 2014, 13:27
autor: Sonia
Ja w bloku też miałam taką moskitierę i moje koty nigdy się nie wspinały po niej, ale okno na oścież otwierałam zawsze tylko pod kontrolą. Do tego za siatką był balkon więc nawet gdyby przez przypadek wypchały siatkę na zewnątrz, to nie spadłyby na dół tylko na balkon. Na noc i tak zamykałam na wszelki wypadek, bo wtedy już nie miałam kontroli co miśki robią.

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 18 cze 2014, 17:22
autor: Bond
Mago pisze:To ja jeszcze uczulam, że sama moskitiera jest ryzykowana. Póki kotki siedzą grzecznie to ok, ale wystarczy że oprą się na siatce przednimi łapkami i może być nieszczęście. Ze zdjęcia trudno wywnioskować co w tym oknie jest :-)
W oknie oczywiście jest moskitiera, która jest myślę dość bezpieczna. O wyparciu jej w jakąkolwiek stronę nie ma mowy, jedynie wydostałyby się na zewnątrz po jej podarciu, co raczej wydaje się niemożliwe bo jest dość mocna, chociaż na dzień dzisiejszy zamontowałabym już inną..metalową.
Moja Cleo lubi czasem powędrować po moskitierze na samą górę i ją czasem pazurem zaciąga. Czasem się zastanawiam jak taka wędrówka wygląda obserwowana przez sąsiadów <lol>
Mago, a czy ty słyszałaś o przypadku żeby koty poradziły sobie z siatką? Trochę się zaniepokoiłam :((((

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 18 cze 2014, 17:29
autor: Bond
Sprawdziłam moskitiery we wszystkich oknach i nawet ja nie dałabym rady ich wypchnąć , są w ośmiu miejscach zaciśnięte od wewnątrz okna. Na moje oko jest tak <ok> Dodam, że były robione na zamówienie.

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 18 cze 2014, 17:40
autor: Mago
Bond pisze:(...)
Mago, a czy ty słyszałaś o przypadku żeby koty poradziły sobie z siatką? Trochę się zaniepokoiłam :((((
O wypchnięcie się nie martwię, mnie niepokoi możliwość rozdarcia samej siateczki. Wszystko zależy od tego z jak wytrzymałego materiału jest zrobiona.
Ja w poprzednim mieszkaniu miałam moskitiery montowane samodzielnie, kupowane bodajże w OBI. I ta siateczka pod kocim pazurem rwała się bardzo łatwo.

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 18 cze 2014, 17:47
autor: Bond
Mago pisze:
Bond pisze:(...)
Mago, a czy ty słyszałaś o przypadku żeby koty poradziły sobie z siatką? Trochę się zaniepokoiłam :((((
O wypchnięcie się nie martwię, mnie niepokoi możliwość rozdarcia samej siateczki. Wszystko zależy od tego z jak wytrzymałego materiału jest zrobiona.
Ja w poprzednim mieszkaniu miałam moskitiery montowane samodzielnie, kupowane bodajże w OBI. I ta siateczka pod kocim pazurem rwała się bardzo łatwo.
Siatka robi wrażenie dość wytrzymałej, jest jakby gumowo plastikowa. Jak już wspomniałam Cleo po niej wędruje i gdzieniegdzie widoczne są jedynie zaciągnięcia.
Dla 100 proc bezpieczeństwa wychodząc z domu nie zostawiam otwartych okien.

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 20 cze 2014, 17:54
autor: Bond
Domi22 pisze:Obydwa koteczki świetne, ale w tym maleńkim to się po prostu zakochałam. Jest niesamowity <zakochana>
Sama bym chciała takiego do pary... ale to niemożliwe. Trzeba zadowolić się cieszeniem oka na forum :-)
Dionysus istna słodycz. Niech chłopczyk rośnie zdrowo <mrgreen>
Domi22, dziękuję za miłe słowa.. i pamiętaj, że nie ma rzeczy niemożliwych ;-))

Re: Cleo :)

: 22 cze 2014, 15:04
autor: Bond
Clośka, najnowsze fotki :-) :
W kartonie najlepiej..
Obrazek
na śpiąco..
Obrazek
..
Obrazek
ziewam ...
Obrazek
moje dwie dziewczynki..miłość bezgraniczna...
Obrazek

Re: Cleo :)

: 22 cze 2014, 16:12
autor: Betuś
Cleo na śpiocha jest przecudna <zakochana>
A z córcią widać, ze bardzo sie kochają <zakochana>
Powodzenia z założeniem hodowli <ok>

Re: Cleo :)

: 22 cze 2014, 16:47
autor: asiak
Śliczne dziewczyny <zakochana>