Strona 16 z 41

Re: Yasmina & Yennefer Agilis Cattus*PL

: 04 lut 2015, 21:10
autor: Truskawka
Czas biegnie, a nasze purchawki (jak je Wojtek nazywa) rosną. Obie przekroczyły już 4 kg. Coraz wyraźniej widać między nimi różnice charakteru i upodobań. Choco, żywe sreberko, uwielbia bieganie za piórkiem, ostatnio hitem jest tzw. "ogon wiewiórki", czyli zawieszka na wędkę z futerka. Kocha przynoszenie kulek papierowych. Kremi fascynuje światło i cień. Uwielbia bieganie za laserkiem. Kocha też Bobika....

Obrazek

Re: Yasmina & Yennefer Agilis Cattus*PL

: 04 lut 2015, 21:14
autor: Kasik
Ślicznie rosną o czym świadczy zdjęcie i słuszna waga <roll> :kotek: :kotek:
Takie prawdziwe dziewuchy będą, a nie jakieś szkapki z wybiegów <serce> <serce> <serce> <lol>

Re: Yasmina & Yennefer Agilis Cattus*PL

: 04 lut 2015, 21:15
autor: Truskawka
Obrazek

Re: Yasmina & Yennefer Agilis Cattus*PL

: 04 lut 2015, 21:16
autor: Truskawka
Obrazek

Re: Yasmina & Yennefer Agilis Cattus*PL

: 04 lut 2015, 21:17
autor: Truskawka
No i wspomniany romans 2 gatunków...

Obrazek

Re: Yasmina & Yennefer Agilis Cattus*PL

: 04 lut 2015, 22:03
autor: Sylwia
<zakochana>
Cudowny romans międzygatunkowy i cudowne relacje dziewczynek z synkiem.
Aż serce rośnie <serce> :kiss:

Re: Yasmina & Yennefer Agilis Cattus*PL

: 04 lut 2015, 22:10
autor: elwiska3
Zapatrzona w Bobika - ach ta miłość

Obie panienki słodkie jak czekoladka - ja lubię i biła i ciemną :-) mniam

Re: Yasmina & Yennefer Agilis Cattus*PL

: 04 lut 2015, 22:52
autor: Truskawka
Jak wiecie mam 2 siostry, które przyjechały do nas tego samego dnia. Ominął mnie problem dokocenia, który wzbudza zawsze wiele emocji i jest czasami trudnym, długotrwałym i stresującym procesem. Mogę jednak z pełną świadomością napisać, że u nas panuje terytorializm. Sytuacje te kilkakrotnie omawiałam z panią Dorotką, ale napiszę parę słów, być może komuś przyda się inne spojrzenie na swoje koty. Mamy w domu 2 rozety, jedna z nich jest sizalowa, przykręcona do ściany, druga jest częścią drapaka, obitego w dywanie. Właśnie ona jest najbardziej ulubioną miejscówką każdej z dziewczyn. Najczęściej śpi w niej Kremusia. Choco to nie jest jednak łatwy zawodnik, który odpuści sobie ulubione miejsce. Kremusia śpi, wskakuje do rozety Choco. Kładzie się na boczku, widać, że jest niezadowolona, że ktoś już w niej śpi. Najpierw zapiera się łapkami o brzegi rozety i próbuje wypchać Kremi. Zaczyna nerwowo machać ogonem. To nie skutkuje. Zaczyna wylizywać Kremi intensywnie ( to nie jest odruch miłości, tylko próba pozbycia się intruza). Kremi zaczyna kąsać Choco. Dłużej nie czekam, wyciągam Choco z rozety, wkładam ją do innego legowiska, gdzie Choco usypia.
Inna sytuacja, Choco leży na łóżku u Wojtka, bawią się kulką papieru. Wojtek kładzie na łóżku Kremi. Choco przygląda się, zaczyna wylizywać intensywnie Kremi, która po chwili opuszcza łóżko.
Kiedy Choco "układa" klocki z Wojtkiem, Kremi znajduje sobie zajęcie w drugim pokoju. Kiedy Choco śpi, Kremi ogląda Bobika w pokoju. Wybawiamy je raczej osobno, ponieważ Choco dominuje w każdej zabawie z piórkiem, jedynie laserek jej nie interesuje. Staram się każdej poświecić sporo czasu. Są u nas półki, legowiska, ale na pewno zainwestuję w jeszcze jedną "pluszową rozetę" w pokoju Wojtka. Śpią najczęściej w legowisku od Rufiego, gdzie miejscówki są od siebie odgrodzone (kopia legowiska Bentley'a).

Re: Yasmina & Yennefer Agilis Cattus*PL

: 04 lut 2015, 23:16
autor: Truskawka
Zdjęcie, na którym leżą razem w rozecie pochodzi z listopada, kiedy puchatki miały 4 miesiące i częściej przebywały blisko siebie. Teraz to już panienki.

Re: Yasmina & Yennefer Agilis Cattus*PL

: 05 lut 2015, 09:17
autor: Danusia
Prześliczne koteczki <zakochana> <zakochana> no i ta Wojtusiowa kocia miłośc <serce> która dla mnie jest najwazniejsza i bezcenna :ok: <serce> <serce> <serce> ale przy takim Inspektorze Nadzoru jak Ty Karolinko to wszystko wygląda właśnie tak wspaniale i jest tak zadbane i zaopiekowane jak powinno być no i oczywiście ten nasz kochany Agilisowy Anioł Stróż <serce> <pokłon> :kwiatek: bez niego to w ogóle sobie ja nie wyobrażam odchowania porządnie kotka ale to już inna bajka <mrgreen>




To co napisałaś o terytorialiżmie koteczek jest bardzo ważne :ok: bo moim zdaniem takie zachowania czyli lizanie odczytywane są bardzo często za wielką miłość kota do kota jakoś ciężko jest uwierzyć właścicielowi kotów ,że jego koty mogą prowadzić cichą podjazdową wojnę o Pancia o terytorium o legowiska czy zabawki , moje koty <diabeł> też pozornie się kochają ale Kalutka rzadzi mimo ,że jak na królewienke przystało jest z zawsze z boku , niezależna i nietykalska no tylko ja jako jej własność jestem dopuszczona do różnych kocich swawoli ,a reszta może pomarzyć <lol>

Bo to są własnie tajemnicze ,magiczne koty których poznanie wcale nie jest takie łatwe i proste to naprawdę trzeba chcieć :ok: bo to nie pluszak ani zabawka na chwilę <mrgreen>