Strona 16 z 89
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 18 paź 2015, 17:06
autor: Luinloth
Ale super! Gratulacje

Oscar chyba już się poczuwa do opieki nad młodszym bratem

Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 18 paź 2015, 19:59
autor: aurora80
Serdecznie gratuluję i szczerze zazdraszczam Gucciego, zwłaszcza, że sama do niego skrycie wzdychałam!!! <zakochana>
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 18 paź 2015, 20:58
autor: oleena
Z ostatniej chwili
Muszę kontrolować ile ten mój starszy brat je, bo strasznie się ostatnio spasł...
Poszedł już?
Mmmm, wyborne

Re: Oscar SRS a
: 18 paź 2015, 21:03
autor: oleena
cheshire pisze:No nie mogę, takie ekspresowe dokocenie? No jak to tak, bez syków i łapoczynów? Jeszcze z 2 dni i miłość pełną gębą <mrgreen>
Początkowo Gucci trochę sykał na Oscara, ale szybko mu przeszło, a do łapoczynów doszło kilka razy ze strony Oscara, ale w sumie nie wiem czy on go tylko tak trącał czy ze złości chciał walnąć, bo Gucci się wcale nie przestraszył.
A maluszek śliczny <zakochana>
Dziękuję

Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 18 paź 2015, 21:05
autor: oleena
Luinloth pisze:Ale super! Gratulacje

Oscar chyba już się poczuwa do opieki nad młodszym bratem

Wygląda na to, że tak

A jak Gucci śpi (a śpi dużo więcej niż Oscar) to Oscar kręci się po domu jakby nie wiedział co ze sobą zrobić :->
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 18 paź 2015, 21:56
autor: Limonka
Ale fajnie razem wyglądają pod "karmnikiem" :-)
Gucci to ma taki wzrok jakby chciał powiedzieć: hej no, długo jeszcze będziesz jadł? Bo ja też bym coś przekąsił....

Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 19 paź 2015, 08:24
autor: yamaha
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 19 paź 2015, 10:16
autor: oleena
Niestety sielanka się skończyła

Dziś rano Oscar pobił Gucciego <strach> Przed wyjściem do pracy przygotowaliśmy z mężem Gucciemu oddzielny pokój, bo przy takiej zmianie nastrojów nie ma co ryzykować.
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 19 paź 2015, 10:24
autor: asiak
Oscarku, no co ty? Nie wolno bić młodszego braciszka

Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 19 paź 2015, 12:39
autor: elsa
Co ja paczę! <mrgreen> A to ci niespodzianka, gratuluję ogromniaście! Przeczytałam całą relację, obejrzałam fotki i muszę powiedzieć, że wspaniałe towarzystwo dobrałaś Oscarkowi <zakochana> Ja też już wcześniej widziałam Gucciego na stronkach Mazurii, to jest małe cudo! <serce> Co do relacji to u nas było podobnie - najpierw strach i niepewność ze strony Kostka, później ostrożne zapoznawanie się z Nowymi, a potem wariactwo, w tym niby niewinne zabawy w kotłaszenie, a to jednak łapoczyny <roll> Kostek na wieczór ląduje z Natką w jej pokoju, bo inaczej jedno zaczepia drugie, a drugie trzecie i harcom nie byłoby końca.
Wracając na krótko do Gdańska, to tak, jak chcemy gdzieś wyjść to droga jest długa, w mojej okolicy oprócz KFC i McDonalda nie ma nic, a nie mieszkam na obrzeżach, a dzielnica dalej od centrum <wsciekly>