Strona 16 z 32

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 02 mar 2016, 13:46
autor: anex
Ja kiedyś używałam bentonitu, chwaliłam sobie - zwłaszcza wchłanianie zapachów (co dla mnie jest ważniejsze niż np. samo zbrylanie). I o ile mogłam wyskoczyć do okna zsypu na klatce schodowej i siup, rach, ciach i za każdym razem torebeczkę wywalić - było ok. Ale po przeprowadzce - kiepsko widzę taką opcję; za mało produkuję śmieci, by je codziennie latać wyrzucać (kosz potrafi stać kilka dni, o ile nie ma w nim szybko psujących się odpadów organicznych), a z samą torebką żwirku kilka pięter w dół i w górę?- no..yyy..podziękuję ;) Korci mnie wypróbować kukurydzę, ale jeszcze nie siadłam do analizy i czytania komentarzy :D

MoniQ - odcałowujemy, o tak: :*

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 02 mar 2016, 13:52
autor: elwiska3
anex pisze:Ja kiedyś używałam bentonitu, chwaliłam sobie - zwłaszcza wchłanianie zapachów (co dla mnie jest ważniejsze niż np. samo zbrylanie). I o ile mogłam wyskoczyć do okna zsypu na klatce schodowej i siup, rach, ciach i za każdym razem torebeczkę wywalić - było ok. Ale po przeprowadzce - kiepsko widzę taką opcję; za mało produkuję śmieci, by je codziennie latać wyrzucać (kosz potrafi stać kilka dni, o ile nie ma w nim szybko psujących się odpadów organicznych), a z samą torebką żwirku kilka pięter w dół i w górę?- no..yyy..podziękuję ;) Korci mnie wypróbować kukurydzę, ale jeszcze nie siadłam do analizy i czytania komentarzy :D

MoniQ - odcałowujemy, o tak: :*
Ja miałam Benka kukurydzianego i byłam bardzo zadowolona
http://www.kocimietka.pl/zwirki-kukuryd ... n-cat.html

ale Karmelek chyba nie lubił jego naturalnego zapachu

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 02 mar 2016, 13:53
autor: MoniQ
Ach ach <zakochana>

Co do śmieci to możesz rozważyć kosz na odpady kuwetowe :) Nie pamiętam jak on się nazywa, ale wiemy o co chodzi :)

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 02 mar 2016, 20:59
autor: agi777_aa
To wychodzi na to że mój Alvin jest taki żarłok ?!?! :-o
Dziewczyny ja mogę Wam polecić to co on wcina w mgnieniu oka więc chyba dobre- mianowicie: finefood saszetki, schesir ( wszystkie smaki żadnego wybrzydzania), power of nature ( też wszystkie smaki króluje jagnięcina) i moonlight
3 minuty i po puszeczce <shock>
a miseczka wylizana że myć jej nawet nie trzeba :-)
Natomiast surowe mięsko jest ble nawet nie podejdzie :-? albo patrzy na mnie na zasadzie "kobito coś Ty mi w tą miskę włożyła ja tego nie jem ... <lol>

Jeśli chodzi o żwirek używamy GoldenGrey i bardzo sobie chwalimy. Roznoszenie wręcz minimalne bym rzekła.

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 02 mar 2016, 23:26
autor: Kamila
ja używam kukurydzianego Benka i dla mnie jest ok. Mieszałam go swego czasu z CB ale dałam sobie spokój. Zapachów ja nie wyczuwam żadnych, ładnie zbryla i jakoś mocno się nie roznosi (wkoło kuwety kilka drobinek), więc polecam. Co do jedzonka, moja Liluszka też zaczęła trochę wybrzydzać, ale głównie na mięsko, wołowina i cielęcina jakoś już nie podchodzą, kurczak fuj ale z puszek ma swoje ulubione. Hitem jest Renske kurczak i krewetki - bardzo dziwna konsystencja i kolor jak na tuńczyka, taka zmielona i mocno oleista papka ale całe krewetki są, myślałam, że Liluch tego nie zje bo za rzadkie, a tu cała puszka idzie za jednym posiedzeniem a ile mlaskania i siorbania przy tym <lol> Dałam też tą puszeczkę kotkowi mojej mamy - to samo miska wylizana do czysta w oka mgnieniu :-D i smuteczek na pysiu, że tak mało.

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 03 mar 2016, 11:30
autor: anex
Tak wiele smaków, tak mało pieniędzy <lol>
A na poważnie - dziękuję Wam za wszystkie porady :*

Żwirek wypróbuję ten: http://www.zooplus.pl/feedback/shop/kot ... any/475010
Jak nie "pyknie" - to następnym razem przetestujemy Benka.
agi777_aa pisze: To wychodzi na to że mój Alvin jest taki żarłok ?!?!
To Ty się, Aga, ciesz! :D A Alvin to nie żarłok; on tylko kumuluje zapasy, żeby mu potem w pućki poszło <mrgreen>

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 03 mar 2016, 14:33
autor: jasminka
anex pisze:Ja kiedyś używałam bentonitu, chwaliłam sobie - zwłaszcza wchłanianie zapachów (co dla mnie jest ważniejsze niż np. samo zbrylanie). I o ile mogłam wyskoczyć do okna zsypu na klatce schodowej i siup, rach, ciach i za każdym razem torebeczkę wywalić - było ok. Ale po przeprowadzce - kiepsko widzę taką opcję; za mało produkuję śmieci, by je codziennie latać wyrzucać (kosz potrafi stać kilka dni, o ile nie ma w nim szybko psujących się odpadów organicznych), a z samą torebką żwirku kilka pięter w dół i w górę?- no..yyy..podziękuję ;) Korci mnie wypróbować kukurydzę, ale jeszcze nie siadłam do analizy i czytania komentarzy :D

MoniQ - odcałowujemy, o tak: :*
Kup kosz o taki ; http://www.zwierzakowo.pl/opis-produktu ... .3673.html i problem z głowy :-)

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 07 mar 2016, 19:50
autor: oleena
Jaka śliczna mordusia :-) I jaka okrąglutka! Słodki misiaczek rośnie <zakochana> <zakochana>

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 07 mar 2016, 21:42
autor: elsa
Taki wystawiony nosio, to nic, tylko obsypać całuskami! <zakochana> <serce> <zakochana> Głaski dla słodziaczka wysokopiennego! :kotek: <serce> :kotek:

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 10 mar 2016, 13:33
autor: anex
"o, zęby myjesz? Myj, myj, popatrzę, czy chociaż prawidłowo..."

obrazek


Yabu i wróbelki-elemelki

obrazek