Paquerette
- fado123
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3093
- Rejestracja: 24 wrz 2015, 19:59
- Płeć: kobieta
- Skąd: slask
Re: Paquerette
Cudownie wygląda w tym kubraczku,rzeczywiście jak miś
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Paquerette
Uznała, że już nie trzeba kubraczka

- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Paquerette
cwaniara mała, kombinowała, kombinowała i wykombinowała :-)
- norka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2610
- Rejestracja: 17 cze 2014, 17:02
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Paquerette
no proszę jaka mała spryciulka <lol> <lol> <lol> <lol>
- anex
- Posty: 270
- Rejestracja: 07 lip 2015, 18:23
- Płeć: K
- Skąd: WAW
Re: Paquerette
Parkietka taka cudna w tym błękitnym kubraczku <serce> Mnie też rozczulają takie kocinki w ubrankach, chociaż wiem, że to wcale nic fajnego. A że kociczka-magiczka - a coś Ty myślała, że masz w domu mameję jaką? <lol>
- paquerette
- Posty: 114
- Rejestracja: 03 sty 2016, 18:59
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Paquerette
myślałam, że mam misia patysia, totalnie niewinne stworzenie 
No widać kiedy następuje moment uzdrowienia po sterylce, dokładnie w 5 dobie.
Ja teraz w delegacji i małż zajmuje się kicią w śpiochach, w sobotę jadą na zdjęcia szwów więc jak wrócę to będzie się działo
Ogólnie musze kolejny raz stwierdzić, że nastawiałam się na najgorsze a Pakretka szybko doszła do siebie i była jak książkowy pacjent, dużo strachu po nic...
No widać kiedy następuje moment uzdrowienia po sterylce, dokładnie w 5 dobie.
Ja teraz w delegacji i małż zajmuje się kicią w śpiochach, w sobotę jadą na zdjęcia szwów więc jak wrócę to będzie się działo
Ogólnie musze kolejny raz stwierdzić, że nastawiałam się na najgorsze a Pakretka szybko doszła do siebie i była jak książkowy pacjent, dużo strachu po nic...
- paquerette
- Posty: 114
- Rejestracja: 03 sty 2016, 18:59
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Paquerette
U nas już po przejściu spektakularnej grypy, która pańcię uziemiła na ponad tydzień w domu i uniemożliwiła udział w spotkaniu warszawskich kociar (były 3 dni depresji z tego powodu).
Sterylizacja przeszła do historii, został tylko goły brzuszek i futerko lekko upaciane w jodynie (chyba).
W ramach wspominek, jeszcze dwa wspaniałe moim skromnym zdaniem ujęcia mojego magika z czasów kubraczkowania
nie mam oka, nie mam oka !

a tu lewituje, prawie

pierwsze dni bez śpioszków, jakos pusto smutno....eee sama nie wiem co ten tego...

i seria z ulubionej miejscówki



Sterylizacja przeszła do historii, został tylko goły brzuszek i futerko lekko upaciane w jodynie (chyba).
W ramach wspominek, jeszcze dwa wspaniałe moim skromnym zdaniem ujęcia mojego magika z czasów kubraczkowania
nie mam oka, nie mam oka !

a tu lewituje, prawie

pierwsze dni bez śpioszków, jakos pusto smutno....eee sama nie wiem co ten tego...

i seria z ulubionej miejscówki



- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Paquerette
Cudny pyszczek, cudna kicia <zakochana> <zakochana>
Dobrze, ze kubraczkowy epizod juz zakonczony i prawie zapomniany

Dobrze, ze kubraczkowy epizod juz zakonczony i prawie zapomniany
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Paquerette
Awwww <zakochana>
Słodzinka cudna <zakochana>
Słodzinka cudna <zakochana>
- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Paquerette
i w końcu bez kubraczka! no to pewnie teraz Pakretka szaleje po domu i wykorzystuje uspioną w czasie kubraczkowania energię. <lol>