Holly & Bibi Nagada*PL i Lulu Agilis Cattus*PL
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- donka
- Posty: 652
- Rejestracja: 20 mar 2011, 18:21
Jak zwykle wszystkie Dziewczynki pięknie wyglądają <zakochana>
Ja jednak, najdłużej zatrzymuję się zawsze na zdjęciach Holly
Ona dla mnie ma to coś. To taka królowa- matka :-) mądra, spokojna i potrafiąca rozstrzygnąć wszystkie spory
Ja bardzo przepraszam, ale fotka 3, 4, 5 to mój Jabbar a nie najmłodsza Baryłeczka <lol>
Ja jednak, najdłużej zatrzymuję się zawsze na zdjęciach Holly
Ja bardzo przepraszam, ale fotka 3, 4, 5 to mój Jabbar a nie najmłodsza Baryłeczka <lol>
- Bartolka
- Posty: 1956
- Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Bardzo Wam dziękuję :-) Każda z Baryłek jest zupełnie inna osobowościowo, ale tak jak myślisz donko Holly jest pilnująca, rozstrzygająca i niesamowicie wyważona. A narzędzie jakim przede wszystkim się posługuje to oczy. Ma mądre, wymowne, czasem peszące mnie spojrzenie <zakochana> I to powolne mrugnięcie kiedy do niej mówię <zakochana>
Poniżej zdjęcia z kwietnia. Lulu z początku często zaczepiała w sposób nie do końca akceptowany przez starsze kotki - niczym siłacz zbliżała się powolnym krokiem z naburmuszoną miną, odwracała się i siadała na głowę cisnąc pupą do ziemi <lol> Czasem jej się to jeszcze zdarza, ale już bez wyraźnych konfliktów, szczególnie ze strony Bibi.
Zobaczcie jak wymownym spojrzeniem Holly "załatwia" sprawę. Nie widziałam nigdy aby inaczej z Lulu się komunikowała w podobnych sytuacjach :-)
Tu Lulu zaczepia Bibi

A tu w rozpoznawalny sposób zbliża się "murem" do Holly... Spojrzenie.


Sytuacja opanowana. Wycofanie :-)

Chwilę później. Pełen spokój <zakochana>

Poniżej zdjęcia z kwietnia. Lulu z początku często zaczepiała w sposób nie do końca akceptowany przez starsze kotki - niczym siłacz zbliżała się powolnym krokiem z naburmuszoną miną, odwracała się i siadała na głowę cisnąc pupą do ziemi <lol> Czasem jej się to jeszcze zdarza, ale już bez wyraźnych konfliktów, szczególnie ze strony Bibi.
Zobaczcie jak wymownym spojrzeniem Holly "załatwia" sprawę. Nie widziałam nigdy aby inaczej z Lulu się komunikowała w podobnych sytuacjach :-)
Tu Lulu zaczepia Bibi

A tu w rozpoznawalny sposób zbliża się "murem" do Holly... Spojrzenie.


Sytuacja opanowana. Wycofanie :-)

Chwilę później. Pełen spokój <zakochana>

