Strona 155 z 319

Re: Drapaki

: 16 mar 2013, 15:09
autor: pudelek
Ja właśnie zamówiłam drapak z wysyłką zagranicę właśnie u Rufiego. Powinnam go dostać zaraz na początku tygodnia. Nie było z tym najmniejszego problemu. Fakt że koszt drapaka nie jest mały ale myślę że warto zainwestować od razu w lepszy drapak który na pewno będzie dobrze znosił szaleństwa dwóch brytków. Ja 2,5 roku temu kupiłam zwykły draka z Zooplusa za około 200zł i w tej chwili jego stan jest po prostu opłakany a używa go tylko jeden kocurek. Nie mówiąc o tym że serce zamiera mi na chwilę za każdym razem kiedy Igorek na niego wskakuje taki jest nie stabilny.

Re: Drapaki

: 16 mar 2013, 15:11
autor: Agnes
Slonick pisze:Jedyny problem jaki widze, to ze do Polski mam jakies 2000km :/
no to witam po sąsiedzku ;-)) Mieszkam w Irlandii :-) za wysyłke, Hakan skasował 150zł :-)

Re: Drapaki

: 16 mar 2013, 15:18
autor: Slonick
No to w takim razie teraz pozostaje tylko kwestia ktory model :)
Dobrze, ze kociaki planowane na sierpien, wiec mozna na spokojnie wybrac. No i drapak to drapak, mozna zmienic:) Wiekszy stres bedzie z wyborem maluchow....

Re: Drapaki

: 16 mar 2013, 18:42
autor: tina
Mam drapaki Rufiego i polecam z całego serca.
Tej samej klasy co Rufi jest Giziński, ale to sklep w Niemczech
http://www.katzen-deko.de/

Mam sporo jego wyrobów, ale ostatnio przymierzam się też do drapaczka.

Re: Drapaki

: 16 mar 2013, 18:51
autor: Slonick
Ok, poczytalem i na 99% wybor padnie na ruffiego model D-7 z modyfikacjami yohjia. Bardzo mi sie spodobal jej pomysl. Dziekuje wszystkim za podpowiedzi zarowno w tematach jak i na PM. D-0A z modyfikacjami tez wyglada kuszaco. Jest czas do namyslu.

Re: Drapaki

: 17 mar 2013, 14:56
autor: Anka
ja NIE polecam drapaków Hakana.
Pamiętacie ten konkurs, co w zasadzie cały wygrało nasze forum?
Mam drapak właśnie z tego konkursu. Z racji pewnych perturbacji dostałam z rozetą i tuleją do leżenia, no i obity dywanem, co mnie bardzo ucieszyło.
Mam jednego kota, który sam się nie gania akurat po tym drapaku, nie wspina po nim, ale wsiada do rozety z parapetu. Z tulei nie korzysta. Nie pamiętam ile już czasu upłynęło od konkursu, ale rok? Coś ok tego chyba.
W każdym razie drapak może w opłakanym stanie nie jest, ale gdybym go kupiła, a nie dostała, to bym ja była w opłakanym stanie. Wychodzą nitki, brzegi wykładziny, którą jest wyściełana rozeta się siepią, tak samo brzegi wykładziny na wszystkich łączeniach, również w tulei, z której kot nie korzysta. Do tego jakość wykładziny jest taka, że usunięcie do czysta kłaków jest po prostu niemożliwe. Dla porównania mam tubę obitą wykładziną i tutaj odkurzacz zdejmuje kłaki do czysta i to bez problemu żadnego.
Wiadomo, darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda, ale biorąc pod uwagę ceny drapaków, to by mi nie było miło, gdybym za ten drapak zapłaciła, a on wygląda tak, jak wygląda,a służy tylko do spania. nikt po nim nie gania, no i mam 1 kota, a nie więcej. jak by to wszystko wyglądało, gdybym miała np 2 kotki? Nawet nie chcę o tym myśleć..

Re: Drapaki

: 17 mar 2013, 15:35
autor: yamaha
Moze to nie ta sama jakosc co w drapakach "zamawianych" ?
Bo jakos po roku uzywania to naprawde mi sie wydaje dziwne, zeby "normalny" Hakan tak sie zniszczyl... :-?
Ale jesli to rzeczywiscie tak, to nie bardzo ladnie swiadczy o firmie. :nie:

Re: Drapaki

: 17 mar 2013, 16:45
autor: Sonia
U mnie w tulei też się nitki ciągną i nie da się go dokręcić tak, żeby był całkiem sztywny, troszkę się mimo wszystko chyboce.

Re: Drapaki

: 17 mar 2013, 16:49
autor: Danusia
Bez względu na to w jaki sposób trafił drapak HAKANA do Ani nie do pomyslenia jest aby juz sie sypał.
Mam 2 i pół roku pierwszy Rufiego drapak i jest jak nówka <mrgreen> ,a 6100 i 5400 kg kota po nim śmiga.
A jeżeli z uwagi na konkursowe drapaki w Hakanie odwalili knoty to tylko świadczy o nich fatalnie :ok: :-/////

Re: Drapaki

: 17 mar 2013, 20:04
autor: Anka
wiecie, to nie tak, że on sie rozsypał. Po prostu jak jest rozeta, to dno jest wyściełane wiadomo wykładziną i brzegi nie sa zabezpieczone i tu sie po prostu siepie. Podejrzewam nawet, że to nie tyle od Lucka, co od odkłaczania, ale moim estetycznym zdaniem to jest nie do pomyslenia, wszak wiadomo jak groźne moze byc dla kota zjedzenie nitki itd. To samo się dzieje w tulei, a jej Luc nie uzywa, więc nie odkłaczam, ona po prostu sobie jest.
Natomiast u nas wszystko jest dokręcone jak trzeba i nic sie nie chyboce i nie "ryla"
Porównując ten drapak z tubą, po której kot biega, wspina sie po ściankach, drapie pazurami i w środku rozety bawi sie swoim szczurem, drapiąc, gryzac itd, to drapak Hakana to porażka. Bo teraz umówimy sie nie jest jakaś wielka tragedia, ale co bedzie zakilka lat, albo co by było, gdyby były dwa koty np i jakies gonitwy i przepychanki?