Strona 157 z 267

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL & Gucci Britabby*PL

: 01 sty 2014, 15:44
autor: yamaha
O raaaaaaaany :radocha: :radocha: :radocha:
Czekamy czekmy czekamy <roll>

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL & Gucci Britabby*PL

: 01 sty 2014, 16:12
autor: Barlog
Oj tak czekamy <tańczy> Jestem ogromnie ciekawa jak mały zostanie przyjęty :kotek:

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL & Gucci Britabby*PL

: 01 sty 2014, 16:45
autor: Sonia
Oooo to czekamy z niecierpliwością na przybycie małego <tańczy>

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL & Gucci Britabby*PL

: 01 sty 2014, 18:38
autor: Becia
:radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha:

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL & Gucci Britabby*PL

: 01 sty 2014, 19:45
autor: Barlog
I jak tam? :hidden:

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL & Gucci Britabby*PL

: 01 sty 2014, 20:16
autor: Sonia
Jesteście już na miejscu? <roll>

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL & Gucci Britabby*PL

: 01 sty 2014, 21:15
autor: Joanna P.
Dojechaliśmy ok. 18.30. Początkowo planowałam, że na pierwszą noc odizolujemy Lemisia i prezentację towarzystwa zrobimy rano, kiedy mały przejdzie trochę zapachami domu. Ale po drodze wymyśliłam, że może jednak zaczniemy od wspólnego posiłku i zobaczymy jak zareagują starszaki, i tak też zrobiłam. Lemiś troszkę zjadł, odrobinę wypił, ale na dokończenie posiłku nie miał czasu …

Jest 20.55 … po pierwszych dwóch godzinach powiem krótko - jestem w szoku, a Lemiś zasłużył na order dla najodważniejszego kocięcia <serce> Po kilku (dosłownie dwóch) syknięciach, Moo Moo podążał za nim jak cień i kilka razy chłopaki zaliczyły zbliżenie noskami <mrgreen> A Lemiś z prędkością błyskawicy, albo jak mały Messerschmitt (w końcu ma niemieckie geny <mrgreen> ), przez 2 godziny zwiedzał dom. Ze schodami, które są dla niego absolutną nowością, włącznie. W domu są oczywiści rozstawione zabawki - wszystkie zostały odkryte i dotknięte łapką, niektóre nawet dłużej :-)

Kuweta z siku i qupalem zaliczona - jakimś cudem między jedną gonitwą a następną ;-))

Jednym słowem, jest cudownie, jedynie Gucio z dystansu i wysokości rozety obserwuje całą sytuację. Gucio taki już jest, musi mieć czas na oswojenie się z nowym. Nie zdobył się na żadne syknięcia, po prostu się wycofał. Tulimy go oczywiście i pieścimy - mam nadzieję, że i on niebawem się oswoi z sytuacją.

Teraz mały zasnął między nami na kanapie, a Moomuś podchodzi i już polizał mu ogonek. Czyż nie kochany jest ten czekoladowy miś ? <serce>

Za chwilę wrzucę kilka pierwszych zdjęć z telefonu

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL & Gucci Britabby*PL

: 01 sty 2014, 21:31
autor: DorotaK
o rany Asiu ale się cieszę <tańczy> <tańczy> <tańczy>
cudowne wieści, no to masz małego rozrabiakę już u siebie <zakochana>
Moo Moo spisał się jak starszy brat :ok:
Gucio ma pewnie charakter mojego Burijaska, musi wszystko "przetrawić" na spokojnie <roll>

Dzisiejsza noc pewnie znowu będzie nieprzespana <lol> <lol> <lol>
i czekam z niecierpliwością na te obiecane zdjęcia <oops>

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL & Gucci Britabby*PL

: 01 sty 2014, 21:41
autor: Barlog
Ale się ciesze <tańczy> <tańczy> Takie dokocenia to marzenia .Teraz to tylko na foteczki czekam .Mały bardo mi się podoba oj bardzo <zakochana>

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL & Gucci Britabby*PL

: 01 sty 2014, 22:18
autor: Sonia
Joasiu ale się cieszę, że zapoznanie kawalerów wyszło tak spokojnie <hura>
Brawa dla Mumusia, że taki grzeczny i przywitał Lemisia. Gucio pewnie też będzie zadowolony z nowego towarzysza do zabawy, tylko musi to przemyśleć troszkę :kotek: :kotek: :kotek: