kochane moje, niestety Moris nadal uważa za świetną zabawę polowanie i gryzienie Cleo

nie moge tego oduczyć. Ani zabawki, ani odsuwanie go od niej, ani żadne dźwieki nie są w stanie go odstraszyć. Czasem jest to zabawa, ale czasem rozwija się do tego stopnia że Cleo broni się i piszczy

musze interweniować.
Niestety zabranie go w wieku 2 miesięcy od matki i siostry daje sie teraz we znaki. Nie umie kontrolować zabawy, nie wie gdzie jest granica.
A najgorsze że Cleo sama do niego lezie za chwile, czasem paraduje z ogonem do góry, a czasem paca go łapą lub udaje się ucieka i patrzy czy on ja goni. Ot tacy sadyści oboje <oops>
mam tylko nadzieje że nauczą się sami gdzie są granice zabawy. oczywiście nic złego się nie dzieje, koty są ze sobą non stop, zostają same w domu, żyją i są całe i zdrowe

czekam na wyniki badania kału, zrobiłam je profilaktycznie bo Morisowi juz qupale sie unormowały ale czasem Cleo zdarza sie lużniej robić i wole dmuchac na zimne. Mam nadzieje że to tylko z przejedzenia mokrego i smaczków <oops> <ok>
szczyt lenistwa Cleosi:
