Strona 159 z 308
Re: Lolek
: 21 cze 2013, 09:16
autor: MoniQ
EwaL pisze:W nocy z kotusia Lolusia wyszła bestia Lol <diabeł> NA moje nieszczęście jakaś malutka muszka (bezdźwięczna) uparła się fruwać nade mną. Pierrwszy mocny atak miałam na twarz. Nagle około 3 nad ranem wylądowało na mojej twarzy 5 kilo ofutrzonego demona. Wścieklizna w oczach i mina: Nie odpuszczę! Zostałam potraktowana jako trampolina do wybijania się. Moja twarz była pasem startowym (najchętniej wykorzystywana do hamowania). Dlaczego ta mucha nie fruwała nad Tż?! W ten nocny upał musiałam cała przykryć się kocem (z małym otworkiem na oczy i usta), aby podarować sobie peelingu mechanicznego twarzy, ewentualnie śladów walki z Yakuzą.
Jak opowiedziałam o tym w pracy to zapytano mnie, dlaczego nie zamknęłam sypialni.
Odpowiedź była jedna: Wychowuję kota beztresowo! <lol>
Made my day! <rotfl>
Kot bezstresowo, za to Ty w stresie

Uwielbiam te opowieści

Re: Lolek
: 21 cze 2013, 09:38
autor: Agnieszka7714
<lol> <lol> ach te nasze maleństwa.
Re: Lolek
: 21 cze 2013, 09:40
autor: elwiska3
EwaL pisze:W nocy z kotusia Lolusia wyszła bestia Lol <diabeł> NA moje nieszczęście jakaś malutka muszka (bezdźwięczna) uparła się fruwać nade mną. Pierrwszy mocny atak miałam na twarz. Nagle około 3 nad ranem wylądowało na mojej twarzy 5 kilo ofutrzonego demona. Wścieklizna w oczach i mina: Nie odpuszczę! Zostałam potraktowana jako trampolina do wybijania się. Moja twarz była pasem startowym (najchętniej wykorzystywana do hamowania). Dlaczego ta mucha nie fruwała nad Tż?! W ten nocny upał musiałam cała przykryć się kocem (z małym otworkiem na oczy i usta), aby podarować sobie peelingu mechanicznego twarzy, ewentualnie śladów walki z Yakuzą.
Jak opowiedziałam o tym w pracy to zapytano mnie, dlaczego nie zamknęłam sypialni.
Odpowiedź była jedna: Wychowuję kota beztresowo! <lol>
Ewa popłakałam się ze śmiechu <mrgreen>
Boski Lolek i ja Cię rozumiem - u nas też noc bezsenna ( wyspani i wyleżani cały dzień nie będą przecież spać w nocy )
Re: Lolek
: 21 cze 2013, 11:20
autor: yamaha
A ta mucha co nad Toba latala to....
czekaj czekaj
Czy aby na pewno wyszczotkowalas zeby wczoraj wieczorem ?? ?? ??

Re: Lolek
: 21 cze 2013, 13:20
autor: EwaL
yamaha pisze:A ta mucha co nad Toba latala to....
czekaj czekaj
Czy aby na pewno wyszczotkowalas zeby wczoraj wieczorem ?? ?? ??

Ja tak, ale rodzi się pytanie, czy Tż to zrobił?! Zaczynam mieć wątpliwości. A taka mucha po ciemku to nie wie, kto co mył.
Re: Lolek
: 21 cze 2013, 14:29
autor: yamaha
Dobra dobra, nie kombinuj ! Sama napisalas :
EwaL pisze: Dlaczego ta mucha nie fruwała nad Tż?!
<lol>
Re: Lolek
: 21 cze 2013, 16:02
autor: EwaL
yamaha pisze:Dobra dobra, nie kombinuj ! Sama napisalas :
EwaL pisze: Dlaczego ta mucha nie fruwała nad Tż?!
<lol>
Nie fruwała, bo to mucha inwalidka, lekko upośledzony wzrok i brak węchu (mucha alergiczka - katar sienny).
Drugie wytłumaczebnie - mucha cwany lisek chytrusek. Taka mucha to sobie myśli: zrobię kota w konia w pofruwam tam, gdzie nie ma żadnych zapachów. Kot rzuci się na zapachy, czyli tam, gdzie powinnam być a ja mu na nosie zagram: Gupi kot, gupi kot

<diabeł>
Re: Lolek
: 21 cze 2013, 16:05
autor: yamaha
EwaL pisze:zrobię kota w konia
<suchy> podejrzana sprawa, drogi Watsonie, mocno podejrzana sprawa <suchy>
Re: Lolek
: 21 cze 2013, 16:16
autor: EwaL
yamaha pisze:EwaL pisze:zrobię kota w konia
<suchy> podejrzana sprawa, drogi Watsonie, mocno podejrzana sprawa <suchy>
Podejrzana, ale jakże prawdziwa drogi Sherlocku.
Re: Lolek
: 23 cze 2013, 15:44
autor: Agnes
drugi wątek, przy którym wszelkie napoje i potrawy, muszą lądować na drugim stole... biedny ten moj monitor <lol> dziewczyny, jestescie wielkie <lol>