ENRIKO ARNIKA*PL
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Ale ja nie pisałam o Arthrovecie - nie znam tego specyfiku. Arthroflex Omega żel dla kota to preparat, z którym mam bardzo dobre doświadczenia w przypadkach urazów czy innych problemów ze stawami. Arthrovet, już sprawdziłam, dedykowany jest przede wszystkim dla psów. Arhroflex Omega, oprócz tych składników, które ma tabletka, ma jeszcze kwasy omega, i tajemniczy związek pod nazwą MSM - jak piszą na stronach, "MSM to naturalny związek siarki, neutralizując wolne rodniki pomaga ograniczać stan zapalny." Zamieniłabym stanowczo Arthrovet, który jest "dla wszystkich", na właśnie Arhroflex Omega Żel dla kotów, i to na początku w podwójnej dawce.
Może należy skupić się na kręgosłupie, a nie na stawie kolanowym, może na stawie biodrowym - one są zawsze połączone, jak dzieje się coś w jednym, od razu widoczne jest to w całej nodze. Może Rikuś upadł pechowo na doopkę, i stłukł sobie któryś z kręgów krzyżowych, może upadł na biodro, i uraz jest wyżej tak naprawdę.
Asiek, dziękuję bardzo, o nerkach nie wiedziałam, wiem jedynie, jak paskudnie potrafi Metacam zrujnować jelita kota. Dobrze wiedzieć, że nie tylko to, ja oczywiście z lekarzem nie dyskutuję, bo jak mus to mus, ale żeby Rikuś nie brał tego za długo.
Może należy skupić się na kręgosłupie, a nie na stawie kolanowym, może na stawie biodrowym - one są zawsze połączone, jak dzieje się coś w jednym, od razu widoczne jest to w całej nodze. Może Rikuś upadł pechowo na doopkę, i stłukł sobie któryś z kręgów krzyżowych, może upadł na biodro, i uraz jest wyżej tak naprawdę.
Asiek, dziękuję bardzo, o nerkach nie wiedziałam, wiem jedynie, jak paskudnie potrafi Metacam zrujnować jelita kota. Dobrze wiedzieć, że nie tylko to, ja oczywiście z lekarzem nie dyskutuję, bo jak mus to mus, ale żeby Rikuś nie brał tego za długo.
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
A ja mogę z mojego podwórka dopisać, że u mnie na przykład Brysia reaguje lekką kulawizną na przednie łapki, jak coś ją boli. Tak było kiedyś, jak miała stan zapalny brzuszka. Wszyscy jej wykręcali łapki, sprawdzali, robili zdjęcie, z którego nic nie wynikało, a okazało się, że to z bólu brzucha ma taki objaw.
Jakiś czas temu też utykała i wyszło, że miała bakterię e-coli w moczu. Po leczeniu antybiotykowym, bakteria zniknęła i koteczka chodzi zupełnie normalnie. Tak, że w jej przypadku, jeżeli zaczyna dziwnie chodzić, to mogę się spodziewać, że coś ją boli i to wcale nie ma nic wspólnego z łapkami czy stawami, tylko jest to bolesność brzuszka.
Jakiś czas temu też utykała i wyszło, że miała bakterię e-coli w moczu. Po leczeniu antybiotykowym, bakteria zniknęła i koteczka chodzi zupełnie normalnie. Tak, że w jej przypadku, jeżeli zaczyna dziwnie chodzić, to mogę się spodziewać, że coś ją boli i to wcale nie ma nic wspólnego z łapkami czy stawami, tylko jest to bolesność brzuszka.
- DjDario
- Posty: 115
- Rejestracja: 10 gru 2008, 22:17
- Kontakt:
Mam coraz większy mętlik w głowie i zaczynam się obawiać o zdrowie kota. Do naszego weta mam zaufanie, ale też zaczynam się wkurzać bo oto już 3 wizyty u weta zaliczone, 270 zł wydane (zdjęcia RTG, zastrzyk, leki, badanie) a nadal brak konkretnej diagnozy
Żałuję, że przy okazji robienia RTG prawej łapki skoro kot był pod znieczuleniem to może powinienem był poprosić też o wykonanie rtg prawej łapki i ogólnie tylnej części aby zweryfikować pozostałe kości? Jak tak patrzę na utykającego Rikusia to mam czasem nawet wrażenie - choć może całkiem mylne - że on utyka nie na prawą, a lewą łapkę? Pomóżcie proszę mi to ocenić, nagrałem filmiki:
https://www.dropbox.com/sh/oh6p7ah0mhkvkan/xUmnT89bHW
(tylko nie mam pewności czy poprawnie wstawiłem link i otwiera się u Was?)
Żałuję, że przy okazji robienia RTG prawej łapki skoro kot był pod znieczuleniem to może powinienem był poprosić też o wykonanie rtg prawej łapki i ogólnie tylnej części aby zweryfikować pozostałe kości? Jak tak patrzę na utykającego Rikusia to mam czasem nawet wrażenie - choć może całkiem mylne - że on utyka nie na prawą, a lewą łapkę? Pomóżcie proszę mi to ocenić, nagrałem filmiki:
https://www.dropbox.com/sh/oh6p7ah0mhkvkan/xUmnT89bHW
(tylko nie mam pewności czy poprawnie wstawiłem link i otwiera się u Was?)
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
DjDario widzę, że jesteś z Rybnika. Może spróbuj jechać do mojego weta do Zabrza. Tam mają fajny sprzęt i podejście. Ja robiłam Brysi rentgen całego kręgosłupa, to wet tak spokojnie i sprawnie położył Brysię na stole, że bez żadnej narkozy zrobił jej zdjęcie bez problemu. Dodam, że Brysia normalnie u innego weta to tylko patrzała jak zwiać ze stołu. Zdjęcie było cyfrowe i od razu na monitorze mi pokazał fotkę i wszystko omówił i pokazał co i jak.
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- DjDario
- Posty: 115
- Rejestracja: 10 gru 2008, 22:17
- Kontakt:
No bidulek męczy się,a nas aż żołądek boli ze stresu jak na to patrzymy. Poza tym ma słaby apetyt więc nie chcę aby się odwodnił...
Ten polecany żel dla kotów już zamówiłem przez internet, więc jak tylko dojdzie to zamienię te tabletki na żel.
@Sonia: Tak jestem z Rybnika i do Zabrza mógłbym podjechać. Może tam szybciej nam pomogą. Podaj jakiś namiar na tego weterynarza (jeśli nie można na forum to chociaż na prywatną wiadomość). Śliczne dzięki Wam za pomoc i cenne wskazówki!
Ten polecany żel dla kotów już zamówiłem przez internet, więc jak tylko dojdzie to zamienię te tabletki na żel.
@Sonia: Tak jestem z Rybnika i do Zabrza mógłbym podjechać. Może tam szybciej nam pomogą. Podaj jakiś namiar na tego weterynarza (jeśli nie można na forum to chociaż na prywatną wiadomość). Śliczne dzięki Wam za pomoc i cenne wskazówki!
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Ja jednak sprawdziłabym biodro i odcinek krzyżowy kręgosłupa. Koniecznie stawy biodrowe. Utykanie jest bardzo poważne, według mnie ból jest duży. Wydaje mi się, że przy tak silnej kulawiźnie na zdjęciu coś by wyszło, jeśli nic nie widać, może problem jest w innym stawie. Czy obejrzeliście dokładnie łapę, wszystkie poduszki, pomiędzy poduszkami? Z tym, że gdyby coś się stało w łapkę, w opuszki, Rikuś by ją dość intensywnie wylizywał. A może uraz dotyczy kości stopy, postarajcie się dokładnie obmacać łapę na całej długości, żeby namierzyć, w której części jest ból.
- animru
- Posty: 792
- Rejestracja: 16 lis 2010, 21:04
też mi to przyszło na myśl - mój Bazyl kulał, wydawało nam się, że łapa go boli, że zeskoczył np z piętrowego łóżka, pojechaliśmy do weta i co się okazało, że on tak utykał z gorączki, miał wtedy ponad 40 stopni i jakąś tajemniczą infekcję,którą na szczęście udalo się nam zwalczyć antybiotykiem. a łapa była w porządku.Sonia pisze:A ja mogę z mojego podwórka dopisać, że u mnie na przykład Brysia reaguje lekką kulawizną na przednie łapki, jak coś ją boli. Tak było kiedyś, jak miała stan zapalny brzuszka. Wszyscy jej wykręcali łapki, sprawdzali, robili zdjęcie, z którego nic nie wynikało, a okazało się, że to z bólu brzucha ma taki objaw.
Jakiś czas temu też utykała i wyszło, że miała bakterię e-coli w moczu. Po leczeniu antybiotykowym, bakteria zniknęła i koteczka chodzi zupełnie normalnie. Tak, że w jej przypadku, jeżeli zaczyna dziwnie chodzić, to mogę się spodziewać, że coś ją boli i to wcale nie ma nic wspólnego z łapkami czy stawami, tylko jest to bolesność brzuszka.
